GW,
1. Piszesz o naszej "podręcznikowej" wiedzy, jakby była czymś gorszym i przestarzałym. Ale jest wymagana, aby zrozumieć kontekst potencjalnych przełomowych informacji, umożliwia oddzielenie ziarna od plew. Dlaczego tak mało spiskowców ma wykształcenie kierunkowe i dlaczego o nie spytałem? Bo można zobaczyć jak wiele wzajemnie spójnej wiedzy chce się obalić. I jak niespójne są dowody przeciwko temu.
Chcesz coś przekroczyć, najpierw musisz coś poznać.
2. "Trochę zdrowego rozsądku" jest potrzebne do tego, aby pójść kupić ziemniaki i nie zostać po drodze przejechanym przez samochód

Ale w sprawach przekraczających praktyczne, jednostkowe życie (nauka, filozofia, makroekonomia, polityka itp.), zdrowy rozsądek jest najgorszym źródłem wiedzy.
Natomiast teorie spiskowe wykorzystują to i głoszą rzeczy, które na zdrowy rozsądek brzmią dobrze. I wystarczy tylko odrobina rozeznania, a już się wie więcej niż ci zatwardziali profesorowie, co niby tyle lat studiują. Taki paradoks, uczysz się mniej a wiesz więcej

W zasadzie przypomina to te wszystkie sztuczki na szybkie wzbogacenie się. Również w kwestii rezultatów -- nadal bieda

3. Krytykujesz nas za bezmyślną wiarę guru i mediom, a każesz uwierzyć anonimowemu gościowi z Internetu, który nie ma dorobku naukowego, ale "obraca się w kręgach". Trochę sprzeczność

4. "Najnowsze" badania nic nie znaczy, badania to nie modele smartfonów. Jest cała masa nowych badań, które okazują się błędne. Na tym polega zachowawczość i zdolność do samokorygowania nauki.
5. Wypadałoby odpowiedzieć przed odbiciem piłeczki. I nie rozumiem pytania: jak wytłumaczyć życie przesz 12k pne? o_O
No i jeśli tak szeroko piszą o C14, to chyba mógłbyś znaleźć bardziej obiektywne źródło niż Biblijne Towarzystwo Kreacjonistyczne.