Wilson, uzdrow od swojej strony i patrz jakie będą efekty. Może być bardzo, bardzo dużo gniewu, wkurzenia, lęku, bezradności, bezsilnosci, to wszystko moze wydawac się nie do przejscia, nie do uzdrowienia, lecz to tylko emocje. Ponazywanie i rozpoznanie tych emocji to połowa sukcesu, a wlasciwie zdanie sobie sprawy ze wszystkich emocji w danej kwestii to juz caly sukces, dlatego wymieniłem te prawdopodobne. Możesz się przyjrzec sobie i zobaczyc co czujesz i zaczac stosować na to EFT. Moze to zachaczac o stosunki z rodzicami i trzeba bedzie ruszyc najgłębsze, najtrudniejsze tematy. Jak wyczyścisz temat od swojej strony , może się coś zmieni w sytuacji automatycznie, a może zmieni "tylko" ciebie i będziesz dokladnie wiedziała co robić, pokaże się co możesz zmienić, a czego nie.
A od innej strony, najprostsze i być może najbardziej rozwojowe rozwiązanie, ktore moze zastosowac kazdy z domownikow, to sprzedać to mieszkanie i wynieść się. Rozwazenie tego to zmierzenie sie ze swoimi emocjami, przywiązaniami i w razie czego zobaczenie ze tak na prawde doświadczacie tego z wlasnej woli. Byc moze klucz lezy tez w waszych stosunkach rodzinnych, czyli np z powodu przywiazania jednej osoby do czegos, doswiadczacie tego wszyscy!