Autor Wątek: Naród i tożsamość narodowa- mityczne, historyczne i duchowe korzenie  (Przeczytany 29500 razy)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-12, 16:02:11 »
Frisky

jestem na  dość niskim  poziomie  rozwoju , i  dlatego  rozumię  to  co  jest  dla

mnie  zrozumiałe

na  pewno  tego  nie  wiem , ale    myślę   że  tak  jest

a  niby  dlaczego nie  ma  być    mądre

dużo  czytałem  Twoich  wpisów  i  wiele  z  nich  skorzystałem , pomogły  mi,

szczególnie te  o    wdzięcznosci

zawdzięczam też  Tobie  wsparcie  podczas  jednej z  dyskusji

wiem  mogłem nic  nie  pisać , ale  dlaczego  nie  powiedzieć komuś  coś  ,co

według  mnie  jest  pozytywne

przecież nie  jesteśmy  na  jakimś  netowym  forum , na  którym  to  latają

różne   epitety , wyzwiska , gdzie  uczestnicy  wykazują swoją  wyższość  nad  innymi ,

udawadniajac ,że  inni  są ( ...   ) ponieważ  nie  rozumieją  co  piszą  i  okazując  im

pogardę , odsyłają  ich  do  szkoły


jesteśmy  na  forum ludzi WSPIERAJACYCH SIE W ROZWOJU DUCHOWYM ! 

   napisałem  tak  ponieważ  uważam , że  to  co  napisałeś  jest    mądre



mądrze , jasno  , prosto  i  zrozumiale

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-12, 15:55:29 »
Piotr

piszesz  tak  zachęcająco , że  ta     SŁAWIAŃSZCZYZNA  coraz  bardziej

mi  się  podoba  i  nie  jest , jak  to  czuję , coś  przelotnego

nie  wiem jak się  Sławianie  pozdrawiają

więc  napiszę

  sławiańsko

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 15:38:06 »
Tess,

Lecha Emfazego Stefańskiego znam i lubię:) Mam też jego nagrania kursu, zgrywane z taśmy - coś wspaniałego, mają taki niedzisiejszy klimat i są dość zabawne, bo Stefański był aktorem i mówił jak aktor:)

Frisky,

nie zgodzę się, że przekazywanie wartości duchowych u Słowian dokonywało się poza rodem, ponieważ podstawowe (co nie znaczy, że powierzchowne) wartości przekazywali rodzice. Jeśli dziecko potrzebowało kształcić się dalej, to uczyło się u wieduna z rodziny - np. wujka lub dalszego krewnego. Jeśli wśród krewnych nikogo takiego nie było, posyłano dziecko na naukę do wieduna z innej rodziny, ale to był cały czas obręb jednego plemienia.

Na pytanie o wartości odpowiedziałem o rodzie i narodzie, bo taki mamy temat dyskusji:) Poza tym - nasi Przodkowie tak naprawdę nie oddzielali spraw ziemskich i boskich; tak jak pisałem, ród miał dla nich znaczenie duchowe. Dopiero religia przyniosła podział na 'sacrum' i 'profanum'.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 15:26:02 »
Cytuj
  na  pewno  jest  bardzo  mądre


skoro nie zrozumiałeś wszystkiego więc  co do tego co napisałeś powyżej :

na pewno tego nie wiesz

... więc nie mam pojęcia po co to napisałeś : )
ale może mi powiesz?


pytająco 

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-12, 15:20:59 »
Frisky

Ponieważ  nie wszystko  zrozumiałem z  Twojego  postu , więc to   co  napisałeś

  na  pewno  jest  bardzo  mądre



pozdrawiam  zrozumiale

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 15:14:50 »
Piotr

ciekawy temat zbieżności i rozbieżności sukcesji i przekazów rodowych i duchowych, na przykładzie różnych narodów i  religii widać że jakoś się to łączy i wzajemnie wspiera, ale też i wypacza,
takie rodowe i plemienne zwyczaje są chyba bardziej przydatne do codziennego życia - ochrony, reguł współżycia, realizacji wspólnych interesów  itp.  a te duchowe przenikają reguły społeczne, ale ich głębszy przekaz odbywał się zawsze jakby poza tym ,  zwykle było to oddzielone np. wysyłało się dzieci na nauki do mistrza który żył na uboczu i nie należał do rodu, często byli tam też uczniowie z innych rodów, a  po powrocie po kilku miesiącach czy latach wcielało się  w życie jego uniwersalne  nauki, na tym czy innym polu 

