Ja sobie niedawno odpaliłam kundalini, nieświadomie, jako produkt uboczny odchudzania. Włączyłam do ćwiczeń elementy jogi kundalini plus oddech ognia jako "doskonałe ćwiczenie na brzuch". Głupota, albo tak miało być, coś mnie zaćmiło.
Teraz przechodzę mały koszmar połączony z przerażeniem, najgorsze są te szumy w głowie, szczególnie nocami, jakby przepływał przeze mnie prąd wysokiego napięcia,i uciski na gardło, 3 oko i koronę, dziwne bicie serca, jest to naprawdę bardzo trudny dla mnie czas. Nie mam nikogo, z kim mogłabym porozmawiać.
Kundalini by mnie spaliła, musiałam zrobić inicjacje w reiki kundalini, a i jeżdżę do Pana Leszka na zabiegi wypalania węzłów.
Mam pytanie do osób, którzy przez to przeszli-czy też mieli takie szumy w głowie i różne dziwne uciski na czakrach, szczególnie tych górnych? I po jakim czasie zaczęli normalnie funkcjonować? Zastanawiam się, czy jestem normalna....