Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 347007 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 12:12:51 »
<Kto nie czuje się skrzywdzony, może już się uważać za prawie oświeconego :)

To stwierdzenie jest tak samo miarodajne jak sama skala ERD. :-) Jeśli byłaby to prawda, już byłbym oświecony, bo w najmniejszym stopniu nie czuje się skrzywdzony, tylko widzę jak ludzie krzywdzą samych siebie, nad czym mogę jedynie ubolewać*, ale na pewno nie podzielam tego bólu. Świadomy czy też nie, to jednak ich wolny wybór (a raczej karma).

*w kontekście ludzkiej głupoty

Napisane jak wół  :" za prawie oświeconego :)" a nie oświeconego. Do oświeconego w skali ERD Ci jeszcze trochę brakuje :))

Rafael

  • Wiadomości: 86
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-27, 10:12:39 »
Do BYŁYCH ( hehe) uczniów Leszka: Czytać Leszka , Czytać Leszka (i choć przez chwilkę pomyśleć)! Póki Mu sie jeszcze chce pisać.
pozdrawiam Przytomnych i Nieprzytomnych
R

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 09:53:02 »
<Kto nie czuje się skrzywdzony, może już się uważać za prawie oświeconego :)

To stwierdzenie jest tak samo miarodajne jak sama skala ERD. :-) Jeśli byłaby to prawda, już byłbym oświecony, bo w najmniejszym stopniu nie czuje się skrzywdzony, tylko widzę jak ludzie krzywdzą samych siebie, nad czym mogę jedynie ubolewać*, ale na pewno nie podzielam tego bólu. Świadomy czy też nie, to jednak ich wolny wybór (a raczej karma).

*w kontekście ludzkiej głupoty
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 09:56:03 wysłana przez Howard »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 09:16:12 »
Dziwnych rzeczy się tu dowiaduję na temat badań ERD od osób, które tych badań nie wykonują i nie uznają. Za bardzo te osoby reagują emocjonalnie (choć im się nawet wydaje,że emocje to nie ich bajka). I zawsze im się wydaje, że celem badaczy jest wykazanie, że z badanymi "coś jest nie tak".
1. Frisky myli ERD z ARD, a do tego odczucia i wnioski z lektur poczytuje za badania ERD. :)
2. Sylvia walczy, by nie krzywdzić badanych. I by czekać  na ich zgodę.
Realia jednak są takie, że osoby publiczne nie podlegają tej zasadzie i mogą być badane  bez zgody. Żaden Bóg nie robi psikusów badaczom. Natomiast zdarza się, że osoba mająca niską samoocenę, a wysokie mniemanie o sobie, robi zamęt w astralu, by się jej nie dało zbadać. Oświeceni nie mają powodu bać się badania i manipulować energiami wokół siebie, by uniemożliwić badania. Takie praktyki to spuścizna po wcieleniach magów.
3. Howard czuje się zawsze skrzywdzony, kiedy z jego "oświeconymi" "jest coś nie tak".  Kiedy badacz wykazuje, ze rzekomo oświecona istota wcale nie jest aż tak oświecona, jak mu się wydaje (tu też kwestia definicji, co się uznaje za oświecenie? Bo w chrześcijaństwie jest to dopiero etap przebudzenia. I znów kwestia definicji, bo niektórzy uznają przebudzenie za etap wyższy od oświecenia).

Poczucie skrzywdzenia jest zawsze zwiazane z syndromem dezaprobaty. Nie jest cechą oświeconego umysłu!
Tak więc, póki ktoś działa inspirując się syndromem dezaprobaty, będzie się czuł skrzywdzony i będzie wokół widział skrzywdzonych. I to mu będzie dawało pozorne prawo do swiadomego i celowego krzywdzenia tych, z którymi się nie zgadza. Na zasadzie "należnego" wg jego wizji karmy odwetu.
Kto nie czuje się skrzywdzony, może już się uważać za prawie oświeconego :)


DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 08:06:46 »
Frisky

Budda Gautama nie rodził lingamów na lewo i prawo. Nie sypał białym proszkiem. Był Oświeconym człowiekiem. Nie podniecał się gdy doznawał samandhi tylko brnął dalej jak dzik by poznać prawdę choćby za cenę życia.
Poświęcił bogactwo i dostatek bo zrozumiał, że nie ma czasu na nie w danej chwili.
Ale tylko wtedy bo potem już nie musiał z tego rezygnować więc przyciągał bogactwo i miał je w zasięgu cały czas ( po Ośsieceniu nadal był synem swego ojca króla) .
Nie miał więc traumy, że jest biedny a jedynie wybrał takie a nie inne życie.

