Po afirmacje sięgałbym w ostateczności. Najpierw bym próbował rozwiązać problem normalnie, jak dobrze pójdzie to będzie znacznie szybciej, a Ty się czegoś nauczysz dla siebie bez konieczności orania afek przez miesiąc czy dwa

Próbowałaś rozmawiać o tym z tą znajomą? Stawiałaś swoje granicę? Potrafisz je stawiać? Jak się czujesz z tym, że miałabyś je postawić?
Zazwyczaj "miłe" w takich sytuacjach są osoby, które mają problemy z asertywnością, które czują się nie w porządku z tym, że miałyby komuś powiedzieć stanowcze "NIE!". A pijawki tylko czekają na wykorzystywanie takich osób.
Skoro ona czuje się w porządku z bombardowaniem Ciebie swoją osobą, to czemu Ty nie miałabyś się czuć w porządku mówiąc jej że masz własne życie, że czujesz się przytłoczona tym wszystkim?
Dla mnie najlepszą receptą na takie sytuacje jest po prostu zwykła szczerość. Nie atakuje jej, nie bądź chamska - bądź tylko szczera! Powiedz jej jak się czujesz, jakie masz potrzeby, jak byś chciała, aby te relacja wyglądała, aby było dobrze. Jeśli zaś z tą osobą nie da się porozmawiać o takich podstawowych rzeczach, to przemyśl sobie czy w ogóle ta relacja jest warta w takim razie jakiegokolwiek podtrzymywania jej (relacja powinna służyć wszystkim stronom, a nie tylko jednej).