Piszę afirmacje na różne tematy i jest jeden wspolny "pień" jeśli chodzi o reakcje. Mianowicie: "nie mam szans" na to co afirmuje , tak samo w kwestii związku jaki bym chciał, jak i pracy, zarobkowania. Raczej nikt mi tego werbalnie nie wmawiał z zewnatrz, kiedys tego nie mialem gdy afirmowalem.... ktoś ma jakiś pomysł skąd to się mogło wziąść, by trafić w sedno czy muszę wciąż i wciąż, dodam, że z krotko utrzymującymi się efektami, na każdą afirmacje pisać , że "mam szanse na ... "
Nie zdziwoloby mnie to gdyby bylo to np tylko w temacie zwiazku , to by może bylo cos w samoocenie , ale ze jest na wszystkie tematy to troche dziwne..