Autor Wątek: Prośby o wsparcie duchowe  (Przeczytany 144045 razy)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-17, 21:22:37 »
Black Rose również wspieram. Wysyłam moc ciepłych myśli w Twoją stronę.
Dla mnie TY jesteś wspaniałą inspiracją , uwielbiam czytać Twoje pogodne i pełne mądrych wniosków posty ;)) jesteś silna i na pewno wszystko się ułoży!
Mój ojciec i ciotka również co podłapią to się ze mnie śmieją, ze nie chce jeść mięsa, że nie piję , nie palę (uważają to za skrajność),że to czy tamto. Zaczęłam dbać o granice i nie chce ich karmić informacjami o mnie- jeśli w ogóle to bardzo ogólnie. NIe wylewam się ze sobą. Też wkurza mnie ich fałsz i obłuda w żywe oczy a przed innymi zgrywanie takich owieczek bożych. Ostatnio mówiłam,że chyba jestem niezłą celebrytką bo ciągle o mnie gadają- widocznie mają bardzo nudne życie. A moje teraz wydało mi sie bardziej ciekawe skoro tak wszyscy gadają, może taka nudna nie jestem z całym tym swoim życiem:)
Od dzieciństwa obserwuję wojny, kłamstwa, hipokryzję i mam dość. Wiele razy zadawałam sobie pytanie dlaczego tak się zachowują? co im to daje? czy oni nie widzą tego co robią? najlepsze będzie faktycznie odciąć się od tego całego ich popieprzenia i zająć się sobą;)
Tak czy siak chciałam powiedziec ,że rozumiem co czujesz bo też to przechodziłam, przechodzę- moi byli może bardziej'subtelni' ale intencje mają te same.
buziaki;***

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-17, 20:47:39 »
BlackRose, wspieram. Ja też mam tak tyle, że mnie to już mało rusza.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-17, 20:37:06 »
Dzięki,
chyba poczucie zagrożenia czasami mnie przerasta i te wszystkie presje, które ciągną się latami. Zawsze było i tak źle i tak niedobrze, co bym nie zrobiła. Pozostaje mi tylko doceniać samą siebie i wierzyć w siebie podczas gdy inni raczej przestali.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-17, 18:30:45 »
Indra
Trzymam kciuki jutro! Może facet przemyślał i jutro będzie inaczej z Toba rozmawiał:)
Niech ta rozmowa odbędzie swobodnie i zgodnie z Twoimi oczekiwaniami:)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-17, 18:21:53 »
BlackRose
Niezła szarpanina. Jak czytam takie rzeczy czuje ogromną złość i niezrozumienie jak najbliższe osoby mogą wyrządzać taką krzywdę. Nie rozumie tego jako matka, że mogłabym tak traktować córkę, ale jak najbardziej znam taką sytuację z autopsji.
Myślę, że w wieku 24 lat to fortuny się nikt nie dorobił, ale napewno jest to czas kiedy mogłabyś zacząć stawiać granice, niech te relację zaczną byc juz na Twoich zasadach, nie pozwól siebie tak traktować. Jesteś silną i dzielna kobietą i bądź dumna z tego do czego doszłaś i co osiągnęłaś, a to czego oczekuje od Ciebie Twoja matka i jej partner nie powinny być Twoim problemem(niech zajmą sie swoim życiem, bo z pewnością wiele mają do w nim do zrobienia, a nie pod dywan swoje wrzucają, a zajmują sie Twoim życiem, bo pewnie wiele korzyści im to daje). 
Wspieram i zyczę Ci by sytuacja z Twoją matka i jej partnerem jak najszybciej sie uzdrowiła, niech sie ułoży jak najlepiej dla Ciebie. Zyczę Ci byś znalazła najlepsze rozwiazanie dla siebie!!! To Twoje życie i niech się ono układa zgodnie z Twoim ND a nie z zachciankami matki!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-17, 18:16:33 »
Wspieram :)

Widzę, że mamusie mamy podobne - moja też wszystko co o mnie wie, zamienia w moim plecami (a czasami mówi wprost) w teksty pełne jadu i niechęci. Jeżeli nie chcesz z jakiegoś powodu zrywać z nią kontaktu, to polecam oszczędność w informowaniu jej o czymkolwiek. Nie ma co dosypywać do pieca :P

Choć w takiej sytuacji zastanawiam się po co Ci w ogóle kontakt z tą kobietą - funkcji matki to to nie spełnia, relacja fałszywa i nie fajna, to po co się tego trzymać?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-17, 17:40:43 »
Proszę o wsparcie, aby ta głupia sytuacja z mojego domu wreszcie się skończyła.

