Autor Wątek: Prośby o wsparcie duchowe  (Przeczytany 144046 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-19, 11:56:07 »
Clint,
zabawnie napisałeś, aż się zaśmiałam ;) Często wpadam w pozytywne głupawki, gdy sytuacja staje się co najmniej dziwna i nieobliczalna. Dziś sobie założyłam, że to będzie dzień radości i robienia czegoś dla siebie.

Iustitia,

Niezależnie od tego, ile z siebie im damy, zawsze żądają więcej. Akceptują nas, gdy ulegamy, a odrzucają, kiedy nie chcemy ulec, lub też nie liczą się z naszymi uczuciami i pragnieniami. To oznacza, że jesteśmy szantażowani emocjonalnie. Normalka ;)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-19, 11:32:29 »
Wielokrotnie się stawiałam, pyskowałam, ale to przynosiło jeszcze gorszy efekt niż milczenie. Dlatego postawiłam na uzdrawianie siebie. Tyle, że już długo, długo z tym pracuję, a korzyści niewymierne, bo oni nienawidzą zmian :) Lubią za to zajmować się cudzym życiem. :)))

« Ostatnia zmiana: 2013-02-19, 11:40:01 wysłana przez BlackRose »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-19, 11:18:33 »
Inga,

masz rację, że czuję bierność i nie wiem jak się obronić. Mam dużo podobnych odczuć jakie Ty opisujesz w wątku - relacja z mamą. To wszystko rzeczywiście jest z poczucia winy i chęci zasłużenia sobie na ich akceptację. Zaczynam mieć ich dosyć. Odesłałam im wszystko tak jak poradziłaś :)

U mnie w domu było wiele zmienności. Raz bardzo miło i wzbudzanie zainteresowania, namawianie na rozmowy i po tym przyciąganiu następowało odrzucanie. Przyciąganie - odrzucanie. Dlatego wciąż jestem jakaś naiwna i nie wiem kiedy zaatakują. Gdybym dobrze radziła sobie finansowo, to dużo łatwiej byłoby mi się odciąć i uniezależnić.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-19, 08:17:47 »
Rose
Zastanawiałam się wczoraj nad tobą i cały czas czułam  że jesteś słaba i się nie bronisz przed rodziną. I że tym ich prowokujesz do ataków bo jakby wręcz ich zachęcasz.
Może to z poczucia winy.
Ale ja czuję wręcz złość na ciebie za to że nie chcesz im oddać tylko wszystko bierzesz na siebie.
A oni nie czując oporu, walą w ciebie ile się da.
Te ataki magiczne powinnaś im odesłać to wtedy by nabrali szacunku do ciebie.
Pewnie sama to widzisz ale pytałaś kiedyś o opinie więc dlatego piszę.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-18, 13:20:02 »
Ten który powiedział coś takiego - żal mi dupę ściska gdy cię słyszę.
Myślę że przy tej okazji on pierze własne brudy.
A takie litowanie się nad innymi otwiera szeroki kanał do przepływu energii z ich strony. Co o tym myślisz?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-18, 13:01:05 »
BR
Zdecydowanie za bardzo się przejmujesz :D

To jest tylko jakiś tam dom wariatów, który już nawet nie jest Twoim domem. Niech sobie żyją po swojemu, gadają swoje bzdury, itd. Ty przecież nie musisz być częścią tego wszystkiego, nie musisz w ogóle dopuszczać do siebie tych energii ani też ich tak demonizować. Mi też matka sączy jad o moim związku za moimi plecami, no i co? Nie widzę dlaczego miałoby mi to przeszkadzać w radzeniu sobie i cieszeniu się tym związkiem, nawet gdy mieszkam z matką pod jednym dachem. Przecież to nie ma żadnego realnego wpływu na moje życie - miałoby gdybym się przejmował, ale to przecież moja decyzja czy się takimi pierdołami przejmuje.