Znam to bo tam gdzie pracuje znam pana żula co za młodu zwiedził większość świata, ma emeryturę większą niż średnia krajowa, dom i ziemie, dwa miesiące temu dostał spadek po żonie bo zmarła, i nie ma czasu wybrać bo mu się dowodu nie chce wyrobić. A to ponad 80.000. Woli żulić o piwo za 2zeta :)) i stać z kumplami bo go to bawi.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 06:54:20 »
Niech zgadnę ?!
Mąż jej  nie tknął bo nie był nekrofilem i nie tykał sztywnych czy był zwyczajnym pierdołą i brała go na litość ?

Tak, domyślam się. Zaraz napiszesz coś o boskich mocach które przejawiała akurat gdy mąź czuł żar w lędźwiach ale, że był inkarnacją jogina to stawał mu tylko dlatego, że pobudzał mu się przy niej czakram.

Ja jednak pozostanę przy wersji, że facet miał zbyt miękkie serduszko a ona w młodości zbyt ładna. To czasem się zdarza koneserom sztuki gdy są zbyt emocjonalnie zaangarzowani. Potem zjawia się Seba i nie ma oporów a Karyna dalej udaje niedostępną przed swoim chłopem.

a o tym właśnie pisałem, ot i poziom postrzegania przez jednego z badaczy w pewnym aspekcie, to są na pewno ważne przekonania i na pewno nie wpływające na wyniki ; )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 06:52:33 »
Frisky
Zapewniam Cię, że na przestrzeni lat NIE było kilku korekt założeń badania ERD! Nie było ani 1 korekty!
Było ROZSZERZENIE informacji badanych w Analizie RD, ale rozszerzenie to nie korekta założeń!
Chyba że Ty zrobiłeś taką korektę, a innych o niej nie poinformowałeś :)

może faktycznie użyłem złego sformułowania, ale fajnie, że potwierdzasz że dokonywałeś zmian pod wpływem nowych objawień, uświadomień, a to ściśle związane jest z ze zmianą poziomu rozróżniania, czyli ja tu widzę potwierdzenie że poziom badacza istotnie wpływa na wyniki - zdaje się że korekty wyników były znaczące gdy "rozszerzyłeś" swoje postrzeganie na nowe informacje?
(już pomijając założenia jako te niezmienne choć też niekoniecznie dające prawdziwy obraz bo tworzone nie przez oświeconych , czyli w oparciu o to zdawało się twórcom ważne w rd na tym poziomie rozwoju i etapie życia - chyba że czegoś tu nie wiem to mnie popraw)
 
inni po tym rozszerzeniu przejęli nowe wzorce postrzegania i jakoś to tam działa - ale jest bardziej podatne na błędy

co do założeń: cały czas ciekawi mnie że wzorcem oświecenia stał się Budda, który jest ideałem wyrzeczenia zarówno przed jak i po oświeceniu, a w badaniu poziomu erd - przyjmując jego poziom za najwyższy - uwzględnia się różne rzeczy i aktywności, które Budda traktował jako trucizny i przeszkody... czyżby był tylko figurantem? ; )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 06:45:42 »
Możecie się dowiedzieć chociażby z jej biografii, a to dużo lepsze źródło informacji niż takie gdybanie.

Niech zgadnę ?!
Mąż jej  nie tknął bo nie był nekrofilem i nie tykał sztywnych czy był zwyczajnym pierdołą i brała go na litość ?

Tak, domyślam się. Zaraz napiszesz coś o boskich mocach które przejawiała akurat gdy mąź czuł żar w lędźwiach ale, że był inkarnacją jogina to stawał mu tylko dlatego, że pobudzał mu się przy niej czakram.

Ja jednak pozostanę przy wersji, że facet miał zbyt miękkie serduszko a ona w młodości zbyt ładna. To czasem się zdarza koneserom sztuki gdy są zbyt emocjonalnie zaangarzowani. Potem zjawia się Seba i nie ma oporów a Karyna dalej udaje niedostępną przed swoim chłopem.


Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 23:55:59 »
DarkAngelbubu
No i tego sie niestety już nie dowiemy.

Możecie się dowiedzieć chociażby z jej biografii, a to dużo lepsze źródło informacji niż takie gdybanie.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 23:50:38 »
Od dawien dawna zauważano,że istoty bardziej rozwinięte duchowo mają wpływ na inne istoty, niżej rozwiniete. Stąd pomysł darszanów, podczas których wielbiciele (często na bardzo niskim poziomie rozwoju świadomości) podłaczają się pod energię guru. Przyjmują też jego błogosławieństwa, na tyle, na ile są otwarci.
Przy dużej różnicy świadomości między Mistrzem a Uczniem nie jest możliwe, żeby Mistrz zainspirował Ucznia DUCHOWO, do rozwijania / rozszerzania świadomości. Uczeń nie pojmie, wystraszy się i ucieknie.  I jeszcze rozgłosi, że Mistrz jest głupi, niedorozwiniety duchowo, czy wręcz jest oszustem.
Dlatego większość rzekomo oświeconych Mistrzów ogranicza się do darszanów, gdzie nic nie muszą mówić i niczego nie nauczają.  Tylko są i pozwalają czerpać z ich energii.

Nie pozwalają czerpać z siebie energię, tylko są przekaźnikami boskich energii, które przepływają przez ich ciało. Sami niczego na tym nie tracą ani nie zyskują.

Pomysł darshanów nie zrodził się więc w ich umysłach, tylko wypłynął z woli Boga, który w ten sposób ludziom pomaga, bo wie co każdej indywidualnej duszy jest w danym momencie potrzebne.

Dla Boga nie ma więc żadnego znaczenia poziom świadomości, ponieważ nie ocenia w ten sposób swoich dzieci dając każdemu z nich swoją czystą, bezwarunkową miłość, czyli to czego pragną najbardziej.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-26, 23:37:25 »
To może przyjmijmy zasadę: badasz lub potwierdzasz czyjeś badania, to nie wypisuj samej krytyki w swoich wrażeniach o kimś. Napisz coś pozytywnego dla równowagi. Bądź w ten sposób bardziej wiarygodny w dostrzeganiu tego co badasz. Ponieważ sam sobie wystawiasz świadectwo na czym skupiasz uwagę swoją i innych, w jaki sposób wypowiadasz się o tych, których badasz.
Zauważ, że nawet ich nie pytasz czy się zgodzili na takie badania, które nie są zwykłymi odczuciami. Czy szanujesz w ten sposób ich przestrzeń i prywatność? Czy zgadzasz się, żeby inni pisali publicznie co im przyjdzie jako ich diagnozy, również negatywne, bez twojej zgody?



Leszek
Cieszę się, że jednak też widzisz taki wpływ od dawien dawna. Dostrajanie się do swojej boskości poprzez mistrza, może zrobić dla czyjejś świadomości tyle co wcielenia doświadczania w celu rozwoju. Nie każdy jest od razu mistrzem duchowym, a ludzie mają potrzebę boskości. Widać Bóg jakoś to wymyślił, żeby dać każdemu szansę. Wszystko u każdego w swoim czasie. Po coś jest taka możliwość dostrojenia poprzez mistrza do źródła w sobie i zauważenia czyjejś boskości jako lustro dla siebie. Jest to jedna z pomocy i wsparcia danych przez Boga.

Niestety przypisujesz mi po raz kolejny emocje, które na mnie projektujesz. Ech te rozbuchane emocje, które twój umysł widzi w innych:)))
Wygląda jeszcze długo nie oduczysz się tych projekcji na mnie, bo zwracanie uwagi i wyjaśnianie nie pomaga. Może na ich miejsce przyjdzie jednak kiedyś zrozumienie jak porozumiewać się bez przypisywania mi swoich odczuć:)

Jestem zadowolona, że zobaczyłam o jaki schemat idzie i że go jasno nazwałam, dużo to poukładało i wypaliło światłem świadomości.
Może ktoś kiedyś to przeczyta i zechce też z niego wyjść w ramach swojego rozwoju:)
Ten schemat nazywa się "coś z nią/ z nim zawsze jest nie tak" i jest związany z projekcjami, widzenia czegoś więcej, niż własne wyobrażenia oraz życzliwym docenianiem, akceptacją i współczuciem.
Niedobrze dla badań, że ten schemat jest stosowany przy ich okazji.

