Autor Wątek: Naród i tożsamość narodowa- mityczne, historyczne i duchowe korzenie  (Przeczytany 29504 razy)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-13, 11:43:00 »
"Mój wyjątek nie zgadza się z regułą, bo reguła to spisek" nie jest stabilną podstawą do twierdzeń lingwistycznych :P
Z resztą, nie mówiłeś że Słowianie byli przodkami Atlantów, Egipcjan więc z rozpędu i Greków?

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-13, 11:36:09 »
Lynd,

na podstawie poglądu, że to, co nazywamy 'historią', to sfałszowany obraz dziejów ludzkości, który został napisany m.in. w taki sposób, aby powstało wrażenie, że kultura europejska wywodzi się ze starożytnej Grecji.
W rzeczywistości było zupełnie inaczej. A ktoś, kto czyta dziś 'w oryginale' np. Platona, nie zdaje sobie sprawy, ile razy ten 'oryginał' został odpowiednio przepisany przez inkwizycyjnych kopistów:)
« Ostatnia zmiana: 2015-03-13, 11:41:26 wysłana przez Piotr »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-13, 11:30:48 »
A na jakiej podstawie twierdzisz że "arystokrata" już nie jest grecki?
ἄριστος (áristos, “best”) + κράτος (krátos, “rule”)
Więc dalej: plutokrata, teokrata, pantokrata (od Christosa Pantokratora)?

EDIT:
No, jakoś do dwudziestego wieku "demokracja" nie miała wiele wspólnego z ogółem ludu:)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-13, 11:23:29 »
Mieszanie języków, niezależnie od korzeni duchowych, nie brzmi estetycznie.

'Demokrata' to wyraz grecki. Oni zapożyczyli wiele słowiańskich rdzeni, ale ich sens został zatracony. Nawiasem mówiąc - 'demokracja' wcale nie oznacza 'władzy ludu'. Słowo źródłowe oznaczające 'lud' to 'ochlos'. 'Demos' natomiast to niewielka część 'ochlosa', która posiadała niewolników.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-13, 11:19:38 »
Właściwie, za takie słowa w tym wątku, moderator powinien wysyłać ostrzeżenie.
;)
Moderator jest kosmopolitą, i uważa że korzenie duchowe każdy może mieć jakie chce ;)

Cytuj
'arystokrata' pochodzi od 'Ari sto krat'
A "demokrata"? :P

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-13, 11:10:38 »
Tess,

Cytuj
Who cares ;)

Właściwie, za takie słowa w tym wątku, moderator powinien wysyłać ostrzeżenie.

;)

Dopisek: Ba - jestem za tym, aby wysyłał niezależnie od wątku! W końcu nawet ułomne ludzkie prawo chroni nasz polski język:)
« Ostatnia zmiana: 2015-03-13, 11:16:53 wysłana przez Piotr »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-13, 11:05:51 »
Co ?
Dużo. Za dużo.
Kto ?
Who cares ;)
Ale mi uwierz na słowo, bo zostało pozamiatane. Chwała Bogu :)
Niektórzy moderatorzy traktują swoje obowiązki poważnie i pracują niemalże 24/7 ;)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-13, 10:40:35 »
Tess, a co ktos kiedys napisał o polityce w watkach "niepolitycznych" ?

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-13, 10:27:36 »
Frisky,

jaka jest wartość duchowa rodu?
Ano właśnie taka, że ród stanowi przedłużenie rodowodu boskiego i pielęgnowane są w nim duchowe wartości.
Kiedy społeczeństwo zaczyna się wyradzać i odchodzi od wartości duchowych, a ród nabiera znaczenia czysto materialistycznego (jak w przypadku wielu rodów znanych jako arystokratyczne), wartości rodowe stają się obciążeniem. Tak było w przypadku Buddy, tak jest i w większości współczesnych społeczeństw, dlatego potrzebujemy teraz tylu terapii związanych z uwalnianiem od wzorców rodzinnych.

Na marginesie - 'arystokrata' pochodzi od 'Ari sto krat' (Apи cto kpaT), czyli 'Aria po stokroć'. Potem oczywiście znaczenie uległo wypaczeniu.

Myślę, że kłopot w tym, iż w związku z wyrodzeniem, odłączeniem od korzeni i utratą tożsamości narodowej ludzie zaczęli widzieć w rodzie i narodzie tylko źródło sporów i obciążeń, i nikomu nie przychodzi dziś do głowy, że początkowo stanowiły one nośnik duchowych wartości i wiedzy.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-13, 10:33:23 wysłana przez Piotr »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-13, 09:40:47 »
Tak serdeczność człowieka w stosunku do człowieka jest bardzo ważna.

Oczywiście należy rozróżnić między proszeniem o pomoc i okazywaniem jej, a tzw wampirzeniem - gdzie ktoś tylko po to zagaduje, żeby wymuszać na sobie uwagę, zainteresowanie swoją d..., bo nikt inny nie chce się nią zajmować, w tym on sam.

