Autor Wątek: Kundalini Joga  (Przeczytany 28007 razy)

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-03, 09:53:36 »
Przedwczoraj wieczorem kliknęłam w dawno nie czytaną Złotą Księgę Saint- Germain, i skojarzyło mi się, że energia JAM JEST może być energią kundalini, nie jestem pewna. Kładąc się spać wpadłam na pomysł, żeby zastosować afirmację "Jam Jest inteligencją (czy mocą, nie pamiętam)oczyszczającą moją czakrę serca w bezpieczny dla mnie sposób". Bałam się to zastosować przy blokadach czakr górnych. I o dziwo, po raz pierwszy poczułam przyjemność, energia zaczęła mi pulsować, od dołu, do 2 czakry i cofała się w dół, potem do 3, i w dół, i tak chyba do gardła.Byłam zaskoczona tym naprawdę fajnym przeżyciem.
Ale wywalanki dalej są :)

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-02, 14:21:23 »
ja kj ćwiczyłem nawet 2 h dziennie przez krótki czas i nie było tragedi z wywałkami a czułem się coraz bardziej jak piórko i miałem coraz większy dystans do emocji ale puzniej zająłem się pracą i nie miałem czasu na kj i miałem wrażenie że był taki jak by zjazd po tym, ciekaw jestem co by było jak bym wytrwał w praktyce bo teraz ciężko mi się zmotywować a też nie jestem zbytnio gotowy żeby tą energię budzić, może coś lżejszego profilaktycznie żeby ciało się za szybko nie rozleciało :) a na codzienna praktyke kj przyjdzie czas!

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-02, 11:18:42 »
A ja żałuję, że tak krótko kundalini mnie "czyściła". Przez kilka miesięcy uwolniłem się od tak wielu obciążeń, że chętnie bym to jeszcze powtórzył. Ale korzystałem już wówczas z regresingu, więc mogłem zastosować autoregresing. Bez tego chyba bym popadł w chorobę psychiczną, tak ogromne były wywalanki. Nieraz w ciągu dnia kilka razy musiałem wprowadzać się w kilkuminutową sesję, żeby uwolnić się od naporu "wspomnień".

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-02, 00:49:48 »
Cae szczęście, bo od dzieciństwa boje się duchów.

Też się bałem

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 23:24:14 »
Powiewa grozą z tego wątku a ja w jodze kundalini widziałem ratunek, myślałem że trzeba systematycznie ćwiczyć i wszystko będzie coraz lepiej... ale świat zewnęczny wszystko blokuje, już wiem dlaczego: kundalini joga nie jest na ten momęt, powywalać mogło by za bardzo! ale KJ i tak się zajmę tylko w swoim czasie, jest kozackie 2częściowe nagranie swego czasu mnie zainspirowało:

https://www.youtube.com/watch?v=mN2bSQuvCRc
https://www.youtube.com/watch?v=QdA34mhif0Y

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-01, 22:28:04 »
Zamiast się zastanawiać, lepiej zapytać Boga w modlitwie:
Boże, jeśli już obdarzyłeś mnie tą mocą, to pokaż mi, jak z niej korzystać mądrze i dla najwyższego Dobra mojego i innych?

Oczywiście, wato też modlić się o pokazanie skutecznych sposobów na uwolnienie od blokad energetycznych, które powodują niemiłe odczucia w ciele. Albo wprost o uwolnienie od tych blokad.