Czasami wyniki tych badań naprawdę niewiele mówią o człowieku, więc warto przyjąć zasadę przy takich badaniach: po pierwsze nie krzywdzić.


Jeśli jest metodologia, to można też o niej dyskutować. Tak robi się w każdej dziedzinie, gdzie coś jest nazywane badaniami.
Można też dyskutować jak o zjawisku w rozwoju, które ma wpływ na ludzi.

healingintelect
Masz rację. Można iść różnymi drogami w rozwijaniu świadomości.
Były już inne rozwiązania i czuję, że w zależności od struktur poznawczych różne się sprawdzają. Po to jest różnorodność w rozwoju. Cyfry, skale, porównania za ich pomocą (bo większość jednak porównuje używając liczb), wpływaj na wyobraźnię, jednak jak widać z przykładów, mistrzowie niekoniecznie potrzebuj tej miary w rozwoju duchowym, żeby rozróżniać i mieć wglądy duchowe.
Niejeden dał radę w rozwoju i oświecił się rozróżniając gdzie jest i co ma do zrobienia przed badaniami ERD, więc nie ma co się przywiązywać do jednego rodzaju wglądu w siebie. Jest ich wiele na wiele sposobów:)
Można użyć skali ERD jak ktoś potrzebuje dla siebie, jednak nie jest konieczna dla rozwoju, rozróżniania i wglądów. Szczególnie do klasyfikowania rozwoju innych ludzi, którzy nie wyrazili zgody na takie wchodzenie w ich przestrzeń. Myślę, że Bóg ma w tym poczucie humoru i może bez takiej zgody płatać psikusy w badaniach jak jest ochrona. Czasami widzę te psikusy i to nawet lubię, bo jest to nauka świadomości bez cierpienia.









Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 23:31:32 »

DarkAngelbubu
Cytuj
Nie wiem natomiast jak było naprawdę.

No i tego sie niestety już nie dowiemy.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-06-26, 23:29:48 »
"Jednakże jeśli mają dużo wyższy od naszego, nie potrafimy ich zrozumieć. Bo to, o czym mówią, jest jeszcze daleko PRZED nami, bo nie stanowi naszego doświadczenia i często nawet nie mamy wglądów w ten poziom w medytacji. "

U mnie bywa tak, że mogę nie mieć takiego doświadczenia, ale wiem, że ta osoba przejawia prawdziwe urzeczywistnienie i jej wierzę, nawet jeśli do konca nie rozumiem.
A jesli dana osoba sama ma nie dokonca przepracowane, a moze twierdzic ze ma, to też czuję, że "coś w tym jest" ale nie do końca.

Moze tak jest dlatego, że kiedys karmicznie mialam już taki poziom, ale potem odeszlam swiadomoscia od tego, ale pś gdzieś to pamieta, wiec nie zupelnie jest to dla mnie
abstrakcja.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-26, 22:22:41 »
Od dawien dawna zauważano,że istoty bardziej rozwinięte duchowo mają wpływ na inne istoty, niżej rozwiniete. Stąd pomysł darszanów, podczas których wielbiciele (często na bardzo niskim poziomie rozwoju świadomości) podłaczają się pod energię guru. Przyjmują też jego błogosławieństwa, na tyle, na ile są otwarci.
Przy dużej różnicy świadomości między Mistrzem a Uczniem nie jest możliwe, żeby Mistrz zainspirował Ucznia DUCHOWO, do rozwijania / rozszerzania świadomości. Uczeń nie pojmie, wystraszy się i ucieknie.  I jeszcze rozgłosi, że Mistrz jest głupi, niedorozwiniety duchowo, czy wręcz jest oszustem.
Dlatego większość rzekomo oświeconych Mistrzów ogranicza się do darszanów, gdzie nic nie muszą mówić i niczego nie nauczają.  Tylko są i pozwalają czerpać z ich energii.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 21:59:47 »
Tutaj Paramhansa Yogananda razem z Anandamoyi Ma i jej mężem:
https://m.youtube.com/watch?v=Q046Etdc9Ak

Zwracała się ona do Yoganandy słowami 'Ojcze' (w domyśle boski ojcze), pokazując kim w rzeczywistości był.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-26, 22:02:22 wysłana przez Howard »