Mnie osobiście razi hasło "Polska dla Polaków". Uważam, że Polska jest krajem dla wszystkich LOJALNYCH OBYWATELI, którym na sercu leży DOBRO KRAJU!
Polska to kraj, na którego historię składa się tradycja wielu grup etnicznych. To zresztą wynika z faktu, że przez kilkaset lat nie było Polski, tylko RZECZPOSPOLITA OBOJGA NARODÓW! Jeden naród to byli SARMACI (spolszczeni rodacy Chazarów), a drugi to LITWINI!
Słowiańscy Rusini i Polacy pozostawali POZA klasyfikacją narodową! To byli MIESZCZANIE i CHŁOPI interesujacy wylacznie hierarchów kościelnych jako "owce"!
Rozwój świadomości narodowej Polaków może być bolesny. A to z kilku powodów.
Polska była ponad 100 lat pod okupacją 3 mocarstw. Każde z nich wytworzyło inną mentalność. W związku z tym do dziś nie ma jednorodnej mentalnosci polskiej. Z uwagi na to, że największy odsetek Polaków był pod zaborem rosyjskim, do dziś wartoscią nadrzędną większosci Polaków (głownie polityków) jest KORUPCJA, której Polacy nauczli się od rosyjskich urzędników.
Na Śląsku i w Wielkopolsce ludzie nauczyli się szanować pracę. Pod austriackim zaborem rozkwitała kultura artystyczna, zazwyczaj niewysokich lotow. A kultura lotów wysokich na Wileńszczyźnie, która należy do Litwy.
Z rosyjskiego zaboru wyrósł trend identyfikowania polskości z katolicyzmem w opozycji do prawosławia. Nieco słabiej zaznaczył się ten nurt w opozycji do luteranizmu pod zaborem niemieckim. Z kolei jeszcze kilkadziesiąt lat temu w Małopolsce za stolicę uznawano Wiedeń i czczono "dobrego" cesarza
Większość Polaków, która była pod panowaniem carskiej Rosji, nadal uważa, że Ukraina to część Rzeczpospolitej!
Najbardziej rozwrzeszczana, medialna i słyszalna NADREPREZENTACJA obcych interesów jest z zasady i tradycyjnie ANTYPOLSKA.
To wszystko rodzi pomieszanie z poplątaniem w głowach naszych Rodaków!
Ewentualne scenariusze:
1 Jeśli wszystko pójdzie nadal tym torem, co przez ostatnie 25 lat, to na pewno będą się nasilać nastroje nie tyle patriotyczne, co nacjonalistyczne. I żaden syjonista nie będzie mógł się temu skutecznie przeciwstawić.
2. Jeśli "prounijni" syjoniści przestaną atakować / niszczyć polską kulturę i polskie wartosci, wówczas nastroje ludności mogą się stać bardziej internacjonalistyczne, proeuropejskie. Ale... przecież to nie jest ich celem, więc ten scenariusz raczej nie wypali.
Na użytek gniuszy pokroju Lynd czy kopergamin, oraz kolegw ze "służb", kolejny raz muszę zaznaczyć, że
ODRÓŻNIAM 1. Syjonistów od uczciwych Żydów!
2. Chazarów talmudycznych od Żydów (zgodnie z badaniami genetycznymi i stanowiskiem władz Izraela!).
3. Uczciwych obywateli Polski od zdrajcw i sprzedawczyków. Kryteria narodowościowe w tym przypadku nie mają dla mnie znaczenia, mimo że Tusk okazał się wnukiem SS-mana (Kaszuba, a nie NIEMCA), a wielu zdrajców polskich interesów i sprzedawczyków to chazarzy lub internacjonalistyczni syjoniści - postkomuniści. To nie ja ich zmuszałem, by się takimi stali! To ICH tradycja KULTUROWA i RELIGIJNA!
4. Nigdy nie będę szanował członków ŻADNEGO narodu, którzy uważają się za lepszych od innych i z tego powodu roszczą sobie pretensje, by stać PONAD prawem!