To mnie nie dziw, biorąc pod uwagę charakter i cele życiowe Trumpa, jednak jest to dobry przykład jak to jest, gdy socjotechniki są silniejsze od ludzkich umysłów. Osoby podatne na wpływy manipulującego ego, uwierzą we wszystko silniejszemu energetycznie od siebie i jeszcze pomogą to wykreować. Zobaczymy jak to wpłynie na ten kraj długofalowo. Na pewno niektórzy jeszcze więcej będą się modlić.
"Rząd Donalda Trumpa, czyli gabinet obrzydliwości.
Sekretarz pracy karany był za łamanie praw pracowniczych. Sekretarz handlu dopuścił się zaniechań, który poskutkowały śmiercią 12 górników. Sekretarz stanu to przyjaciel Władimira Putina. Donald Trump do swojej administracji wybrał miliarderów, milionerów i prezesów o wątpliwej reputacji."
"W trakcie kampanii wyborczej Donald Trump - masowo popierany białą klasę pracującą - nie wspominał, że jego politykę będą realizować nastawione na własny zysk i nieliczące się ze społeczeństwem "wilki z Wall Street".
Czytaj więcej na
http://fakty.interia.pl/autor/michal-michalak/news-rzad-donalda-trumpa-czyli-gabinet-obrzydliwosci,nId,2321912#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefoxPrzykłady współpracowników:
"Sekretarzem skarbu został Steven Mnuchin, który przez blisko dwie dekady pracował w znanym z nadużyć banku Goldman Sachs. Później Mnuchin wzbogacił się na kryzysie mieszkaniowym. Jego bank OneWest zasłynął m.in. zajęciem domu 90-letniej mieszkanki Florydy za 30-centową zaległość w płatnościach. Korporacja Mnuchina wstrzymywała również wypłaty odszkodowań dla ofiar huraganu Sandy, by zarobić na kłopotach finansowych swoich klientów."
Sekretarzem energetyki zostanie Rick Perry, były gubernator Teksasu, i członek zarządu Energy Transfer Partners - największej korporacji energetycznej w USA. Firma jest bezpośrednio zaangażowana w budowę rurociągu z Północnej Dakoty do środkowych stanów. Uruchomienie rurociągu zostało wstrzymane ze względu na ryzyko skażenia wody pitnej. Perry zamierza tę decyzję odwrócić. Krytycy nominacji Perry'ego przekonują, że nowy sekretarz energetyki będzie teraz robił interesy sam ze sobą."