Autor Wątek: Pytania dotyczące rozwoju duchowego  (Przeczytany 43019 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2011-12-29, 08:24:51 »
Witek
Rozwiń temat czym jest zło jako zaprzeczenie własnej natury.
Czy w każdym przypadku zaprzeczenie własnej naturze jest złem?
Czy gdy strzyga zaprzecza włąsnej naturze i robi coś dobrego to jest to zło?
Bo naturą strzyg jest destrukcja.
Mój ojciec działajac zgodnie ze swoją naturą bardzo mnie krzywdził.
Czy to było zło czy dobro?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-28, 23:40:54 »
Czy jest sens kontemplować "bliskość" na 2 czakrze tak jakby to była cecha urzeczywistnienia? A może lepiej od razu sobie w ten sposób kontemplować całe afirmacje związane z bliskością?

Do tego dorzucam sobie jeszcze wizualizacje. Celem jest pozbycie się negatywnych skojarzeń z bliskością, zbudowanie pozytywnych i otwarcie na to, aby mieć ją w życiu :) Jakby ktoś miał jeszcze jakieś ciekawe pomysły to chętnie poczytam.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 21:21:17 »
Fia

Innymi słowy " mam na ciebie haka".;))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-28, 21:09:40 »
leszek, inni,

czy pamiętasz moment zaistnienia, tzn narodzin ?

Fia

  • Gość
[#]   « 2011-12-28, 20:53:19 »
Karina,
fajne z tym hakiem ;)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 20:20:29 »
To prawda, ale jeśli już nam sie przydarza cos mało przyjemnego, to jednak znak żeby sie tym zająć (transformacja uczuc, oczyszczanie intencji), a nie jak ludzie często robią - odrzucają i oburzają się, ze "ten smród" śmie sie do nich w ogóle doczepić. Jak by nie było haka to by sie nie doczepił.;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-12-28, 19:58:26 »
Jak Cię nie ciągnie do smroda, to smroda nie ciągnie do Ciebie:) No, przynajmniej gdy jest już zdecydowanie na wybór Boga :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 19:49:14 »
Musze ten temat jeszcze dokładniej przemedytować, bo z jednej strony wychodzi mi jakas zachłanność na emocje i doświadczenia, a z drugiej jednak cos mi mówi, ze należy każde doświadczenie transformować w wyższe energie, a broń boże nie odrzucać, bo to od czego się odcinamy coraz bardziej sie do nas będzie dobijać. I juz zaczynam sie gubić czy to jest zachłanność czy mądrość.:)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-12-28, 17:42:50 »
Jakby każdy realizował w swoim życiu tylko jeden kolor (Najwyższe Dobro) to źle nie byłoby nikomu:) Fakt że pamiętać wtedy o innych kolorach nie trzeba, ale też nie potrzeba, skoro nie ma się intencji ich przeżywania. Bez zła jest wolność wyboru i zdolność rozróżniania. Nawet jeśli w danej chwili w żadnym miejscu na świecie nie realizuje się zło (zaprzeczanie swojej naturze itp.) zawsze jest wolność wyboru do jego realizowania. Zdolność rozróżniania też istnieje bez zła - ale traci się ją gdy uważa się że wszystko to dobro, albo że wszystko ma taką samą jakość. Przez takie przekonanie można zamydlić sobie oczy i wyłączyć "czujnik bezpieczeństwa". No ale wybór Najwyższego Dobra (Boga, boskich energii) nie polega na wmówieniu sobie że nic poza nim nie istnieje, tylko na dostrojeniu się do niego i przeżywania tylko niego. W tak wybranej rzeczywistości, zło nie istnieje i nie ma potrzeby istnienia.
Faktem jest że wolna wola nie istnieje bez możliwości wyboru zła (zaprzeczania swojej naturze), ale istnienie samego zła nie ma wpływu na istnienie wolnej woli. Ona istnieje bo zawiera w sobie wszystkie możliwości, które jednak dla jej istnienia nie muszą zaistnieć.

