Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 346978 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 19:41:31 »
Też padłam :D

I takie rozmowy o rozwoju duchowym chce czytać i toczyć ;P

Tak ten kurs też się podoba, pełna zgodność.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 16:58:24 »
nie było mnie chwilkę a tu takie ciekawe rozmowy , w skrócie wyłapałem dwie złote myśli przy których padłem ze śmiechu:

Howard do Leszka
Leszek (35,9999999999.... erd) - raz zdematerializowały się mu skarpetki w pralce, a jego wszechwiedza to wskazania wahadełka w zależności od tego z której akurat strony wiatr zawieje.
i
Leszek do Howarda:
Wujek "dobra rada" zapewne powiedziałby Ci, żebyś więcej leżał pod trumienką! :)

nic dodać nic ująć rd w pigułce ; )

Karina
tak trzymaj , to jest dobry kurs! 
podobają mi się te wyniki ; )


Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 16:15:44 »
Przykro mi Bubu, że tak mi wyszło, ale to jeszcze nic straconego, ostatni mogą być pierwszymi.

Życzę Ci z całego serducha nagłego Oświecenia :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-28, 14:09:52 »
Karina :( niestety ale muszę Cię podać do sądu
Dałaś mi o jeden punkt mniej niż Howardowi a przecież wszyscy na tym i tamtym świecie wiedzą, że Oświecę się przed nim

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 13:51:33 »
Znam Andrzeja Kluzę osobiscie, tez kiedys mi napisal, ze jestem starą duszą.
Ostatnio tak przyspieszyły zmiany, ze mam wrażenie, że codziennie mi się cos uzdrawia. Howard rzeczywiście ma jeszcze gurujogę do puszczenia, ale mam wrażenie, ze ostatnio robi się jakby coraz bardziej samodzielny.

Podoba mi się taki tekst :

"Zobaczmy w lustro co dzisiaj wstało z łóżka". :))

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-28, 13:46:24 »
http://www.michaelteachings.com/soul_age_index.html

Tu jest bardzo dobry art i ciekawa strona o tej tematyce w jęz ang..

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-28, 13:36:46 »
Mogę powiedzieć też że Howard, jest starą duszą, być może starszą ode mnie, znając jego nastawienie do pewnych kwestii. Będzie jednak musiał odpuścić sobie mistrza i arogancje duchową, jak go doprowadzi do jakiejś stacji i przerzucić się na poglądy bardziej taoistyczne i metody bardziej zbliżone do tutejszych. Wtedy będzie na prawde mocny. Oceniam go na 9 w skali ktora jest w zalinkowanym art o wieku dusz w tym watku.
Karina na 8
Mariusz też mi się wydaje starą duszą.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-28, 13:28:23 »
Jeśli to nie intuicja a opinia dla zabawy na podstawie wpisów na forum, to się zgodzę ;)

Nie podejmuję się takiego badania nawet mimo , że mam zdolności jasnoczucia i jasnowidzenia, gdyż mam zbyt mało informacji o tych osobach do tak daleko idącego badania.

Ja już powiedziałem, jak kogoś na serio interesuje temat takich wglądów, że będzie błądził , jeśli nie uzna, że ma w tym znaczenie wiek duszy. A mnie badał Andrzej K kiedyś i jestem duszą na granicy bardzo starej , choć to oczywiste dla mnie po charakterystyce,  idzie za tym swoiste przesycenie życiem w materii, a wiem, że wiele osób zajmujących się RD i oświeceniem totalnie nie wiedzą o czym mówią, tyle mogę ocenić. Wiem, że jeszcze daleko mam do oświecenia i nie ubolewam z tego powodu, ani nie istnieje ten temat w moich świadomych celach osobistych (na to wcielenie), byłoby to głupie. Wszystko we własciwym czasie..
« Ostatnia zmiana: 2017-06-28, 13:38:31 wysłana przez dżonny »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 13:18:35 »
Ok, to ja zamieszam trochę w kotle i tak dla zabawy pomierzę intuicyjnie kilka osób w skali od 0 do 100, kto jest na jakim etapie wg mojej intuicji w drodze do stanu Buddy (oswiecenia) ;)

Leszek: 81
Frisky: 71
Bubu: 62
Howard: 63
healingintelect: 68
dzonny: 58
ja: 71

Sylwie pominelam, bo jeszcze sie obrazi
Jak ktos ma chec niech zamiesci swoje wyniki, traktujemy to oczywiscie na luzie ;P

