To prawda, bardzo dużo rzeczy zostaje wywalonych i uświadamianych, ale wiedziałem ze tak bedzie, wkoncu kazda praktyka z czakrami powoduje ze z ich "smigiełek" wylatują wszystkie brudy.
Dodatkowo skupiłem się na otwieraniu trzeciego oka, co zaowocowało wzmocnieniem pozycji świadka, wiekszego wglądu w swoją nature i intuicyjnym wyczuwaniu co jest dobre na ten moment, a co nie i z czego powinienem zrezygnowac, taki fajny, wewnetrzny nauczyciel.
A i jeszcze jedno co mnie bardzo ekscytuje,
czasami praktykując rózne krije i tym samym wchodzac w stan medytacji i głębokiego wyciszenia coraz bardziej wzmacniało się poczucie że już kiedyś to robiłem, tylko w nieco inszej scenerii