Na przestrzeni kilku miesięcy dotarło do mnie, jak źle mi moja rodzina życzy. Walą taką czarną magią, że nawet na odległość jest mi słabo. Jestem obgadywana, obrażana, przez matkę i jej konkubenta - fanatycznego katolika. Padają epitety takie, że spokojnie mogłabym go podać o zniesławienie. Niestety dał on przyzwolenie mojej matce, aby zachowywać się chamsko i agresywnie w stosunku do mnie i do brata. Rozpanoszył się w domu...broni matkę, a ona obgaduje i obrabia mi dupę. Wypytuje przez telefon co i jak, a potem obmawia mnie z tym fanatykiem, który zmienił się po jakimś czasie. Wyszło z niego drugie fałszywe dno. Nakręcają się wzajemnie z matką....wyzywają mnie i partnera od prostaków, nierobów, frajerów, heretyków, których życie zweryfikuje. Dołują non stop z nienawiścią brata, który został w mieście rodzinnym, i przy okazji opowiadają o mnie i moim życiu. Że nie mam pracy, żyję bez ślubu, jestem nierobem, heretykiem, idiotką, że ten związek musi mi się rozpaść i że jakby on był moim ojcem to... Dodają, że jestem na tyle bezradna, że w życiu nic nie osiągnę, że będę ciagle wpierniczała z partnerem suchy chleb. Matka z nim okazali się tacy beznadziejni, że po prostu brakuje mi słów. Jej faceta spokojnie mogłabym podać o zniesławienie za wymyślanie takich bzdur na mój temat. Grożenie bogiem, biedą, śmiercią, poniżanie mnie. Jego zdaniem zupełnie nie miałam prawa wynieść się z domu, ponieważ matce powinnam całować stopy i być służącą. Gdy brat mi opisuje to co się dzieje w domu, bo go dobija ta atmosfera, to mnie łapą skurcze i cała się trzęsę. Nie potrafię się obronić przed nimi. Gdy matka dzwoni milutka i pyta jak tam - mam ochotę krzyknąć że mi ich żal i rzucić słuchawką. Nie chcę jednak wrabiać brata, że niby mi jakieś informacje przekazuje. Szczerze po tym co przeżywam z ich powodu od kilku miesięcy, nie jestem w stanie znaleźć nic pozytywnego w byciu katolikiem. Jest mi niedobrze z powodu tej fałszywej moralności i agresji jaka panowała w moim domu. Brzydzę się fałszem i nieszczerością. Nie rozumiem jak można tak dołować i obrażać ludzi. Nie chce mi się już myśleć o tej cholernej pracy, której nie ma i nie ma. Ciągle czekam na jakieś odpowiedzi. Nawet jak uda mi się zarobić na 2 miesiące życia i tak usłyszę, że to gówno, że zajmuję się herezjami i skończę pod mostem. Czasami czuję, że nie jestem w stanie wytrzymać tego stresu i szykanowania mnie na odległość. Zawiodłam się na matce. Całe życie się na niej zawodzę. Wyciągała ze mnie informacje, a potem przekreślała to i  obracała wszystko przeciwko mnie. To żałosne, że w wieku 24 lat wymagają ode mnie zarobków tak wysokich, abym mogła wziąć kredyt. To ciągłe narzekanie i niezadowolenie ze mnie, jest porażające. Codziennie nad sobą pracuję, chcę sobie z tym wszystkim poradzić, ale cholera, to jest jakieś silne. Nie odpuszcza mi na tyle, aby to się w pełni uzdrowiło. Ja widzę po sobie, że bardzo wiele osiągnęłam, że wiele mam. Zmieniłam się i wyrosłam na super kobietę. Jestem mądra i zaradna w wielu sprawach. Jednak boję się przegranej, że będę musiała wrócić na utrzymanie matki, że zwyczajnie wszystko przegram z powodu problemów z kasą. Proszę o modlitwę dobre i chętne dusze :) Ja sama popracuję przy pomocy Whh.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-14, 19:27:41 »
dzięki dzięki!!! :)) niech się dzieje, a do Ciebie niech życzenia wrócą pomnożone :)))

