Polecam Zieloną Kriję przez 40 dni codziennie. Z mojego doświadczenia z tą kriją, to efekty są w czakramie serca i ugruntowują się jeszcze bardziej, stopniowo, gdy przepracuje się swoje wzorce, emocje i przekonania. A czasami są mniej oczywiste, ale dające wiele dobrego długofalowo. Musiałam wtedy zrobić przerwę z hatha jogą, bo doba miała swoje limity czasowe;)
Sylvia,
tutaj mam pewnie jakiś konflikt. Przyjmuję tylko częściowo to co do mnie przychodzi. Na czym polegał ten 15 minutowy cud? 
Dla mnie to też było uzdrowienie jednego z aspektów przyjmowania, są jeszcze inne;)
Cud polegał na zrobieniu za pomocą Theata Healing dwóch przekonań i jednego wpojenia boskiej definicji przyjmowania miłości, chociaż poszło na trzy aspekty: miłość, radość i światło. Może dzięki wcześniejszemu wpajaniu i wzbudzanie pozytywów, które to uczy podświadomość w ekspresowym tempie i na wielu poziomach, tego czego nie łapie w całości innymi metodami i tworzy sobie tylko emanacje uczuć wyższych, różnych stanów, energii i kreacji, tak jak umie. Dość częsty problem u rozwojowców, z czego tworzą się fałszywe struktury. Niby wszystko - całą boskość, mamy w sobie, ale czasem jest ona zapomniania, czy też nie wykształcona w danym życiu przez niektóre części siebie. Pewnych energii trzeba się nauczyć na to życie, jak chodzenia, czy mówienia, nawet, gdy się już chodziło, czy mówiło, w wielu wcieleniach.