Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 716314 razy)

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 23:00:49 »
Już wyjaśniłem w prywatnej korespondencji, jak widzę dobrobyt ziemski i z czym on jest kojarzony. Postacie w rodzaju Warrena Buffeta, Billego Gatesa czy naszego rodzimego Soloża są dla nie przykładem sporych obciążeń duchowych a to, że tacy ludzie mają dobrze poukładane w materii nie oznacza, aby warto było ich naśladować.

Na Ziemi są tak zaburzone energie że ludziom z dobra karmą (co to jest dobra karma? czy odnosimy ją do warunków ziemskich wyłącznie?) jest naprawdę znikoma ilość więc nie bierzmy ich pod uwagę jako odnośnika.

Nie jest moim celem, aby ktoś się mną opiekował. Miałem na myśli społeczeństwo, gdzie szeroko rozumiany szacunek i miłość do innych istot jest priorytetem ponad inne rzeczy. Tak uogólniając mocno.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-07-25, 22:51:57 »
Gandalf

Bardzo prosto jest poddać się woli Boga, wystarczy się do niego zwórcić - Boże, niech moja wola będzie twoją wolą. Można to tłumaczyć jako - Boże weź moją wolną wolę i zrób z mną co chcesz. W takiej sytuacji Bóg da Ci raj na ziemi, a gdy masz dobrą karmę, weźmie Cię do nieba.

Temat ewolucji jest trochę pokrętny, bo odosi się do ogółu. Podejrzewam, że w każdej cywilizacji była grupa ludzi z dobrą karmą i radzili sobie dobrze, dobrze prosperowli finansowo, zdrowotnie itp. To ty musisz się zmienić, żeby wyrwać się z różnego rodzaju ograniczeń i cierpienia, nigdy ktoś z zewnątrz. Możesz chcieć, żeby ktoś się tobą opiekował, dawał ci pieniądze, mieszkanie, ale zawsze będzie to kierunek w choroby psychiczne i inne zburzenia. Naturalna jest darmowa pomoc i prowadzenie Boga, wszystko inne jest wynikiem chęci doświadczania niekorzystnych stanów emocjonalnych.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 22:34:44 »
Stan bierności trwa cały czas. To, że dokonała się antycypacja czarnych w Ameryce to tylko maleńki krok naprzód, dodatkowo wzmocniony celowo przez siły, które chcą dalej kontrolować ludzi. Gdyby nie to, owa antycypacja wyglądałaby o wiele inaczej.

Również doceniam rozwój technologii.

Na razie nie określiłem dokładnie, dlaczego tu jestem i jaki mam cel, nie może więc być mowy o działaniu i wnoszeniu wkładu. Królewskie życie mnie absolutnie nie interesuje, nie uznaję wywyższania się jednych ponad drugich.

Wolna wola jest dana każdemu, inna sprawa, że większość jej nie wykorzystuje bądź wykorzystuje w bardzo mało świadomy sposób, a najczęściej wyłącznie z pobudek egoistycznych. Ja póki co wykorzystuję ją jako obronę przed realiami, w których żyję. Jeśli uda mi się pojąc cel mojego życia i znaleźć swoje w nim miejsce, wówczas być może poddam moją wolę czemuś wyższemu, służącemu większej zbiorowości. Innymi słowy, działa u mnie mechanizm obronny. Brak zrozumienia realiów i celu budzi lęk.

Tu na forum nie jestem od roku, tylko od kilku dni, więc póki co takiej odpowiedzi nie dostałem.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 22:25:39 »
Ciężko stwierdzić co będzie postępem cywilizacyjnym. Część wiemy, to to, co wymieniłeś. Włącznie z wegAnizmem.
Jak długo Twoim zdaniem trwa ten stan bierności? Spójrz na sytuację czarnych w Ameryce 50 lat temu, albo na stan krajów 3. świata.
Rozwój technologii, cóż, ja tam go doceniam :) Gdyby nie Internet, pewnie nadal byłbym zakompleksionym chłopcem z małego miasteczka :)

Co do przybycia z przyszłości, to nadal nie pokazałeś jaki jest Twój pozytywny wkład w świat. (Sama niechęć uczestniczenia nie jest wkładem pozytywnym.) Zawsze byli ludzie którzy chcieli nic nie robić a żyć jak królowie :P

Próbujesz gloryfikować wolną wolę jako sprzeciwianie się jakimś "regułom". Zupełnie nie o to chodzi. Mówiąc prościej: w większości sytemów, wolna wola to po prostu wola bycia głupim. Jasne, umożliwia głupie buntowanie się przeciwko głupim regułom. Ale to nadal głupota.