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-02-14, 19:25:11 »
Indra,

:))
Powodzenia i niech sie dzieje dla Ciebie jak najlepiej

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-14, 19:10:42 »
Jarku, dziękuję Ci serdecznie, że się podzieliłeś swoim doświadczeniem:) to było bardzo inspirujące! I kilka fajnych afek z tego wyciągnęłam dla siebie, super :)
Cieszę się bardzo, że tak dobrze udało Ci się przełamać własne bariery i otworzyć na coś dobrego. Wezmę przykład :)

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-02-14, 19:03:12 »
Indra,

Tez wspieram i zycze Ci znalezienia jak najlepszej i jak najkorzystniejszej dla Ciebie pracy.

Zaslugujesz na to. Pomysl ze potrafisz byc zaradna w poslugiwaniu sie angielskim. Gdy pracodawca to wyczuje to zwiekszysz szanse na dostanie pracy. Z tego co sie nauczylem to pracodawcy patrza na pracownikow lub kandydatow w dwoch kategoriach: korzysc albo problem. Oni tez boja sie podjac zla decyzje i zatrudnic niewlasciwa osobe.
 
Ja w przeszlosci szukajac pracy staralem sie podejsc do kazdej rozmowy kwalifikacyjnej jako na sposob na poznanie siebie, wymagan pracodawcow i w rezultacie polepszenie prezentacji siebie.
Jesli chodzi o znajomosc jezyka to ze slaba znajomoscia francuskiego zostalem zaakceptowany na kurs zawodowy i po jego zakonczeniu przyjety do pracy w instytucji rzadowej. Wszystko jest mozliwe, stwierdzilem ze nie bede sie spisywal na straty. Nie bylo latwo ale mialem motywacje.
Musze przyznac ze to, co w koncu powodowalo przemiane i manifestacje to byla szczera modlitwa powtarzana wiele razy i zazwyczaj po trzech dniach mialem rozwiazanie. Tutaj w Kanadzie w raporcie ktory bezrobotni odsylaja co dwa tygodnie do biura pracy widnieje pytanie "Czy jestes chetny, gotowy i otwarty rozpoczac nowa prace?" Uzywalem tych trzech slow i tak jak Ty Indra, powierzalem sprawe Bogu.

:)


carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-14, 17:56:59 »
:))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-14, 17:51:00 »
przy okazji- cieszę się, że istnieje to forum i Wy wszyscy-kochane aniołki i mogę swobodnie tu mówić o Bogu, itd. i nikt nie będzie na mnie krzywo patrzył, jak na walniętą młodocianą dewotkę ;>
taka oczywista oczywistość, ale jestem wdzięczna !!! :)))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-14, 17:49:04 »
staram się być otwarta :)) wiem, że jeśli tam będzie jakoś mega kijowo to na pewno Bóg ma dla mnie coś lepszego i odmówię z czystym sumieniem, że chociaż spróbowałam :) postanowiłam, że pomodlę się jeszcze o najlepsze rozwiązanie i zostawię to po prostu Bogu. Bóg wie najlepiej, co jest dla mnie dobre :))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-14, 17:43:18 »
Indra,
no pewnie, spróbuj :) szkoda trochę, że tak daleko.. ale wiesz, w wielkich miastach przejazd z jednej strony na drugą czasem zajmuje o wiele więcej czasu, może nie będzie tak źle.
Rozumiem, że problem z kasą trochę ciśnie, ale zobaczysz sama, jak nie ta, to inna się trafi :) otwartości!