Autor Wątek: Religie rozwojowców - szkodliwe przekonania  (Przeczytany 42184 razy)

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 11:44:33 »

A kto powiedział, że mnie tu coś boli ? :) Chodzi o to, że mam inne zdanie ? Że ci nie klaszczę?

Welcome to the real world :)

No i super :) ( że masz), reszty nie skomentuje, tylko zdewaluuje, nieprawdziwa :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 11:39:41 »
Nie ma sprawy dżonny ;) tak nie potrzebuje, czy to Cię boli ? ;)


A kto powiedział, że mnie tu coś boli ? :) Chodzi o to, że mam inne zdanie ? Że ci nie klaszczę?

Welcome to the real world :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 11:39:32 »
Naturalne hierarchie są niehierarchiczne/są niewidoczne i nieodczuwalne, nie ma w nich żadnego wywższenia, jest tak jak napisałeś one obejmują  i wspierają, są jak "niewidzialna reka" nie uzależniają, prowadzą do wolności , obdarowują bezinteresownie i anonimowo potrzebnymi zasobami, w przeciwieństwie do hierarchi opartych na strukturze władzy/zalezności/tytułach itd itp.

naturalne hierarchie są zarówno niewidoczne, jak i widoczne, odczuwalne, tak czy siak to co wyższe kontroluje to co niższe w sposób zauważalny lub nie (zależy też jak kto patrzy); ludzie odtwarzają to w większym czy mniejszym związku z tym co naturalne - im bardziej osadzone to jest w naturalnej hierarchii tym jest to trwalsze i korzystniejsze
połączenie prawa hierarchii z prawem karmy, oddźwięku itp.:
"dharma ochrania tych, którzy ją chronią, niszczy zaś tych, którzy ją niszczą".

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 11:36:38 »
Nie rozumiem wogole o co ci chodzi w tym poscie. Chciałeś coś tam personalnie, ale jakby zdecydowania ci zabrakło.

Chyba wyszło szydło z worka, wywyższasz się, że taki niezależny i nie potrzebujesz Boga, mistrzow (i kojarzy ci się to z gwalceniem twojej wolnosci) a my to przedszkole , po czym pobierasz jakieś nauki na necie, gdzie jest pomieszanie pewnych pojęć i dajesz się komuś prowadzić ;)

Nie ma sprawy dżonny ;) tak nie potrzebuje, czy to Cię boli ? ;)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 11:33:20 »
Dobrze, że istnieją hierarchie i ci wywyższający się bezpodstawnie , ktorzy probuja je przeskoczyc, by jako głupsi dominowac nad mądrzejszymi, dostaja pstryczka w nos...

... tudzież obuchem w łeb :)

To odnośnie tekstu o hierarchiach.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-04, 11:36:43 wysłana przez dżonny »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 11:30:17 »
Nie rozumiem wogole o co ci chodzi w tym poscie. Chciałeś coś tam personalnie, ale jakby zdecydowania ci zabrakło.

Chyba wyszło szydło z worka, wywyższasz się, że taki niezależny i nie potrzebujesz Boga, mistrzow (i kojarzy ci się to z gwalceniem twojej wolnosci) a my to przedszkole , po czym pobierasz jakieś nauki na necie, gdzie jest pomieszanie pewnych pojęć i dajesz się komuś prowadzić ;) 

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 11:15:38 »
monkas.
, podobnie hierarchiczność wszechświata i związane z tym zależności (np. życie na Ziemi jest zależne od aktywności Słońca, a nie odwrotnie) kojarzy się ludziom z różnymi pobocznymi rzeczami i

Naturalne hierarchie są niehierarchiczne/są niewidoczne i nieodczuwalne, nie ma w nich żadnego wywższenia, jest tak jak napisałeś one obejmują  i wspierają, są jak "niewidzialna reka" nie uzależniają, prowadzą do wolności , obdarowują bezinteresownie i anonimowo potrzebnymi zasobami, w przeciwieństwie do hierarchi opartych na strukturze władzy/zalezności/tytułach itd itp.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-04, 11:18:33 wysłana przez monkas »

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 11:01:13 »
Bo sam masz mistrza Camerona, ktory ci "mowi jak jest", no ok ty się z nim tylko "zgadzasz" hehe , tylko jednak coś mi się zdaje że aby na niego trafić, musiałeś szukać odpowiedzi na zewnatrz.

hehe dżonny hehe ( echo)

Przepraszam że kiedyś wprowadziłem Cię w błąd , jak widzisz wyciagnąłem z tego wnioski i nikogo nie nazywam ani nie uważam za mistrza/ w tym siebie oczywiście. Ty oceniasz, Ty decydujesz, kierując się tym co uważasz za stosowne, nic mi do tego. Odpowiadałem Ci mimo tego że Twoje pytania są jak żądlenie pszczoły, nie czuję się już winny, peace dżony, peace, podobno pracujesz ze swoimi emocjami...