Mówisz że zadajesz pytania, a ja myślę, że nie słuchasz odpowiedzi. Jaką dostałeś odpowiedź na to zadawane pytanie, która zmieniła znacząco zmieniła Twój sposób postrzegania świata i przejawiania się w nim w przeciągu ostatniego roku?

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 21:45:51 »
Jestem wegetarianinem.

Co rozumiesz za pojęciem postęp cywilizacyjny? Postęp może być rozumiany na wiele różnych definicji. na przykład dla mnie postęp oznacza wzniesienie się ponad podziały etniczne, ekonomiczne, gospodarcze, polityczne i religijne aby skonfrontować się z problemami, które już teraz nie są nam obce, a więc przeludnienie, degradacja środowiska naturalnego, wojny na tle religijnym, nierówności społeczne, wadliwy system gospodarczo-ekonomiczny itp.

Tak więc według mnie teraz nie dokonuje się postęp, a trwa stan bierności. Oczywiście, na przykład technologia rozwija się ale nie wpływa to na postęp świadomości duchowej.

Nie porównuję się do Platona i Nietztchego, ale rozumiem, co miałeś na myśli i tak właśnie się czuję, jak ktoś, kto przybył ,,z przyszłości" do czasów, gdzie jest nierozumiany i gdzie trudno mu żyć mając taką filozofię.

Wiem, że wolna wola przeważnie jest rozumiana pejoratywnie, to jest jako coś złego, ponieważ w większości przypadków kojarzy się z łamaniem ustalonych reguł. Oczywiście wiele z tych reguł tak naprawdę zamiast człowieka wyzwalać trzymało go i nadal trzyma w ryzach, nie daje mu wolności, możliwości rozwoju. To tak, jak z mitycznym Prometeuszem, który zapragnął dać ludziom ogień, za co został ukarany.

Zadaję pytania, ponieważ chcę dojść tego, po pierwsze co jest przyczyną mojego braku odnajdywania się, dwa staram się być również krytyczny wobec samego siebie, podważam więc też i swoje osądy oraz sposób myślenia. Zależy mi na dojściu przyczyny.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 21:35:23 »
Jeśli uważasz się za osobę 50 lat do przodu, to rozumiem że jesteś weganinem? :>
Może i są takie jednostki, i, uprzedzając Twój tok myślenia, może przez to pozostają bierne. Dlatego o nich nie słyszymy.
Ale to oznaczałoby, że te jednostki nic nie wnoszą do społeczeństwa. Nie posuwają cywilizacji do przodu.
Czyli w rzeczywistości, postęp dokonuje się dzięki "mniej rozwiniętym" od nich, którym chce się konfrontować ze światem.

Przychodzą mi teraz na myśl Sokrates i Nietztche. Obaj byli bardzo aktywni, chociaż byli przed swoimi czaszami. Nietzsche nawet akurat na parędziesiąt lat przed :D
Obaj ponieśli porażkę według aktualnego systemu, ale niesamowicie posunęli świat do przodu. Ba, Sokrates wziął tę porażkę na klatę, bo stwierdził że choć system jest zły, to go uznaje i woli umrzeć niż uciec. Biorąc pod uwagę że przyczynił się do stworzenia najpotężniejszej cywilizacji i religii w historii ludzkości.. to był trochę więcej niż 50 lat do przodu.
Cóż, jeśli masz w zanadrzu swojego Platona albo kilka ksiązek w stylu Zaratustry, to możesz się uważać za zwolnionego "przed czasem".

BTW pamiętaj że sama wolna wola jest w większości tradycji traktowana jako wola sprzeciwienia się Bogu, więc możliwość działania w sposob zły/niedoskonały.
Nie chodzi o łamanie wolnej woli w sensie zmuszania innych do działania jak Hitler chce, bo wola Hitlera też była zła/niedoskonała. Chodzi o sublimację własnej wolnej woli.

PS. Nie chodzi o to aby tylko w kółko zadawać pytanie, ale aby przyjmować odpowiedź. A Ty dokładnie wiesz jakiej odpowiedzi oczekujesz, dlatego ciągle "pytasz".

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 21:20:09 »
Gdybym miał brak owej świadomości, to chyba raczej byłoby mi wszystko jedno. Żyłbym, jak żyje większość ludzi, bez zadawania pytań o cel życia tutaj.

Co do warunków tutaj odczuwam sporą niechęć bo czuję, ze przebywałem w o wiele bardziej korzystnych przed wcieleniem się tutaj; dodatkowo czuję, że egzystencja na poziomie, jaki jest tutaj obecny jest dla mnie jakby degradacją w sensie energetycznym.

