to są dwie jakby deczko różne wypowiedzi, zastanawiam się nawet czy pisała je ta sama osoba ; )
Wg mnie nie ma tu sprzeczności, tylko trzeba trochę inaczej na to spojrzeć. No ale jak się komuś nie podoba, to może uznać, że mam rozdwojenie jaźni. I po sprawie

Z moich doświadczeń wynika , ze jak byc w porządku dla dzieci to i one w koncu sie stana w porzadku i przestaja sprawiac problemy.Wydaje mi sie ze ich emocje sa w pewien sposob odbiciem emocji ich rodzicow.
Dla mnie to oczywista oczywistość. I nie jest to tylko moje odczucie, bo to rzecz uznana w psychologii.
A jeśli ktoś twierdzi inaczej, to po prostu wysiadam, bo dla mnie to jak wałkować dyskusję na temat tego, czy ziemia jest płaska.