więc kiedy na pytanie o wartości ktoś mi pisze na pierwszym miejscu o rodzie i narodzie, a potem długo długo nic,  to znaczy że stawia je ponad wartości uniwersalne , interes rodu i narodu ważna doczesna rzecz ale stawiana nad to co duchowe, zwykle wcześniej czy później  prowadzi do wypaczeń, np. mamy sporo  grup rodowych, narodowych i religijnych które realizują swoje interesy kosztem innych , w efekcie tworzą reakcje ze strony innych grup rodowych , narodów i religii które integrują się wokół tych samych idei w celu walki z wrogiem... a prapradziadek siedzi na zapiecku i nikt o nim nie pamięta ; )

dlatego nie sądzę żeby opieranie się na prapradziadku : ) prowadziło do jakiegoś szkodliwego ujednolicenia, czy utraty wartościowych  tożsamości, prowadzi  raczej do wyklarowania i oddzielenia od plew sztucznych barier jakichś skostniałych  tradycji religijnych i ludowych, które wynikają z ignorancji ludzi , umożliwia również swobodne współistnienie wielu różnorodnych opcji, bez potrzeby sztucznego ugruntowania własnych tradycji za pomocą ksenofobii , zapewnia to również odporność na wpływy różnej maści fanatyków ogłupionych przez kłamstwa rekinów manipulujących hasłami demokracji, czy metod naukowych : )

przy takich czy innych próbach rekonstrukcji tego co zanikło na podstawie jakichś szczątkowych ludowych przekazów, odkryć, objawień  i podłączeń pod wciąż żywe systemy, trudno jest odtworzyć to co było, więc raczej sprowadza się to do stworzenia pewnego nowego systemu składającego się z różnych zapożyczeń i niekoniecznie musi być to atrakcyjna oferta dla większej liczby ludzi gdzie np. w katolicyzmie również kładzie się nacisk na hasła związane z rodziną i uświęconą przez pokolenia tradycję przodków,

takie czy inne łączenie interesów rodowych i narodowych z duchowością sprawdza się w jakimś tam ograniczonym zakresie i tylko wtedy gdy istnieje odpowiednia hierarchia wartości gdzie jedne mają status wartości absolutnych a inne dodanych ( w tym te rodowe, przemijające - nabyte w wraz z urodzeniem się i zbywane wraz ze śmiercią)
« Ostatnia zmiana: 2015-03-12, 15:17:00 wysłana przez Frisky »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 15:13:51 »
Piotr,
Znasz takiego pana Lech Emfazy Stefański ?
On miał wiele cennych rzeczy do powiedzenia na temat Słowian, neopogańskości, etc.
Prowadził również - wspaniale to robił - kursy doskonalenia umysłu.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-12, 14:56:22 »
Frisky,

ja widzę to tak, że z jednej strony powinniśmy mieć świadomość pochodzenia z jednego źródła, a z drugiej pielęgnować tradycje rodowe i narodowe. Różnorodność jest dobra, potrzebna i nie musi rodzić konfliktów. Tak jak mam świadomość, że ja i Ty jesteśmy częścią Boga, a jednocześnie jesteśmy odrębnymi istotami i każdy z nas ma swoją drogę rozwoju - tak samo mam świadomość, że każdy naród ma własną drogę rozwoju, chociaż narody mają wspólne źródło.
To nasi wrogowie najpierw zajmują się skłócaniem narodów między sobą, a potem wmawiają im, że w imię miłości powinny zlać się w jedną, bezbarwną masę.