Co do ról z poprzednich wcieleń to od dłuższego czasu wyczuwam, że prawdopodobnie jestem z poza linii ewolucyjnej człowieka i że większa część mojej ewolucji przebiegała w innym od ziemskiego środowisku. Stąd spore zagubienie w ziemskich realiach.

Krótko mówiąc, konflikt gatunkowy jest.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-25, 21:25:58 wysłana przez Gandalf Wesoły »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-25, 21:16:21 »
Zatem może być tak, że są na świecie ludzie, którzy dysponują już tą świadomością, która globalnie zaistnieje na przykład za te ,,50 lat" i dlatego jest im się ciężko odnaleźć w obecnym systemie, a może nawet odczuwają coś na kształt niewoli w obecnym systemie i mają spore kłopoty w funkcjonowaniu w nim.

No raczej to nie świadomość powoduje, że ciężko ci się odnaleźć, tylko jej brak. Brak świadomości że MOŻESZ sobie świetnie radzić w tych warunkach i w tym systemie - choć nie koniecznie w sposob jaki sobie wymyśliłeś.

Raczej szukałbym przywiązania do starego systemu z przed kilkuset / kilku tysięcy lat ;-) Tudzież do ról jakie się wtedy piastowało - tych pozornie pozytywnych gdzie ktoś robił coś za ciebie, albo negatywnych, gdzie byłeś np na niskim poziomie materialnym (niewolnik, biedak itd)
« Ostatnia zmiana: 2017-07-25, 21:20:23 wysłana przez dżonny »

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 20:52:34 »
Zatem może być tak, że są na świecie ludzie, którzy dysponują już tą świadomością, która globalnie zaistnieje na przykład za te ,,50 lat" i dlatego jest im się ciężko odnaleźć w obecnym systemie, a może nawet odczuwają coś na kształt niewoli w obecnym systemie i mają spore kłopoty w funkcjonowaniu w nim.

Czy Bog naprawdę ma tutaj cokolwiek do gadania? Jeśli akceptuje każdy stan świadomości na danym etapie, dlaczego miałby nie akceptować jego negacji? Nie jest to bowiem zaprzeczenie Boga czy jego woli ale zaprzeczenie woli ludzkiej, która jest niedoskonała i która jest dla Boga nieistotna w naszym wąskim, ziemskim pojęciu. Innymi słowy, czy negacja rzeczy łamiących wolną wolę jakiejkolwiek jednostki jest negacją woli boskiej? Nie sądzę. Gdyby tak było, nikt by wypowiedział posłuszeństwa rządom nazistów w minionym wieku.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-25, 20:55:27 wysłana przez Gandalf Wesoły »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 20:42:54 »
W poprzednim poście twierdziłem, że wola Boska nie jest sprzeczna z aktualnym systemem ludzkim. A raczej że pozwala odnaleźć się w jakimkolwiek systemie -- oczywiście w jednym lepiej a w drugim gorzej.

Ale, jak już mnie pociągnąłeś za język to czemu nie, zostanę heglistą:D Aktualny system jest, przy wszystkich swoich niedoskonałościach, najlepszym wyrazem woli Boskiej. A przynajmniej najbardziej adekwatnym dla naszych czasów.
Oczywiście nie znaczy to że jest doskonały i ostateczny. Cały czas ulega zmianom, i wiele poglądów które uznajemy teraz, za 50 lat będzie barbarzyństwem. A my za te 50 lat będziemy mówić, że dzieciakom się w d...ch poprzewracało:D

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 20:35:41 »
Czyli innymi słowy twierdzisz, ze system ludzki jest zgodny z wolą boską, tak?

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 20:30:05 »
Ot, po prostu, jeśli moja wola prowadzi do cierpienia, a stopniowe zmienianie jej w Boską wolę prowadzi do przyjemności (lub wolności od cierpienia), to jest dość proste. I w zasadzie niczym się nie różni od zmiany własnej woli, kiedy widzimy że to coś innego jest bardziej korzystne.

To nie wola innych prowadzi do cierpienia, a to jak się do niej odnoszę. Ponieważ nie mogę zastąpić woli innych Boską wolą, mogę tylko dostroić swoją.
Nie znam religii/duchowości która pochwala samowolkę i buńczuczność. No, Kościół Szatana:D

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 20:23:54 »
Możesz rozwinąć?

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 20:16:48 »
*Własnej* woli.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 19:26:23 »
Nie, odkryłem je dość niedawno dopiero.