Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96458 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-22, 22:26:50 »
interesujący tekst o szybkim oczyszczaniu karmy za pomocą... wywoływania szaleństwa:

"Istnieje jeszcze coś, co nazywa się „prawdziwym szaleństwem”, ale widać to wyjątkowo rzadko. „Prawdziwe szaleństwo”, o którym mówimy, nie jest tak naprawdę szaleństwem, nie oznacza szaleństwa, lecz kultywację prawdy. Co to jest prawdziwe szaleństwo? Powiedziałbym, że wśród osób kultywujących i praktykujących może przytrafić się to jednej na sto tysięcy osób. Występuje bardzo rzadko. Nie jest powszechnym zjawiskiem i nie ma żadnego wpływu na społeczeństwo.

„Prawdziwe szaleństwo” posiada zazwyczaj jeden warunek wstępny, mianowicie taka osoba musi posiadać wyjątkowo dobrą podstawę i dodatkowo musi być w podeszłym wieku. Dla kogoś w podeszłym wieku może być już za późno na kultywację i praktykowanie. Osoby z niezwykle dobrą podstawą zazwyczaj przychodzą tu z misją i przybywają z wysokich poziomów. Każdy obawia się zejścia do tego zwykłego ludzkiego świata, gdyż zostaje wymazana pamięć i nikogo nie jest się w stanie rozpoznać. Przybywając do środowiska zwykłego ludzkiego świata, z każdej strony doznaje się zakłóceń, przez co zaczyna się przykładać więcej wagi do reputacji i pieniędzy. W końcu upada się i nie ma dnia, w którym można byłoby się od tego uwolnić. Zatem nikt nie ma odwagi tu przyjść, każdy się tego obawia. Są jednak tacy, którzy tu przybyli, ale po przyjściu tu naprawdę zagubili się pośród codziennych ludzi. Są o krok od upadku i dopuścili się w życiu wielu złych czynów. Gdy ktoś żyje dla osobistych korzyści i o nie walczy, to dopuszcza się wielu złych uczynków, przez co jest bardzo dużo winien innym. Mistrz takiej osoby widzi, że ona zaraz upadnie. Jednak ona posiada pozycję owocu i nie można tak po prostu pozwolić jej upaść! Co można uczynić? Bardzo się zmartwi. Nie ma innej metody, która mogłaby umożliwić jej kultywację i praktykowanie. Gdzie w owym czasie może znaleźć mistrza? Taka osoba musi powrócić, musi kultywować z powrotem. Jednak, czy nie łatwiej powiedzieć to niż zrobić? Jest w podeszłym wieku i jest już dla niej za późno na kultywację. Gdzie może znaleźć dyscyplinę kultywującą zarówno naturę jak i życie?