Ty też możesz w każdej chwili sobie powiedzieć "A pier*olić moją matkę, może mam swoje wady i problemy, ale jestem taką i taką osobą, świetnie sobie radzę z tym i tamtym, doceniam to i tamto, już teraz osiągnęłam dużo lepszy poziom życia niż ona patrząc na całokształt jakości doświadczania go czy zwykłej świadomości. Mam prawo być z siebie dumna i jestem, tak, jestem zajebiście z siebie dumna, bo osiągnęłam naprawdę wiele wartościowościowych rzeczy, zrobiłam coś na co nie było stać zdecydowanej większości ludzi i choć mam jeszcze swoją drogę do przejścia, to wiem że jestem na właściwej ścieżce, a to co robię - jest dobre i korzystne."

Nie musisz z tym czekać, aż odreagujesz wszystkie negatywne emocje - żmudne czyszczenie jest ok, ale warto je wspierać takimi wybuchami jakiejś inicjatywy, entuzjazmem i nadmiernym optymizmem :D Daj sobie też od czasu do czasu więcej luzu, dystansu do tego wszystkiego. Nie wiem, zacznij się śmiać jak szalona z tej całej sytuacji czy coś, rechotaj jakby Cie zdrowo pogrzało. Narysuj albo napisz parodię Twojej relacji z matką. Zrób cokolwiek śmiesznego, z tym związanego. To też pozwala spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy. Nie można wiecznie tkwić w tym wszystkim z taką śmiertelną powagą, bo się wykończysz psychicznie :D

Gdy życie daje Ci cytryny, zrób z nich lemoniadę - wiesz o co chodzi :D

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-18, 12:42:53 »
To ten sam brat o którym niedawno pisałaś że coś takiego nieprzyjemnego ci powiedział?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-18, 12:25:48 »
Mama mi wysyła około 300zł na miesiąc albo i rzadziej. Twierdzi przy tym, że dzięki temu utrzymuje mnie i partnera, a to śmieszne. Za taką kasę nie mogłyby się utrzymać dwie osoby...
To fakt, że brat jest takim kanałem, ale mi jego żal, bo wiem w jakiej został atmosferze. Ciężko mi się totalnie odciąć, bo to tak jakbym tam zostawiła jakąś część siebie. Identycznie mu rozwalają samoocenę. Jest tak samo samotny i z problemami jak ja w wieku 16 lat. Ja świadomie wiem co powinnam robić, ale miotają mną różne emocje - wszystko ma podłoże poczucia winy. Robię dużo modlitw i wydaje mi się, że to nie może iść w złą stronę :) Dzięki serdeczne za rady. Czasami mi się wydaje, że to ja zbytnio się przejmuję, bo w takim poczuciu niezasługiwania mnie wychowano.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-02-18, 11:14:53 »
Rose

ze strony mojej mamy mialam wsparcie i duzo milosci.....ale ona myslala, ze moze tez mowic mi jak powinnam zyc i nieraz dochodzilo do wymiany pogladow, ktore sie mojej mamie nie podobaly.Bylam zawdze ulegla i wiem, jak sie czujesz kiedy musisz sie jej przeciwstawic, jej presji " przeciez to dla Twojego dobra i takie jest zycie itd" Dawala mi dobre rady, ale to nie byly moje decyzje i trwalo dlugo, az wyrobilam sobie pozycje, kiedy nie boje sie powiedziec wprost co czuje i co zamierzam.

Inna sprawa moja tesciowa.Bylam zagrozeniem i wrogiem numer 1!!!! Pomogla calkowita izolacja moja i meza, totalna olewka i w czasem pokazalo sie , ze im mniej wiem tym lepiej.
Nie moglabym zniesc jej atakow i zabiegac o utrzymanie wiezi. Wiem, ze jest Ci ciezko i boisz sie, ale masz wsparcie w Bogu i tu brakuje ufnosci i zmiany intencji- dosc mam bycia ofiara- chce byc i zyc szczesliwie- wiec jestem otwarta na pomoc i wsparcie wszystkich dobrych energii. Mysle, ze Bog czeka az, mu powiesz : ok probowalam sama walczyc, teraz zdaje sie na Ciebie...prosze pomoz mi !!!
To ryzykwne, ale sprawdzone i dziala. Dasz rade napewno.Kazda kobieta ma w sobie ta sile, ktora pozwala jej odbic sie od dna i wyplynac.
Taka mysl : kobieta jest jak torebka herbaty,nie wie jaka jest silna dopuki nie zostanie wrzucona we wrzatek.