  dokładnie


  sławiańsko

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 14:22:47 »
Frisky,

ja widzę to tak, że z jednej strony powinniśmy mieć świadomość pochodzenia z jednego źródła, a z drugiej pielęgnować tradycje rodowe i narodowe. Różnorodność jest dobra, potrzebna i nie musi rodzić konfliktów. Tak jak mam świadomość, że ja i Ty jesteśmy częścią Boga, a jednocześnie jesteśmy odrębnymi istotami i każdy z nas ma swoją drogę rozwoju - tak samo mam świadomość, że każdy naród ma własną drogę rozwoju, chociaż narody mają wspólne źródło.
To nasi wrogowie najpierw zajmują się skłócaniem narodów między sobą, a potem wmawiają im, że w imię miłości powinny zlać się w jedną, bezbarwną masę.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-12, 14:28:04 wysłana przez Piotr »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 13:58:42 »
w tych wierzeniach które preferujesz bliska jest mi idea prapradziadka : ) ale w takim klimacie "tego który jest Panem wszystkich Dew i zaprawdę podstawą światów, subtelnym i przenikającym wszystko" stąd takie a nie inne moje podejście do tematu rodów i narodów, gdzie wszystkie w naturalny sposób wywodzą się i opierają na tym prapradziadku, niezależnie od tego jak bardzo skłócone są ze sobą i jak różne cele obecnie realizują,
związane z tym prapradziadkiem wartości są czysto duchowe i uniwersalne, dlatego dla mnie głównym jeśli nie jedynym celem i sensem kultywowania tego rodzaju rodowych (czy jakichkolwiek innych)  wierzeń i zwyczajów, jest odnawianie ,  świadoma pielęgnacja, wzbudzanie,  zachowanie i kultywacja  zawartych w nich uniwersalnych ponadczasowych wibracji i wartości ludzkich oraz duchowych,

gdy tego brakuje staje się to zaczynem tworzenia podziałów i konfliktów opartych na iluzji, pożywką dla "prawdziwych " ksenofobów, albo jakimś skansenem etnograficznym, ale i tak nawet wtedy jest to  lepsze od tych naprędce kleconych a utkanych z chciwości bożków i kultów, gdzie pod hasłami szerzenia demokracji czy wielbienia metod naukowych robi się ludzi w bambuko

: )

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 11:54:56 »
Frisky,

o rodzie, narodzie i dzierżawie:)
Ród to jedna z podstawowych wartości w wierze Przodków. Bogowie to ród, z którego wywodzą się Słowianie. Mówi się, że Słowianie są dziećmi Pieruna, wnukami Dadźboga, prawnukami Swaroga i praprawnukami Wisznu.
Dlatego i naród był dla Słowian ważny. Inne narody wywodzą się bowiem z innych rodów, mają inne pochodzenie i inne przeznaczenie w kosmicznej ewolucji.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 11:40:38 »
Piotr
a o jakich wartościach Słowian pisałeś?


jeszcze takie teorie, może dlatego tak rusza nas (pomijając inne rzeczy) to co dzieje się na Ukrainie:

"Głowiąc się kiedyś nad problemem św. Świerada, pustelnika znad Dunajca, musiałem często zastanawiać się, jakie dowody przemawiają za jego polską narodowością i słowiańskim pochodzeniem. Przecież w czasie jego przyjścia na świat i pobytu nad Dunajcem nie było tu jeszcze państwowości polskiej. Bolesław Chrobry, jak się wydaje, zagarnął tę ziemię dopiero w 1017/1018 roku, w drodze powrotnej z Węgier po pokojowym układzie ze św. Stefanem, a przed wyprawą kijowską. Zapewne wtedy, zwyczajem władców państwa Polan, ostatecznie zniszczył umocnienia starodawnego grodu w Naszacowicach i nowszego w Podegrodziu (Grobla), by na to miejsce zbudować tam swój własny symbol władzy, zwany dziś Zamczysko. Więc politycznie zorganizowana polskość dopiero tu wkraczała. A co było wcześniej?
      Czy naddunajecki Pustelnik był etnicznie i z krwi Polakiem i Słowianinem? Można by powątpiewać, skoro wcześniej przebywali tu, jak w całej Polsce południowej i w Kotlinie Sądeckiej jacyś ludzie tzw. kultury przeworskiej, wysoko zorganizowanej i podobno etnicznie germańskiej (Wandalowie?). Niby w IV wieku odeszli oni na południe, nad Dunaj i dalej, na południe i zachód, jak udowadnia archeologia oraz południowoeuropejskie  świadectwa pisane, ale jednak jakaś ludność tu pozostała, skoro przekazała Polakom wiele starożytnych nazw rzecznych, raczej niepolskiego pochodzenia.
      A może przetrwali tu, jak niektórzy przypuszczali, jacyś Ilirowie (Trakowie, Dakowie...) z czasów jeszcze przed-chrystusowych?
Czyżby z nich etnicznie był nasz Święty?
      A może o etniczności św. Świerada rozstrzyga słowiański (wiślański) charakter grodu w Naszacowicach, czy wcześniejsze nieco, bo już z VI wieku, słowiańskie osadnictwo otwarte, odkryte nad potokiem Baryczka w Podegrodziu? Tam archeolodzy znaleźli zabytki bardzo ubogiej i prymitywnej ceramiki tzw. kultury praskiej, wiązanej dotychczas przez archeologię tylko z wczesnymi Słowianami. Właśnie znaczna część rosyjskich, ukraińskich, a zwłaszcza polskich archeologów (najpierw prof. K. Godłowski, a obecne zwłaszcza M. Parczewski i jego uczniowie z tzw. krakowskiej szkoły archeologicznej, skrajnie allochtonicznej) przekonująco udowadniała, że praojczyzną Słowian były bagniste ziemie na Ukrainie - w dorzeczach środkowego Dniepru, Prypeci i górnego Bugu, gdzie przez wieki żyli w odcięciu od świata i jego wytworów, i dopiero w V/VI wieku wyruszyli w poszukiwaniu lepszych siedzib i tak, ze swoją prymitywna kulturą, weszli na arenę dziejową. 
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 11:24:43 »
Frisky,