Musi być to osoba o niezwykle dobrej podstawie, i tylko w tych skrajnie wyjątkowych okolicznościach można zastosować tę metodę wywołania szaleństwa. Innymi słowy, jedynie wtedy, gdy nie ma już absolutnie żadnej nadziei na to, że sama powróci, można zastosować metodę uczynienia ją szaloną. Pewna część jej mózgu zostanie zablokowana. Na przykład: my ludzie boimy się zimna i brudu, więc ta część w mózgu, która obawia się zimna lub nieczystości zostanie zablokowana. Po zablokowaniu pewnych części mózgu wystąpią u niej problemy z psychiką i zacznie zachowywać się jakby naprawdę oszalała. Jednakże taka osoba zazwyczaj nie robi niczego złego, nikogo nie znieważa, ani nikogo nie bije. Często robi jeszcze dobre uczynki. Ale sama jest dla siebie bardzo okrutna. Ponieważ nie wie co to zimno, będzie boso biegać zimą po śniegu i nosić cienkie ubrania. Odmrozi sobie stopy do takiego stopnia, że pojawią się krwawiące otwarte rany. Ponieważ nie wie co to nieczystości, odważy się jeść odchody i pić mocz. Znałem kiedyś pewnego człowieka, który przeżuwał twarde zamarznięte końskie łajno tak, jakby było to coś bardzo smacznego. Mógł znieść cierpienie jakiego codzienna osoba nie byłaby w stanie świadomie znieść. Pomyśl, jak wiele nieszczęścia przysporzyło mu to jego szaleństwo. Oczywiście takim ludziom często towarzyszą zdolności, i wśród nich jest zazwyczaj więcej starszych kobiet. W przeszłości pewna staruszka, która miała związane stopy w celu ich zmniejszenia, ciągle uciekała i z łatwością przeskakiwała mur wysoki na dwa metry. Gdy członkowie jej rodziny zobaczyli, że oszalała i cały czas ucieka na zewnątrz, zamknęli ją w domu. Czekała więc, aż inni wyjdą, po czym otwierała zamek wskazując na niego palcem i uciekała na zewnątrz. „Trzeba skrępować ją żelaznymi łańcuchami”. Poczekała aż domownicy wyjdą z domu i jednym ruchem uwolniła się z żelaznych łańcuchów. W żaden sposób nie mogli jej powstrzymać. W ten sposób zniosła bardzo wiele cierpienia. Ponieważ przecierpiała wiele i było to okrutne, bardzo szybko spłaciła długi za swoje złe uczynki. Najczęściej nie przekracza to trzech lat, a zwykle trwa jeden lub dwa lata. W ten sposób znosi się całkiem dużo cierpienia. Po tym wszystkim taka osoba od razu jasno rozumie, co miało miejsce. Tym samym jej kultywację i praktykowanie uważa się za zakończone i od razu następuje otwarcie gong oraz wyłaniają się wszelkiego rodzaju niebiańskie moce. Występuje to bardzo, bardzo rzadko. W historii pojawiły się takie osoby. Lecz nie można pozwolić na to osobie z przeciętną podstawą. Prawdopodobnie wszyscy słyszeliście o zwariowanych mnichach i taoistach. Tacy naprawdę istnieli w historii i są o nich zapiski. Tak jak pewien zwariowany mnich, który zamiatał kurz na ministra Czin i inni zwariowani taoiści. Bardzo wiele jest takich opowieści."
http://taolawnet.net/lan-polski/sixth%20talk.html

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-20, 23:53:57 »
Nie trzeba mieć w rodzinie alkohlika, żeby mieć zestaw wzorców dla DDA (ogólnie Dorosłego Dziecka TOksycznych ROdziców).

To bylo tak od razu mowic... ale i tak czuje ze tu nie lezy sedno.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-20, 17:44:10 »
i jeszcze taka całkiem zwięzła i piękna modlitwa związana z pomyślnością, jej pomnażaniem , mocą, ochroną i przebudzeniem intuicji
KETU AGNEYA ze strony 446 pdf- u

SUKTA 156

1. May our thoughts speed the Fire on his way like a swift
galloper in the battles, by him may we conquer every kind
of wealth.

2. The army by which we may make ours the Ray-Cows under
thy guard, that army send to us  for the getting of plenty.

3. Bring to us, O Fire, a stable wealth of the Ray-Cows and
the horses of power, reveal heaven, turn away from us the
evil Trafficker.

4. O Fire, make to ascend the ageless traveller-star, the sun in
heaven upholding the Light for men.

5. O Fire, thou art the ray of intuition in creatures, most dear,
most glorious, seated in the centre.  Awake, founding his
expansion who lauds thee.

link z transliteracją:
http://www.aurobindo.ru/workings/matherials/rigveda/10/10-156.htm

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-20, 17:27:30 »
wedyjskie hymny do mistycznego ognia , można sobie powypalać karmę : )   zestawione przez Aurobindo
www.sriaurobindoashram.org/ashram/sriauro/downloadpdf.php?id=31

np. taka prosta krótka  litania  z mandali 1 sukta 97 ( na stronie 149)

1. Burn away from us the sin, flame out on us the bliss.
Burn  away from us the sin!

2. For the perfect path to the happy field, for the exceeding treasure when we would do sacrifice,
—burn away from us the sin!

