Autor Wątek: Religie rozwojowców - szkodliwe przekonania  (Przeczytany 42237 razy)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-05, 11:37:26 »
Ja czuję wewnętrzny sprzeciw, gdy czytam, słucham (i widzę skutki działania na podstawie osądu) o dobru i złu jako kategoriach moralnych.
[Choć nie twierdzę, Ontoja, że Ty używasz tych zwrotów w takim znaczeniu (tego nie wiem). To tylko moje osobiste wyznanie.]

Miłość to dla mnie przyjemność, mogę to poczuć :) Ale rozpatrywanie jej w kategoriach dobra i zła to już zupełnie inna kwestia.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-05, 10:34:40 »
Zgadzam się z ontoją :-)

Dżonny
Zwrot karmiczny istnieje. Bazuje albo na urojonym poczuciu winy (czy tez innych wkodowanych mechanizmach) albo na obiektywnych mechanizmach tworzenia sie karmy. Poczucia winy za obronę siebie nie powinieneś mieć(chyba że masz wmówione a to się nadaje do odreagowania). Masz prawo nawet zabić w obronie własnej bez poczucia winy. Ale pod warunkiem że to było konieczne w danej sytuacji. Nikt tu nie twierdził że jest inaczej.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-05, 08:31:27 »
Filozofia prowadząca na manowce.Czuję wewnętrzny sprzeciw jak to czytam.
Oczywiście , ze istnieje zlo i dobro.
Miłość i dobro to są synonimy.

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 23:20:02 »
Patrząc z pozycji obserwatora na zło i dobro, można nadać nowe znaczenie tym terminom zło-cierpienie, dobro-przyjeność. Z tego punktu widzenia zło i dobro nie istnieją, to jest jakie jest, ani dobra ani złe, ból i przyjemność nie są dobre ani złe

Widzę to podobnie. Właśnie dlatego słowa "dobro" i "zło" ujęłam w cudzysłów.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-04, 22:10:22 »
Ja dodam coś ze swoich obserwacji.

Gdy uruchamiało mi się kundalini, następował proces łączenia się żeńskich i męskich energii. W moim odczuciu, było to jakby męska i żeńska energia, ale też zło i dobro, wynikające z braku równowagi męskich i żeńskich energii. Uwalniając się od głębszych pokładów pś, zauważyłem, że niedobór np. męskiej, skutkował braniem winy na siebie, a niedobór żeńskiej, brakiem stanowczosci. Po uwalnianiu się od przekonań powodujacych cierpienie, eneriga równoważyła się i następowało rozluźnienie psychiczne, czsami też uzdrowienie ciała z napięć i lekkich dolegliwości np. kostnych. Podczas uwalniania jeszcze głębszych pokładów pś, na miejsce rozluźnienia, zaczęła pojawiać się uwarunkowana (męska) miłość. Potem, po jakichś 3,4 latach, uwarukowana miłość, została wyparta przez nieuwarukowaną. Teraz pojawia się nieuwarunkowana, taka jaką ma Bóg.

Dualność wynika więc z karmy i chęci doświadczania różnych stanów psychicznych.

Według mnie dobro i zło, jest uwarunkowane, tym, że złe "boli", a dobro sprawia "przyjemność". Patrząc z pozycji obserwatora na zło i dobro, można nadać nowe znaczenie tym terminom zło-cierpienie, dobro-przyjeność. Z tego punktu widzenia zło i dobro nie istnieją, to jest jakie jest, ani dobra ani złe, ból i przyjemność nie są dobre ani złe

« Ostatnia zmiana: 2017-09-04, 22:24:13 wysłana przez healingintelect »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 16:25:46 »
Na razie wkleję wypowiedź na temat dobra, zła oraz dualności Rafała Wereżyńskiego nauczyciela Kursu Cudów którego wypowiedzi są dla mnie inspiracją. Później natomiast napiszę jeszcze o moim doświadczeniu i refleksji.

"Jest jedna rzeczywistość, niepodzielna, pełna i doskonała. Nie ma ona żadnego przeciwieństwa. Można ją nazwać Bogiem, Duchem lub po prostu Życiem. Idee „dobra” i „zła” to ludzkie zasady moralne, które służą podtrzymywaniu iluzji istnienia dwóch przeciwstawnych sił i możliwości oddzielenia od Boga. Bóg na szczęście nie wie nic o ludzkiej moralności. Jest doskonale DOBRY w takim sensie, że nic nie wie o idei zła. Nie wie nic o twojej idei sprzeciwiania Mu się. Ale ty o niej wiesz. Dlatego potrzebujesz prawdziwej duchowej przemiany – z twojej własnej idei zła, czyli oddzielenia, do rozpoznania, że Bóg jest twoją jedyną rzeczywistością. Przekroczenie dualizmu to nic innego jak przebaczenie iluzji oddzielenia i doświadczenie pojedyczności własnego umysłu. Gdy tego doświadczasz nie walczysz już ze złem, bo wiesz, że nie ma nic na zewnątrz ciebie. Nie ma żadnego obiektywnego zła gdzieś tam. Wszystko jest twoją myślą."

