Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 716249 razy)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-25, 19:24:26 »
Gandalf czy ty tu już nie byłeś na forum ?

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 19:17:41 »
A jeśli wola większości wprowadza w cierpienie?

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 18:48:23 »
Gandalf,
Cytuj
tzw. udokumentowanej historii
Bosze, ale nie zaczniesz zaraz mówić o imperium prasłowiańskim? :O
Sorry, ale możemy tylko mówić o "tej" historii, bo i innej to każdy sobie może wymyśleć bajki jakie chce.

Co do odpuszczania własnej woli, to mówi o tym prawie każdy system duchowy czy religijny (a już na pewno mistyczny), więc nie może być takie trudne ;)
Ot, po prostu, jeśli moja wola prowadzi do cierpienia, a stopniowe zmienianie jej w Boską wolę prowadzi do przyjemności (lub wolności od cierpienia), to jest dość proste. I w zasadzie niczym się nie różni od zmiany własnej woli, kiedy widzimy że to coś innego jest bardziej korzystne.

Dżonny,
Nie wiem, Gandalfa pytaj. Podejrzewam że drugie, skoro chce się w rok ustawić ;)
Ale dla mnie i to 10k w miesiąc to byłoby sporo. Tylko znów na tych zasadach: bez wcześniejszej specjalizacji ani smykałki do interesów, bez wielkiej harówy i bez ryzyka.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-25, 18:36:50 »

W momencie gdy coś staje się prostą (dostępną) receptą, wielu ludzi zaczyna to robić, więc wartość tego spada. Łatwe i szybkie sposoby zarobku dlatego zawsze będą tylko nowatorskie.


Ale co to jest szybki zarobek ?
10 tys złotych na miesiąc, to chyba można uznać za szybki zarobek ?  Trzeba do tego być nowatorskim ?  Czy mówisz o wzbogaceniu ala Zuckerberg (niech będzie że milion, dwa, nie miliardy)?

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 18:30:34 »
Żyli zgodnie z boskimi prawami. Problem w tym, że ludzie bardzo od tych praw odeszli, dlatego żyje się tutaj dość ciężko. Ów system, w którym żyjemy od kilku tysięcy lat tzw. udokumentowanej historii to system oparty na gadzich zasadach, gdzie motorem napędowym jest rywalizacja i krwawo respektowany podział społeczny na klasy, ściśle zhierarchizowany podział dóbr materialnych i bardzo mocna kontrola społeczna, mająca zabraniać zwykłym jednostkom (nazywanych nieuprzywilejowanymi) wchodzenia w posiadanie rzeczy i środków zarezerwowanych dla rządzących. fakt, trochę się to rozluźniło dzisiaj (można na przykład zostać prezesem korporacji i zgarniać gruby szmal), nie umniejsza to jednak ogólnej sytuacji, gdzie jednostka nie chcąca się godzić na taki system jest w zasadzie skazana na życie poza tzw. marginesem społecznym.

Mówiąc ogólnie, pod względem cywilizacyjnym stoimy jeszcze na bardzo niskim stopniu rozwoju świadomości globalnej. Mało tu Boga, miłości natomiast dużo strachu, lęku oraz kontroli.

Jak można odpuścić własną wolę? Trochę to skomplikowane, nie uważasz?

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 18:22:57 »
Jaka jest Boska wola, to możesz się przekonać dopiero kiedy odpuścisz sobie przywiązanie do woli swojej. Ja Ci raczej niewiele powiem:D

Naprawdę znasz tak wiele kultur, które nie przywiązywały żadnej roli do woli Boga/bogów/praw natury? A żyli sobie tak jak chcieli, bez żadnych praw?
Filozofia, religia, nauka, prawodawstwo to przecież fundamenty cywilizacji, a wszystkie dotyczą jakiegoś dostosowania się do świata. A wola jednostki zawsze jest drugorzędna względem bóstw/społeczności.
(No dobra, z pewnym wyjątkiem konsumpcjonistycznego hurrascjentyzmu w którym żyjemy od końcówki XVIII w.)

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 18:08:59 »
Skąd wiadomo, że Boską wolą jest tak, jak twierdzisz Ty na przykład?

Jakieś dowody?