I jeszcze co do zdolności rozróżniania - jeśli wie się jaki kolor jest złoty, to nie trzeba wiedzieć (wczuwać się) jakie są kolory inne:) Bo znając dokładnie złoty kolor, zdajesz sobie sprawę że wszystko co nim nie jest, jest czymś innym. Więc nie musisz mieć jakiejkolwiek innej wiedzy ponad to:) Pod warunkiem że nie interesuje Cię żaden inny kolor. Wszystko o jednym kolorze, cała wiedza na jego temat, znajduje się w nim samym. Bo co można się dowiedzieć o kolorze zielonym, patrząc na kolor żółty? :) Faktycznie można mentalnie, intelektualnie zbadać (czyli wysnuć wnioski) różnice między nimi, ale taka znajomość różnic między nimi, niekoniecznie ma wpływ na wybór i trzymanie się jednego koloru. Do tego wystarczy zainteresowanie tylko nim i znajomość jego samego.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 16:53:22 »
Bo to jest prawda, ze nie ma dobra bez zła,, bez tego nie byłoby rozróżniania i wyboru (wolnej woli). Jakby był tylko kolor brązowy to ludzie by zapomnieli po jakimś czasie o innych kolorach.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 11:12:08 »
Lucjan
bardzo ładnie to ująłeś :)

Takie myślenie funkcjonuje w różnych dziedzinach. Jest nawet przysłowie, że raz się jest na wozie raz pod wozem.
Ludzie mają więc takie oczekiwania, że po czasie powodzenia, musi nastąpić niepowodzenie. Tego niestety nauczają różni mistrzowie.   
Sam tak miałem. Ja miałem jeszcze taki wzorzec: myslałem, że bez przeżycia tych negatywnych doświadczeń nie można, doświadczyć pozytywnych. Najpierw trzeba przerobić tę ciemną stronę życia, żeby dopiero można było doświadczyć jasnej strony życia.

A to wszystko zależy od naszych wyborów i programów.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-28, 10:41:23 »
Niestety ciągle żywe jest przekonanie, że nie ma dobra bez zła, światła bez ciemności, miłości bez nienawiści itd. Do tego wierzy się, że po latach tłustych muszą przyjść chude...
A przecież najwyższe dobro może istnieć bez najgorszego zła a po latach szczęścia mogą przyjść kolejne lata i to jeszcze większego szczęścia.
Jeśli wybierzesz kolor zielony, to czy przestaniesz go odróżniać np. od brązowego? Nie, jeśli nie jesteś daltonistką :)
Dlatego warto nauczyć się rozróżniać dobro od zła, polegając na intuicji, z korzyścią dla nas i innych, by nie zostać duchowym daltonistą.

Inga

  • Gość
[#]   « 2011-12-28, 07:52:24 »
<Bo, jeśli będę czuła tylko to dobre, to jak odróżnię dobre od złego :>

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
Podaj przykład takiej sytuacji gdy czułaś tylko dobre i bałaś się że nie dasz rady odróżnić dobrego od złego.
Ja tu widzę brak logiki. Jakieś błędne założenie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-27, 13:56:12 »
Właśnie fakt, że się dostrajasz do otoczenia żeby się męczyć z odróżnianiem sprawia, że jesteś duuuuużo bardziej podatna na ten syf z otoczenia i odczuwasz go bardziej niż inni. Przez to dostrajasz się jeszcze bardziej, wysilasz z odróżnianiem jeszcze bardziej i coraz więcej syfu przyciągasz - to jest błędne koło. Jeśli chcesz z niego wyjść to musisz zacząć działać w drugą stronę - wyluzować, przestać się tak przejmować swoim otoczeniem, skupić się na poczuciu bezpieczeństwa i niezależności.

Gdy twoja podświadomość nie będzie miała żadnego interesu w podłączaniu się pod syf, a będzie zainteresowana jedynie tym co korzystne to tak to wszystko będzie działać i nie będzie takiej możliwości, aby Cię coś obsikało. Musisz po prostu zaufać, że to się samo będzie dziać. Podświadomość wie jak działać - zresztą pomyśl sobie choćby o oddychaniu gdy śpisz. Nie kontrolujesz tego w żaden sposób, nie pilnujesz tego, aby pamiętać o oddechu i jakoś się nie udusiłaś, bo Twoja pś sama wie jak o to zadbać. To samo się tyczy rzeczy, które spotykają Cię w życiu - przyciągasz tylko to co jest zgodne z Twoimi programami w pś i to się dzieje samoistnie. Jeśli nie chcesz syfu w swoim życiu, to programuj pś na przyciąganie czegoś lepszego, a ona sama z siebie będzie to coś lepszego wybierać, unikając syfu.

A druga rzecz - po prostu medytuj i praktykuj. Z czasem zacznie przychodzić świadomość jak to wszystko działa. Teraz próbujesz to wszystko ogarnąć "na rozum", a tak się nie da - możesz co najwyżej jedne wyobrażenia zastąpić innymi.

Ola22

  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-27, 13:26:21 »
No nie moge tego zrozumieć i tyle ;/