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 14:28:34 »
Dżonny :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 14:24:32 »
"dobro" wynika z bycia w zgodzie ze swoją prawdziwą naturą.

Fajna odpowiedź, niby bardzo prosta , ale przy odniesieniu do swojej sytuacji, że tak powiem energetycznej, coś mi rozjaśniła / ułatwiła :)

Karina, ok :)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 14:04:44 »
Niektórzy rozwojowcy mowią, że nie ma dobra i zła, że to tzw dualność, którą się przekracza. Jak to więc jest?


Nie zamierzałam odpowiadać, bo na ten czas nie mam potrzeby tego rozkminiać, ale zdecydowałam jednak, że się wypowiem, bo mam na ten temat zdanie :)
Wg moich odczuć "zło" jest efektem braku "dobra", a "dobro" wynika z bycia w zgodzie ze swoją prawdziwą naturą. Przynajmniej tak to czuję na własnej skórze :)
I tak jak pisałam - nie zajmuję i nie zamierzam zajmować się innymi (w tym zgłębiać naturę ich natury ;), bo to nie moja sprawa. Mam pełnię władzy i pełny wgląd tylko w odniesieniu do siebie i tego zamierzam się trzymać, bo przynosi mi to dobre rezultaty.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 13:45:53 »
dżonny

Widziałam twoje pytanie, odpiszę jak będę miała czas i natchnienie, bo nie jest łatwe ;)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 13:05:18 »
Na portalu o "rozwoju" piszesz że jesteś wolny, nie potrzebujesz Boga, mistrzów, że Pierwotna Natura jest czysta, niekontrolująca/niehierarchiczna/uwalniająca a dostajesz obuchem w łeb ;) lub tekst o niszczeniu dharmay która niszczy tych którzy ją niszczą.

W sumie to dzięki, kocham wolność pa :)

No jak odchodzisz manipulując bezczelnie moimi wypowiedziami, bo ci nie klaszczę, faktycznie czuć wolnością na kilometr.

Troche przykre, a ja tylko wyraziłem odmienne zdanie, pokazałem, że sam pobierasz nauki u jakiegoś typa i je propagujesz , a później odpowiedziałem na personalną zaczepkę.

No cóż chyba musisz to wszystko przetrawić i spojrzeć na nowo :)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 12:57:02 »
Monkas

Ok, ja tak nie uznaje, nie jestem tylko intelektem. Mój konflikt był zbyt duży aby go tak zostawić, wracał i wracał aż go rozwiązałem. Taka moja karma :) z natury Prawda  i z wyboru Prawda, karmię się Prawdą i przenikam fasz :)

W sumie to już podczas pisania o umyśle wiedziałam, że odpowiesz w ten deseń (bo też od razu się to nasuwa) ;)
Ja też uznaję, że nie jestem tylko intelektem :) Ale nie chce mi się tego tłumaczyć, wnikać w to. Nie czuję takiej potrzeby na ten moment.

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 12:31:51 »
W sumie to dzięki, kocham wolność pa :)

Tak naprawdę to moja decyzja, nie będe się podpierał brakiem rezonansu z niektórymi osobami :)
Trzymajcie sie siebie :)

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 12:21:23 »
naturalne hierarchie są zarówno niewidoczne, jak i widoczne, odczuwalne,

miałem na myśli  to że nie stosują żadnej presji a ich obdarowywanie jest czyste, po prostu czerpiesz z Natury, kiedyś zapytałem Słońce co by mi poradziło a Ono odpowiedziało pełnym uśmiechu i wolności "rozwijaj się" :)

odnośnie kontroli i niszczeniu dharmy to coś mi to przypomina i nie jest to nic dobrego i naturalnego.. wręcz przeciwnie to oś na których buduje się totalitarne systemy władzy/autorytetu i zastraszania.

Na portalu o "rozwoju" piszesz że jesteś wolny, nie potrzebujesz Boga, mistrzów, że Pierwotna Natura jest czysta, niekontrolująca/niehierarchiczna/uwalniająca a dostajesz obuchem w łeb ;) lub tekst o niszczeniu dharmay która niszczy tych którzy ją niszczą.

W sumie to dzięki, kocham wolność pa :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 12:05:17 »
Może to się niektórym nie spodoba, ale prawdziwą naturą każdego człowieka jest miłość i dobro.:))

Niektórzy rozwojowcy mowią, że nie ma dobra i zła, że to tzw dualność, którą się przekracza. Jak to więc jest?

Ponawiam pytanie :)