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 10:42:39 »
dżonny odrzuca prawo karmy bo kojarzy mu się ze straszeniem przez innych,

Bez manipulacji proszę, napisałem:
a) nie odrzucam prawa karmy , tylko wyobrażenia o nim
b) zauważam , że wielu osobom służy to pojęcie do straszenia innych (manipulowania, wywierania wpływu na to jak żyje) w identyczny sposob co u katolikow straszy się piekłem , podobnie na tej zasadzie co w kk: ja zostalem tym ograniczony , wiec przekazuje to ograniczenie dalej

Tekst o hierarchii fajny :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 10:33:59 »
Bo sam masz mistrza Camerona, ktory ci "mowi jak jest", no ok ty się z nim tylko "zgadzasz" hehe , tylko jednak coś mi się zdaje że aby na niego trafić, musiałeś szukać odpowiedzi na zewnatrz.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 10:13:30 »
w kwesti mistrzów astralnych lub "urzeczywistnionych" to dla mnie niewielka różnica, omijam z daleka, uważam tak jak Cameron że w wolnym i prawdziwym wszechświecie hierarchie nie istnieją, to patriarchalne wypaczenie, nadużycie, manipulacja itp. Wszystkie istosty są sobie równe , te dobre/świadome nie wywyższają się w żaden sposób, nie mają tez mani wielkości.
Dla ciebie, w twoim umysle moze byc nie wielka roznica, niepewny grunt,  ale czy to mądre nazywac wszystkich mistrzow w RD manipulacją, bo "sam masz w sobie wszystkie odpowiedzi itd" jak to pisales, to nie wiem...
Rozumiem, że u ciebie wprowadziłoby to komplikacje, byc moze jesteś podatny na reagowanie na mistrzow wogole w taki sposob (nigdzie nie wspomnialem o jakimkolwwiek poddanstwie, a w twoim umysle się to pojawilo) , ale ja np  mogę patrzec przytomnie, więc nie traktuj swojego podejscia, ktore na tym etapie jest dla ciebie jedynym sensownym, jako prawde obiektywną i nie rozciągaj go na cały świat, tak na wszelki wypadek.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 09:57:50 »
monkas
Cytuj
uważam tak jak Cameron że w wolnym i prawdziwym wszechświecie hierarchie nie istnieją, to patriarchalne wypaczenie, nadużycie, manipulacja itp. Wszystkie istosty są sobie równe , te dobre/świadome nie wywyższają się w żaden sposób, nie mają tez mani wielkości
.
można sobie tworzyć własne wersje i systemy wyobrażeń, pytanie na ile są one zgodne z tym co jest, niedawno była tu wypowiedź
(chyba bawet zakładająca ten wątek)  w której  bodajże dżonny odrzuca prawo karmy bo kojarzy mu się ze straszeniem przez innych, podobnie hierarchiczność wszechświata i związane z tym zależności (np. życie na Ziemi jest zależne od aktywności Słońca, a nie odwrotnie) kojarzy się ludziom z różnymi pobocznymi rzeczami i gdy są to negatywnie skojarzenia to niektórzy mają tendencję do odrzucania również tego co jest, na rzecz własnych wyobrażeń... przeczących poprzednim wyobrażeniom:

"Kosmos ma budowę hierarchiczną. Hierarchiczny oznacza tu: złożony z mniejszych elementów, które ostatecznie tworzą bardziej złożoną całość. Stosunkowo niewielkie obiekty kosmiczne wykazują więc wyraźną tendencję do łączenia się w struktury wielkoskalowe. Ziemia wraz ze Słońcem znajduje się w Galaktyce, Drodze Mlecznej, która jest jedną z ponad 30 galaktyk należących do tzw. Grupy Lokalnej, która z kolei jest jedną z ponad 100 grup i gromad wchodzących w skład Supergromady Lokalnej w Pannie."
http://orion.pta.edu.pl/wielkoskalowe-struktury-we-wszechswiecie

i takie przeniesienie tego na grunt ezoteryczny powiązane to jest z zupełnie innym zestawem wyobrażeń i wniosków niż u ciebie:
"Prawa przestrzeni
1. Prawo hierarchii
Konstrukcja przestrzeni jest hierarchiczna. Jej hierarchiczność wynika z budowy fraktalnej wszechświata.
 