3. That the happiest of all these many godheads may be born in us, that the seers who see in our thought may multiply,
—burn away from us the sin!

4. That thy seers, O Flame divine, may multiply and we be new-born as thine,
—burn away from us the sin!

5. When the flaming rays of thy might rush abroad on every side violently,
—burn away from us the sin!

6. O God, thy faces are everywhere! thou besiegest us on every
side with thy being. Burn away from us the sin!

7. Let thy face front the Enemy wherever he turns; bear us in thy ship over the dangerous waters.
Burn away from us the sin!

8. As in a ship over the ocean, bear us over into thy felicity.
Burn away from us the sin!

tutaj można sobie pośpiewać w oryginale i transliteracją  z braminem, zaletą jest że nie jest to li tylko modlitwa, ale są to mantry/ nośniki tych wibracji :
http://www.aurobindo.ru/workings/matherials/rigveda/01/01-097.htm

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-20, 16:55:01 »
Nie trzeba mieć w rodzinie alkohlika, żeby mieć zestaw wzorców dla DDA (ogólnie Dorosłego Dziecka TOksycznych ROdziców).

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-20, 15:09:19 »
Opcja nr 5 plus to, ze ja szukam odpowiedziw umysle. Nie potrafie przejsc na poziom ,,duchowy" i tam szukac. Nie czuje w sobie mozliwosci przejscia tej granicy, stad staram sie pojac moje zmagania w sposob intelektualny.

PS Nie pochodze z rodziny DDA, nie mam wiadomosci swiadczacych o tym, ze ktos z moich przodkow naduzywal alkoholu oprocz osoby z bocznej galezi rodziny (jeden przypadek tylko).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-19, 15:01:34 »
pkrl,
Wiem, że na 100 % przeczytałeś ten artykuł Leszkowy.
Ale tu fragment który wydaje sie na 100% 4 U ;))

Cytuj
Niektórzy w kółko zadają te same pytania i nie uzyskują satysfakcjonujących odpowiedzi. To przypomina próby dogadania się z pijanym rodzicem.
 DDA w dzieciństwie zadawało wiele pytań, na które nie ma innej odpowiedzi, jak ta, że alkohol zmienia osobowość i wywołuje zachowanie nielogiczne!
 Dziecko tego nie rozumie i żąda wyjaśnień. Wreszcie może dojść do wniosku, że “jeśli on jest OK., to ja nie jestem OK.”
 To bezpośrednio rzutuje na relację z Bogiem u większości chrześcijan. Logiczne jest, że jeśli nie jesteś OK., to nie możesz liczyć na pomoc, tylko na karę!

Tu spróbujemy spróbować poznać przyczyny powtarzania pytań, na które DDA nie znajdują odpowiedzi.

1) Nic się nie nauczyłeś. No ale jeśli wolisz mnożyć doświadczenia zamiast podnosić ich jakość, to tak właśnie jest.

2)Zadajesz pytania, na które nie ma odpowiedzi. Po prostu źle je formułujesz.

3)Nie odreagowałeś transu kręcenia się w kółko (jak narkoman lub alkoholik).

4)Nie chcesz poznać prawdziwej odpowiedzi (np. przekonanie, że “docieranie do sedna sprawy świadczy o braku kultury osobistej”).

5)Masz tak zababraną podświadomość, że odpowiedź z Nadświadomości w ogóle do niej nie dochodzi. 

Może pomoże :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-19, 13:42:02 »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-19, 10:55:33 »
Tak jest, bo one mnie mocno irytuja i wywoluja podswiadoma reakcje, Dzieki za podpowiedz.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-06-19, 10:51:30 »
pkrl
Po pierwsze uświadom sobie, że w tej chwili ty sam taką presję na siebie wywierasz. To że masz się autorytetom podporządkować, masz ich słuchać.
To spadek po dzieciństwie. I działa jak automat. To cię tak najbardziej wkurza. Nie to, że inni coś ci narzucają, ale ten wewnętrzny przymus odziedziczony po okresie dzieciństwa (zapewniał bezpieczeństwo).
Ale ty dzieckiem już nie jesteś. I ten przymus jest nieaktualny.
Jak sam się zwolnisz z przymusu słuchania autorytetów (anulujesz ten przymus z dzieciństwa), to to że ktoś coś ci będzie próbował narzucać będzie  ci kompletnie zwisać (lub zaczniesz inaczej na to reagować), a w niektórych sytuacjach nawet przestaniesz takie presje zauważać (przestanie mieć to dla ciebie znaczenie, bo nie będzie miało na ciebie wpływu).