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-28, 13:12:26 »
Sylvia
Na moja drobną uwagę co do Anandamai, mającą wnieść nieco równowagi do zachwytów nad jej urzeczywistnieniem reagujesz nadinterpretacjami w rodzaju że "niektórzy to tylko widzą negatywy", " nie potrafią docenić urzeczywistniania" itp itd. A za chwilę domagasz się żeby była równowaga w opiniach. Chyba sama nie wiesz o co ci chodzi, ani jak chcesz to osiągnąć :-)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-28, 13:09:32 »
Cytuj
Depresja to zbyt poważna choroba, żeby tak ją diagnozować i ogłaszać publicznie. Wrażenie czyjegoś smutku, czyjś obniżony nastrój, to tez jeszcze nie diagnoza, jest to odczucie jak się kogoś odbiera. Co innego badania i diagnozy, a co innego opinia, wrażenie, czy odczucia na jakiś temat. To się inaczej wyraża i jest przez to inny komunikat. Specjaliści, o których była mowa, którzy wiedzą co robią, bo mogą być wyjątki, mają świadomość różnicy w wyrażaniu tak różnych komunikatów jak wrażenia i odczucia, a diagnozy i badania, na temat siebie i innych osób.
Czasami takie odczucie ma znaczenie dla samego siebie i w dyskusji ma jakiś sens.

Może i dobrze Sylvia, że apelujesz w słowach o uważność przy tym i etykę, ale wyczuwam też sporo emocji i na mój gust, przesady w tym zakresie, chyba nie płynących z samego poczucia etyki, a tylko do niej się odwołujących.
Ta kobieta już nie żyje, mowa o aspekcie duchowym, w kontekście jej rzekomego oświecenia, czyli w kontekście nieprzytomnego uwielbienia, taki fakt, że ma depresje. Takie stwierdzenia są opinią , nigdy nie będą diagnozą, nie można np dostać na tej podstawie lekow na depreche, to oczywiste, wiec nie ma co się martwić :)
Chyba wiesz, że Leszek jest dobry w takich opiniach i pomogł na pewno setkom ludzi zdiagnozować w czym, problem , gdzie lekarze wysiadali, a może nie wiesz tego?


Cytuj
Co do chorych psychicznie polityków mających władzę, to zgadzam się z koniecznością badań ich zdolności do pełnienia pewnych funkcji , ponieważ mają wpływ na bezpieczeństwo, pokój na świecie i życie społeczne. Przykładem jest tutaj szaleństwo i używki Hitlera.
Szczególnie, że rządzących polityków nie zawsze mamy zgodnie ze swoimi preferencjami i wartościami.
Tak samo w przypadku przywódców innych grup. Powinni podlegać pewnej ocenie dla bezpieczeństwa uczestników i w jakimś zakresie reguluje to prawo. W pracy z drugim człowiekiem po to są superwizje, a w przypadku mistrzów ich mistrzowie-nauczyciele zanim staną się w pełni samodzielni w przekazie swoich nauk i praktyk.

No właśnie, duchowość to też dziedzina, gdzie ludzie otwierają swoje serca i umysły i jak zaufają złym osobom, nawet takim o dobrych intencjach , ale g.... za przeproszeniem rozumiejących z życia, a tylko intelektualnie pewne duchowe koncepty, czy kopiujących innych dla zysku , czy mających zaburzenia, czy podpiętych pod złe energie, może to mocno namieszać w głowie i w rezultacie rozwalić komuś życie osobiste, więc warto ze wszystkich stron takie osoby analizować, zwłaszcza, że jeśli ktoś oferuję takie usługi, to jest tak wyjątkowym mocarzem duchowym, że  na prawde powinien być na tyle silną osobą, że nie zaszkodzi mu wpis na forum.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-28, 13:11:54 wysłana przez dżonny »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-28, 13:06:40 »
Osoby takie nie powinny mieć problemu ze swoją samooceną nawet gdy ktoś zarzuci im opętanie czy wpływy astralne lub obniżenie nagłe ERD, lub nie tak duże jak myśleli, że mają.

Jeśli zaś z tego powodu zaczynają się mazać lub atakować, to znaczy tylko tyle, że ERD się w ich wypadku sprawdziło a oni zostali odarci z kłamstwa jakim karmili siebie i innych.

Przychodzi mi w tej chwili tylko jeden przykład do głowy, gdzie są aż tak negatywne reakcje, gdy nie jest tak pozytywne widziany, albo ktoś widzi, że coś jest inaczej, niż pozytywne mniemanie tej osoby o sobie i o swoim urzeczywistnieniu.
Jednak o czymś innym pisałam. Od innej strony widzę temat.