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 20:38:41 »
Karina, to ja Cię podziwiam, 10 lat wytrzymałaś te niedogodności. Ja mam to czwarty miesiąc, i często mam nadzieję,ze to tylko zły sen,że się obudzę i wszystko będzie normalne, jak kiedyś.
Ale z drugiej strony, może to moja dusza wyszła z więzienia? Kiedyś latem, jadąc na rowerze, zapytałam się mojej duszy, gdzie jest. Przyszła mi na myśl odpowiedź, ze w więzieniu. Przeraziłam się-jak to, prawie 20 lat rozwoju duchowego, i nic? Może na mnie nie było innego sposobu, ja mam bardzo oporną podświadomość, piszę afirmacje i nikły efekt.
Tak się zastanawiam-po co jest kundalini? Jak ją mogę wykorzystać? Czy kundalini to dusza? Dziwne są te przepływy energii, nasilają się ok.19.00 i trwają do rana, jak wstanę i się czymś muszę zająć, to się wycisza. Czasami drżą mi stopy, rzadziej dłonie. I wiem na pewno, że są i tylne czakry :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 14:53:07 »
Niestety u mnie to wszystko trwało długo, ponad 10 lat (ale cóż to jest wobec wieczności ;), ludzie są dzisiaj przyzwyczajeni, że wszystko powinno sie dziać expresowo, więc warto nie nakładac na siebie takiej presji, że trzeba szybko to przejść, poza umysłem czas nie istnieje). Wtedy tez mało się mówiło o takich przypadkach i bałam się, że coś jest ze mną nie w porządku miałam szumy, miałam spontaniczne przebłyski telepatii, jasnowidzenia, wizji - to wszystko mnie dodatkowo przerażało.   Dodatkowo tłumiłam bardzo duzo uczuć, długo dojrzewałam, żeby stawić im czoło. Ale tak jak napisał Michał pewnie to jest sprawa indywidualna.

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 14:41:01 »
Tak Michał, boję się  i to potwornie. Ale dzięki za wsparcie, za to że z Wami mogę porozmawiać. Wejde na neta później, muszę iść. Ja mam potworny śmietnik na 3 oku, tak powiedział mi Pan Leszek :) Ale pocieszył mnie,że wszystko jest do przejścia :)))
To dobrze, bo do czubków mi nie spieszno, tym bardziej niemieckich :)

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 14:38:33 »
Z pozytywów, to zmieniła mi się dieta i kosmetyki, sprawdzam etykiety, jakieś parabeny, monoglutaminiany sodu itp. Zaczęłam też przebaczać rodzince, czego kiedyś nie potrafiłam. Ale wywala mi w ekspressowym tempie

Odezwę się wieczorem, teraz jestem w pracy w Niemczech i muszę jechać z kobietą do lekarza. Och, dobrze,że już nie pracuję na etacie, to byłby koszmar

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-01, 14:35:34 »
Ewiak.
widzę, że się boisz, ale pamiętaj, że każdy przechodzi ten okres inaczej.
niektórym wywala latami a innym po kilku miesiącach wszystko cichnie i jest dobrze. Zależy jak kto ma zasyfione czakry i pś.

Najbardziej przykre jest kiedy człowiekowi wywala i nic z tym nie może zrobić czuje się taki wtedy samotny, ale to wszytko minie.

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 14:31:52 »
Karina, a jak długo to Cię wszystko trzymało, ta depresja i przerażenie? Czy naprawdę całe 10 lat? Dla mnie to nowość, całe szczęście, że wiedziałam, co się dzieje, ze to kundalini, a nie szatan :)
Też miałaś te szumy w głowie?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 14:27:55 »
Hey Ewika,

ja tak miałam wiele lat temu, wtedy nawet nie miałam świadomości co się naprawdę ze mną dzieje (co myślę było największym źródłem cierpienia), wylazło ogromne przerażenie, stwierdziłam, że to nerwica, podjęłam leczenie, później depresja, to wszystko zmusiło mnie do zajęcia się sobą, porzuciłam wszelkie zajęcia zewnętrzne, pojawiła się ogromna potrzeba medytacji oraz pragnienie zwrócenia się do Siły Wyższej. W efekcie jak patrzę z dzisiejszej perspektywy nastąpiło przewartościowanie mojego życia, teraz spostrzegam całą tą sytuację jako błogosławieństwo, wręcz wyjście z jakiegoś etapu matrixa.

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-01, 14:23:32 »
Jeszcze nie mam :) Cae szczęście, bo od dzieciństwa boje się duchów. Naczytałam się bloga Wiesławy z Vancouver, http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini.html  jak miała spotkania z Maryją i Jezusem i zaczęłam się bać :) Ale na szczęście nic z tych rzeczy, na razie ...

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-01, 14:20:24 »
Ewika

Masz jakieś urojenia, albo "cudowne" moce?