Trzymam kciuki, badz gotowa na poprawe w kazdej sekundzie i choc myslisz , ze to nierealne....cuda sie zdarzaja ludziom, ktorzy ufaja i robia nieraz na odwrot i wbrew rozsadkowi majac tylko wiare i ufnosc do pomocy nieba.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-18, 11:08:00 »
Ja tak czuję, że to co brat przekazuje - pokazuje że sytuacja jakby dojrzała do uzdrowienia. Gdyby BR żyła w fałszywym poczuciu że oni są w miare ok, że już trochę akceptują ją itp - to by było zakłamanie. Brat pomógł uświadomic sobie realia. Teraz jest nowy impuls do , moim zdaniem  najsensowniejszego,uniezależnienia sie emocjonalnego, życiowego i zerwania kontaktów z tymi wariatami. Nie wiem tylko jak jest z kwestiami finansowymi? Bierzesz od matki jakąś kasę jeszcze?

W każdym razie wspieram :-))

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-18, 08:06:16 »
Rose
Wygląda na to że brat jest kanałem przez który te klątwy przepływają a ty je od niego bierzesz. On sam jest w bezpośrednim kontakcie z nimi, bierze wszystko na siebie a potem przekazuje to tobie.
A ty na pewno jesteś ciekawa co o tobie mówią po to aby móc ich kontrolować.
Nie pozwól  bratu przekazywać ci takich informacji. I zaobserwuj dokładnie jego reakcję.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-17, 22:38:39 »
To może powiedz bratu, że Ty już nie chcesz wiedzieć, co matka o Tobie gada - będzie Ci lżej bez tej wiedzy :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-02-17, 22:37:56 »
Rose
Ty nie odpalilaś paru numerów tylko uwerzylaś, że od któregoś momentu zasługujesz na kłody pod nogi bo ...doroslaś
Mama się skapnęla, ze nie akceptuje Twej samodzielnosci wiec latwiej jej bylo powiedzieć, że to Twoja wina bo lubisz bialy ser, a ona woli żółty. Wiec albo żółty albo zamykam na Ciebie serce córko i zobaczymy jak skończysz w świecie bialego sera. Trywializuje ale mechanizm tak zadziałal. To nie ser jest winny, ani Twoje gusta czy wybory.
« Ostatnia zmiana: 2013-02-17, 22:41:04 wysłana przez Iustitia »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-17, 22:36:05 »
Tak, wiem, że macie rację. Oni mogliby sobie gadać i gadać gdybym ja rzeczywiście czuła, że sobie poradzę. A tak to....:) trochę jest konflikt i mną rzuca. Dzieckiem idealnym zawsze byłam dopóki nie odpaliłam paru numerów i zadecydowałam w paru kwestiach sama o sobie. Wtedy się zaczęło :) Niektórzy najchętniej całe życie chcieliby widzieć dziecko, jako te MAŁE dziecko, które nic nie potrafi, nie może, nie wie. Niektórzy lubią czuć, że nad kimś panują i mają w garści ich życie, ponieważ z nimi robiono tak samo.


Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-02-17, 22:26:17 »
BR
aż chce mi sie zapytać NO I CO Z TEGO że oni gadają?
są ludzie-peple, ktorzy gadają bo takie mają hobby albo nie lubią zajmować się sobą. Chcesz byc dla mamy idealnym dzieckiem? bo ona taka biedna a to z mezem jej nie wyszlo, a to teraz ma fanatyka...tyle ze nie będziesz. Ona sobie zawsze sprowadzi kogos kto Ci dobitnie powie ze na wzgledy matki nie zaslugujesz....Niestety. Masz dwa wyjscia-stawac na glowie lub olać to do końca i dac sobie luz bez napinki a co mama na to