Jak już o ERD, to miara ERD ma takie znaczenie jak jest używana przez ludzi. Założenia są rozwojowe i pozytywne, jednak ta podświadomość i używanie "badań" w różnych celach w praktyce robi swoje i rozszerzana na "diagnozowanie", gdy ktoś ma swoje wrażenia i odczucia.
Takie apele to raczej do tych co co chcą się hierarchizować, unikać pracy z samooceną, twierdzić autorytarnie "co z kim jest nie tak" lub dokopać. I do tych co mają problem, ze ktoś ma inne miary, niż ERD. Może zrozumieją w końcu, że ERD nie jest miarą ich wartości, ani rozwoju, ani roli społecznej. A tworzenie wokół innych jakiegoś mitu związanego z ERD jest grą własnego umysłu z otoczeniem i błędnym wyznacznikiem. Wartości do jakich ktoś odnosi swoje życie, reakcje, działania więcej pokazują.



Howard
Nie mam nic przeciwko badaniom ERD jeśli służą własnemu rozwojowi i są jedną z informacji dla siebie. Jeśli dla kogoś jest przydatne i skorzysta to czemu nie. 
Człowieka jednak nie da się zmierzyć ERDami i wątpię, żeby ta skala miała wpływ na kogoś kto się nią nie wartościuje w samoocenie, tylko jest osadzony w swoich wartościach i życiu. Jest wtedy jedną z wielu informacji weryfikowanej przez fakty. Gorzej jak zaczyna tworzyć czyjąś rzeczywistość, a znam takie sytuacje. I tutaj negatywizowanie czyjejś reputacji i osoby poprzez "co z nią jest nie tak" przy okazji ERD ma realny wpływ społeczny, wywołuje skutki za, które odpowiada ten, który tworzy takie publiczne opinie, nawet jeśli nie ma to wpływu na samoocenę badanej osoby. Takie skupianie uwagi "co z kim jest nie tak" ma wpływ na umysły i powoduje skutki. I z tym dyskutuję:)
Słowa mają moc sprawczą.

"Wiem też Sylvia, że chciałabyś się z tymi ludźmi (z którymi byłaś mocno zżyta) podzielić swoją miłością, swoim doświadczeniem i tym co odkryłaś, ale niestety realia są takie, że póki sami tego nie zechcą zrozumieć i doświadczyć, póty to nie jest dla nich możliwe. Ludzie już tak mają, że zrobią wszystko aby pozostać jak najdłużej w swoim landrynkowym świecie, w którym sami dla siebie są mistrzami i bogami, i nie zrezygnują z tego tak łatwo. Byłoby to dla nich równoznaczne ze śmiercią osobowego 'ja' (ego), a to dla nich utrata poczucia sensu istnienia, którego szukają na zewnątrz siebie zamiast w sobie. Dlatego gdy widzą takiego jogina/joginkę pogrążonego w głębokim samadhi, który już za życia przekroczył próg śmierci, to jedynie skwitują to słowami - depresja, nieprzytomność, opętanie itp. I znów czują się bezpiecznie"

Wiem o czym piszesz, tylko też czasem jestem na rozstaju w reakcjach uczę się siebie i innych na nowo w pewnym sensie. Pozwalam sobie na obserwowanie tego jak zaistnieje. Odkrywanie siebie na nowo, to też pozwalnia na pewne doświadczenia, które uczą samoświadomości poprzez zachowanie uważności.


 

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-28, 13:04:58 »
Marzeniem moim jest by trafić do Mistrza z 36ERD.
Bardzo bym chciał by chociaż raz na rok trafiał się ktoś taki.
Nie mam nic przeciwko temu :)
Bo odnoszę wrażenie, że co niektórzy sądzą, że ERD jest tylko po to by Oświeconych przetrącać z piedestału :))

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-28, 12:59:59 »
:)))) ale Bhupatii depcze mi ostatnio po piętach i już myślałem, że tracę względy ;)

A tak jeszcze o ERD.

To pamiętam jak czasami wychodziło pod wpływem chwilowej emocji 36erd któremuś z guru i wiele osób miało z tego wielką radość.
Potem emocje opadały i wahadło pokazywało jak jest naprawdę.
To tylko pokazywało jak należy być czujnym i ostrożnym  przy pomiarach. By nie ulegać emocjom.

W nauce jest zasada, że nie ulega się emocjom nawet jak wyniki są rewelacyjne. Robi się powtórne badania i powtórne, i weryfikuje się z innymi.
Wtedy dopiero można mieć pewność.

Lepiej więc czasami być ostrożnym i sprawdzić by potem nie zostać wspomnieniem po saperze ;)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 12:24:01 »
Serce miałeś zawsze dobre, tylko mózg ci czasami szwankuje hahaha