Hierarchia jest uszeregowaniem zbioru według ważności jego elementów.
Hierarchia we Wszechświecie jest określona przez zasięg oddziaływania jednostki, co jednocześnie odzwierciedla jej ważność, w całości zbioru. Poziom w hierarchii określa poziom odpowiedzialności.
Hierarchia we wszechświecie nie wiąże się ze zbiorem przywilejów tylko odzwierciedlaniem poziomu świadomości. Jest on ścisłe związany z poziomem fraktalnym. To z kolei samo przez się powoduje układ hierarchiczny, bowiem w porządku fraktalnym jedno zawiera się w drugim. Wobec tego hierarchia nie jest tworzona sztucznie poprzez wybór, ale tworzy się sama według autentycznego oddziaływania jednostki i właśnie fraktalnego zawierania.
Istoty będące wysoko w hierarchii nie władają innymi istotami (wg prawa samostanowienia i indywidualności) tylko tworzą dla nich warunki rozwoju pilnując aby prawa wszechświata były przestrzegane. Te z kolei w zasadzie przestrzegają się same bo wynikają z samej fizyki przestrzeni."
http://hiperfizyka.pl/joanna_rajska/item/107287-prawa-wszech%C5%9Bwiata

podobnie w tym co poniżej, w zależności od tego z czym to sobie ktoś kojarzy tak to interpretuje ( w efekcie stosuje albo unika) , a to jako religię i tradycję, a to jako poddaństwo, czy jako wykorzystanie pewnych zjawisk, tendencji i procesów z tym związanych do rd:
Cytuj
Rozumiem że można adorować kobietę, również w męskim ciele , ale faceta który nazywa się urzeczywistnionym mistrzem, pozwala adorować, padac na twarz itd, itp i wierzyć w jego mistrzostwo itd, czy to czasem nie religia ?

ludzie często dopowiadają sobie różne rzeczy (wyobrażają i kojarzą)w oparciu o mniej lub bardziej dogłębne obserwacje tego co jest i zgodnie z poziomem własnej świadomości, pragnieniami, obciążeniami itp. - im większy związek tego czy innego systemu z tym co jest tym bardziej rozwojowym można go nazwać - inaczej tworzy się z tego taki czy inny sztywny i niezmienny system wyobrażeń i przekonań który można nazwać religią (nawet jeśli w założeniu miał być odmienny od tego co negatywnie kojarzone jest z religią) który tylko imituje niezmienne prawa wszechświata, tudzież próbuje je unieważniać czy zastępować
: )





monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 08:59:33 »
Facilite

ja też miałam taki wewnętrzny konflikt, ale odkąd uznałam, że mój umysł jest za cienki żeby go rozwiązać, skupiam się wyłącznie na sobie (wszystko inne może być przecież iluzją ;) i to co odkrywam bardzo mi się podoba.
Serce mi to podpowiada :)

Ok, ja tak nie uznaje, nie jestem tylko intelektem. Mój konflikt był zbyt duży aby go tak zostawić, wracał i wracał aż go rozwiązałem. Taka moja karma :) z natury Prawda  i z wyboru Prawda, karmię się Prawdą i przenikam fasz :)
« Ostatnia zmiana: 2017-09-04, 09:07:31 wysłana przez monkas »

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-04, 08:52:07 »
dżonny
monkas ,
odnośnie tych linkow o "władcach karmy" pomieszane są wg mnie kwestie urzeczywistnionych mistrzów , ktorzy się już nie inkarnują, z astralnymi mistrzami i manipulacjami z białego astralu itp

Dodam, że to nie do końca na temat, bo mi chodzi o rozpoznawanie błędnych, szkodliwych przekonań krążących w tzw RD a nie o filozoficzne dyskusje

Ja odbieram te linkii zupełnie inaczej, poza tym w kwesti mistrzów astralnych lub "urzeczywistnionych" to dla mnie niewielka różnica, omijam z daleka, uważam tak jak Cameron że w wolnym i prawdziwym wszechświecie hierarchie nie istnieją, to patriarchalne wypaczenie, nadużycie, manipulacja itp. Wszystkie istosty są sobie równe , te dobre/świadome nie wywyższają się w żaden sposób, nie mają tez mani wielkości.

Rozumiem że można adorować kobietę, również w męskim ciele , ale faceta który nazywa się urzeczywistnionym mistrzem, pozwala adorować, padac na twarz itd, itp i wierzyć w jego mistrzostwo itd, czy to czasem nie religia ?

I dziękuję Ci za watek, dzieki niemu ponownie przeprowadziem uwalnianie i ponownie odzyskałem część swoich energi.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-04, 09:00:53 wysłana przez monkas »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-04, 02:06:18 »
Może to się niektórym nie spodoba, ale prawdziwą naturą każdego człowieka jest miłość i dobro.:))

Niektórzy rozwojowcy mowią, że nie ma dobra i zła, że to tzw dualność, którą się przekracza. Jak to więc jest?