moim zdaniem plemiona słowiańskie, które zamieszkiwały obecne ziemie Polski przed utworzeniem państwowości, pochodzą z Rusi. Plemiona irańskie również mają ruskie pochodzenie.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 11:15:02 »
o zróżnicowanym pochodzeniu Polaków z dziada pradziada (pomijając inne wpływy np. związane z wojnami i migracjami) , stąd również dlatego jest to zupełnie dowolne, dobrowolne i uznaniowe , bo można się szczerze czuć Słowianinem wyznawać jakieś związane z tym wartości ( cokolwiek przez to się rozumie) i utożsamiać z ta kulturą, a faktycznie mieć zupełnie inne korzenie genealogiczne, bo żadnej pewności nie ma z którego środowiska się wywodzimy, nie determinuje to również tego w jakim kierunku pójdziemy albo pójdą nasi następcy :

"Wnioski
1.       Jaki się nasuwa to, że nie byliśmy jedynymi mieszkańcami tej [polskiej] ziemi byli również inni. Całe półwiecze XX wieku wybitni polscy uczeni jako, rzecz oczywistą traktowali, obecność tutaj nas Polaków od zawsze a wszystkie kultury archeologiczne odkopane i zdefiniowane przez archeologów traktowano – jako kulturę zachodnio – słowiańską, Prasłowian czyli polską. W wyniku nowych– odkryć[4] a szczególnie znalezienia przesłanek do wniosku o: „brak kontynuacji kulturowej oraz osadniczej na ziemiach polskich w V - VI wieku.[5]. Chociaż inne badania wskazują, że nastąpiło znaczne zmniejszenie populacji jednak do całkowitego jej wyginięcia nie doszło.

2.      Rozważania etnogenezy Słowian są ciągle nasycone kompleksami historycznymi i politycznymi, wynikającymi z wartościowania ludzi plemion i ludów, kto był lepszy; co gorsze to te wszystkie oceny są zaprawione nacjonalizmami, które tak na dobre rozwinęły się w ostatnich stuleciach. wartosciowwania budzą lęk, że oni są lepsi i tylko, jeżeli się zamkniemy odseparujemy to oni nas nie zdominują. Zagadnienia te będą w najbliższym czasie przedmiotem badań europejskich, bo musimy my Europejczycy my Słowianie my Ariowie odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego?"
http://www.moksit.pl/historia_tuszyna/rozdzialy/wczesna_slowianszczyzna_z_uwzglednieniem_dna.htm

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 11:02:26 »
Piotr
ok, chętnie poczytam jakie to są wartości i jakie jest to pochodzenie zgodnie z twoimi osobistymi poglądami
: )