I nie przejmuj się, że się rozgadałeś. Nigdy nie wiadomo które z kwestii mogą się przydać czytającemu :)

Byle nie przesadzić. I nie spamować - co jest np dla mnie ważne - w wątkach do tego                  nie przeznaczonych na tematy polityczne ;) Nie każdy politykę kocha.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-12, 23:46:46 »
Tess

rozgadałem  się

za  dużo  według mnie  jest  argumentów  typu : ,, bo  tak "

i  insynuacji  wyssanych  z  palca , które  zmuszają  poniekąd  do  tłumaczenia  się

że  nie  jest  się  przysłowiowym  wielbłądem 

oraz  uwag  wywołujących  obawy

i niektórych  spraw  dotyczących  użytkowników  nie  powinno  się  wystawiać 

na  widok  puibliczny ( może  by  tego nie  chcieli ) , żeby  nie  czuli  się  conajmniej  zażenowani

a  miało  być  o  terapeutach

a  spotykałem  tylko  takich  przyjacielsko - rodzicielskich , że  klekajcie  narody

mogłem  telefonować   o  każdej  porze  dnia  i  nocy  i  byłem  przyjmowany

jak  dziecko  przez  kochających  rodziców

pamiętam , jak  coś  mnie wzięło  i  byłem  ,,zmuszony  " zatelefonować  o  pomoc

( pierwszyu  raz )  ok.  3:00  w  nocy

a  jakie  miałem  obawy , ktore  się  nie  sprawdziły

a  serdeczność  tej  osoby , obudzonej  w środku  nocy ( snu ) - SZOK

tak , że  według  mnie  rzecz  jest nie  w  zdystansowaniu  tylko  w  serdeczności ,

w    jakości  serca

wtedy  nie  ma  czegoś  takiego , dywagacji typu :,, czy  to  da radę  się  unieśc  czy też  nie "

dobranocnie
« Ostatnia zmiana: 2015-03-12, 23:52:19 wysłana przez Wniebowziecie Grubego »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 23:17:15 »
WG,
Nie jest aż tak źle ;)
Dobrze wiesz, ze są fora, na których forumowicze używają niecenzuralnych słów.
Po prostu chamsko sie wyrażają.
Cóż w sumie każdy sie zachowuje jak potrafi ;)

Ale tutaj jest kulturalnie nieprawdaż ? :))
Nawet uwagi są sugerowane - doświadczyłam  dopiero co dyplomacji takiej, że Wersal wysiada w przedbiegach ;)

Tak, że jest kulturalnie i inspirująco.

A że czasami zaistnieje coś co z angielska nazywa się "lively exchange of views" = żywa wymiana poglądów ;) to chyba dobrze.
Tak sądzę.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-12, 23:08:20 »
Tess

i  na  pewno nie  dawał  odczuć  swojej  przewagi nad  innymi

tym , że  on wie  a  reszta  nie

jak  to  się  tutaj  niektórym  zdarza  traktować  innych  użytkowników 
ach  te  poczucie  władzy  i  związanej  z  tym  urojonej  przewagi : ,,  kim  to  ja 

nie  jestem "  i  co ja  takiego  to nie  mogę

odbieram  to  jako  coś wstrętnego ,żałosnego

może  nie  powinienem  o  tym  pisać

chyba  kiedyś  coś  więcej  o tym napiszę

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 22:49:04 »
Cytuj
Tess,

Lecha Emfazego Stefańskiego znam i lubię:) Mam też jego nagrania kursu, zgrywane z taśmy - coś wspaniałego, mają taki niedzisiejszy klimat i są dość zabawne, bo Stefański był aktorem i mówił jak aktor:)

Cudowny sposób wysławiania się :)
Dobierał słowa z namysłem. Precyzyjnie.
W zetknięciu bezposrednim niesamowita charyzma - byłam na jego warsztatach D.U. pod  Kielcami w Ameliówce.
Przypominał mi egipskiego kapłana.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 16:10:44 »
Piotr
Cytuj
nie zgodzę się, że przekazywanie wartości duchowych u Słowian dokonywało się poza rodem, ponieważ podstawowe (co nie znaczy, że powierzchowne) wartości przekazywali rodzice.
wszędzie tak jest , napisałem o kulturach w których wartości duchowe stały ponad interesami rodowymi, gdzie nawet guru i mistrz do którego przysyłano uczniów przekazywał synowi  pewne nauki duchowe ale po głębsze wysyłał go  do innego mistrza, z bardzo uzasadnionych i praktycznych względów

jaka jest wartość duchowa rodu? klanu czy grupy skoligaconych ludzi? dla mnie jest tymczasowa, związana z przetrwaniem, biologią, społecznymi zasadami itp. jako taka musi być podporządkowana wyższym wartościom , inaczej staje się rodzajem wspólnoty interesów w rodzaju mafii itp. - ród scalają pewne więzy zwykle krwi , ale nic to nie mówi o wartościach jakie te grupy wyznają i jakimi się kierują  więc taki wyidealizowany obraz rodu u Słowian nijak się ma do tego jakie te rody były, to jest forma ubóstwienia zwykłych ludzi w jakimś tam celu , pytanie w jakim? 

mamy wiele rodów arystokratycznych czy biznesowych które kierują się świadomością rodową i tradycją pokoleniową, ale stawiają ją ponad inne zasady stąd wiele problemów na świecie
 
z punktu widzenia duchowego związki te są tymczasowe więc i zasady również, rodzisz się w danej rodzinie, respektujesz jej zasady pełnisz wyznaczone role  i potem z tego  wychodzisz często wraz ze śmiercią  -   historia Buddy i jego uczniów pochodzących w dużej mierze  z arystokratycznych rodów  pokazuje jak silną przeszkodą w rozwoju duchowym mogą stać się zależności rodowe i role wyznaczane przez ród, dla uczniów Buddy zdaje się że były najsilniejszą przeszkodą w ich drodze do wolności, gdyż rodzice i wspólnoty wyznaczały im role sprzeczne z ich celami duchowymi