Bo jakoś na przestrzeni tysiącleci na Ziemi i we Wszechświecie istniały różne cywilizacje i jakoś tamci ludzie nie pytali się o Boską wolę tylko żyli podług tego, jak chcieli żyć.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 17:57:23 »
Akceptacja nie rozwiązuje problemu, ale dopiero ona umożliwia jego rozwiązanie.
Jeśli ktoś jest gruby, a uważa że wszystko z nim w porządku tylko chce przestać mieć zadyszkę i ból stawów, to sama akceptacja nie rozwiąże jego problemu. Natomiast pomoże mu ona przejść na dietę i ćwiczenia, co rozwiąże jego problem.

W rozwoju duchowym nie ma "tak jak ja tego chcę", jest coraz pełniejsze zastępowanie swojej woli przez Boską wolę.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 17:49:45 »
Akceptacja nie rozwiązuje problemu. Rozwiązaniem będzie wyłącznie robienie i zarabianie tak, jak ja tego chcę a nie tak, jak jest to przyjęte.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 17:47:49 »
Nie ma prostej recepty na wzbogacenie się z czystych zasad rynkowych. (Daniel popraw jeśli się mylę:D)
W momencie gdy coś staje się prostą (dostępną) receptą, wielu ludzi zaczyna to robić, więc wartość tego spada. Łatwe i szybkie sposoby zarobku dlatego zawsze będą tylko nowatorskie.

Swoją drogą jeśli nie potrafisz wymyślić sobie żadnej ciekawej pracy, to doszukiwałbym się przyczyn bardziej w negacji świata. I raczej niskiej samoocenie.
Rozwiązaniem na negację jest - cóż - akceptacja :)

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 17:28:08 »
Może nie z samooceną ale z doprecyzowaniem pytania, Mnie nie kręci ani ,,prosta" praca fizyczna, na której i owszem sporo ludzi zarabia nawet porządne pieniądze ani tzw. praca specjalistyczna. Mnie jakby w ogóle praca nie interesuje w rozumieniu że trzeba ileś lat poświęcać czemuś uwagę, aby cos osiągnąć. Jest to dla mnie mocno męczące tak żyć jakby nie można było w na przykład w rok zarobić w jakiejkolwiek pracy na resztę życia :). o to mnie się rozchodzi :).

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-07-25, 16:12:48 »
Gandalf
Twoje okreslenie, że " bez wykształcenia w tym świecie trudno jest egzystować....." oznacza, że możesz mieć problemy z samooceną


Ania
No nie wiem co ci poradzić. Normalnie to by pasowały jakieś afirmacje uwalniające w relacji z tymi z USA lub tym co sobie zakodowałaś (przejęłaś od innych  ) w temacie USA.
I nie bardzo wiem na co chcesz odczekiwać ?

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-25, 14:49:12 »
Dostałam dziś ataku bólu w podbrzuszu i pomimo zastosowania metody BSM nie było efektu. Ból całował i nasilal się w zetknięciu z kłamstwami amerykańskiego nie powiem czego, bo jeszcze mnie zablokują :). Widzę w tym reakcje na wzorzec jakiś silny skoro ostatnim razem przy tego typu bólu BSM działało. Ponieważ na węzły na razie nie mogę sobie pozwolić zdecydowałam się wziąć tabletkę . Jak myślicie ile muszę odczekać?  8 GODZIN? Na razie Bik jest znosny gdy leżę.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-25, 12:48:46 »
Z niedocenianiem siebie :-)

Serio? ja właśnie odkryłem, że mogę czuć się świetnie nie ,,bawiąc" się w te społeczne gry, pozycje, że mimo tego jestem ciągle super, na luzie itp. Jedyne co mi tutaj nie daje spokoju to to, że na wiele rzeczy trzeba sporo kasy a mi najzwyczajniej w świecie nie chce się poświęcać ileś tam życia i energii na jej zarabianie, aby to mieć. Chciałbym to mieć....bez zarabiania pieniędzy albo w jakiś inny sposób. Bez tej spiny całej.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-25, 11:29:32 »
Michał
Lęk przed działaniem , też jako punkt wyjścia mozna przyjąć

Gandalf
Nie mam.... , ale ....