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-19, 10:37:09 »
A niech sobie te autorytety istnieja, byleby mi nie wlaqzioly w moje prywatne zycie.

Zepchniety moze nie, ale byla silna presja aby sie podporzadkowac ,,zasadom", w szkole rowniez. Ja jeszcze pamietam czasy PRLu wiec to by moglo tlumaczyc troche czemu tak ostro reaguje na te sprawy.

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-19, 10:26:41 »
pkrl5758

Z instytucją autorytetu nie wygrasz, bo ludzie nie są wstanie być dobrzy we wszystkim.
Mają od tego autorytety, a że czasem on się myli to już inna kwestia.

Patrząc na to systemowo, mogłeś zostać zepchnięty do roli bycia  ?niżej? przez autorytety w rodzinie ?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-19, 10:00:54 »
No tak, czuje ciagle presje ze strony autorytetow, chociaz coraz bardziej uswiadamiam sobie, ze pod tym kryje sie przede wszystkim presja od rodziny, nosze to w podswiadomosci ale nie moge ukryc, ze wsrod spoleczenstwa panuje tez dosc duza tolerancja na slepe uznawanie autorytetow co ma odbicie w tym, jak sie fukcjonuje wsrod ludzi (czyli ze kazde, nawet subtelne podwazenie czegos powoduje wrogosc i postawe negatywna, tak jakby ludziom sie swiat burzyl).

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-19, 09:57:33 »
pkrl5758

W moim odczuciu walczysz o własną autonomiczność, bo raczej nie jesteś zniewolony.

Czyli wolność od i do autorytetów :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-19, 08:03:48 »
Nie wiem, Leszku, o jakim Ty rodzaju wolnosci myslales pidzac te slowa i jaki rodzaj wolnosci miales na mysli, czytaja moj poprzedni post o tym, co napisalem o autorytetach ale jesli ktos proboje na drugiej osobie wymuszac cokolwiek, to chyba normalnym jest, ze ta druga osoba reaguje w taki, a nie inny sposob. Autorytety sa potrzebne ludziom, ktorych trzeba pilnowac, aby cos robili. Ja nie potrzebuje autorytetow, zeby wiedziec, czy mam cos zrobic czy nie. To jest ta roznica. A ze nie robie wielu rzeczy, ktore powszechnie uwaza sie, ze robic  trzeba...no coz, dawno juz przestalo mnie to obchodzic i znowu biore do siebie Twoje madre slowa: ,,nie psuc sobie karmy i nie wkurwiac sie na [ tutaj szereg przytoczonych przykladow ]". Naprawde bardzo pomogles mi zrozumiec tutaj jedna rzecz: nie dawac sie wciagac w prowokacje, jak ktos krzyczy to niech sobie krzyczy a my dalej robmy swoje.

A co do niecheci do autorytetow, to Ty podales nizej przyklad, ze ludzie z DDA sa drazliwi na punkcie pewnych rzeczy. Tak samo sa draziliwi ludzie, ktorzy zyja w spoleczenstwach, gdzie autoryrtety przez dlugi czas wymuszaly slepe posluszenstwo, np. w Polsce, gdzie system demokratyczny jest swiezy i gdzie w historii dlugo zmuszalo sie ludzi do czegos.

Czy teraz sie rowniez dziwi moje nastawienie do ,,autorytetow" ktore ciagle proboja stosowac stare gierki i zmuszac ludzi do czegos?
« Ostatnia zmiana: 2015-06-19, 08:07:54 wysłana przez pkrl5758 »