Cześć Inga
Czuję czakry , ale dopiero jak włączę naraz 2 klawisze , czyli uzyskuję efekt kamertonu. Tak ich się obsłuchałam , że mnie właśnie napierniczają zatoki i łeb i mam nastrój wisielca, jakiego już dawno nie miałam, Ale za to pokazują się żródła tego stanu. ..Cóż , trzeba to pociągnąć ;( kwinty inne też słuchałam , zaczynam odczuwać w ciele różnicę pomiędzy stanami jakie wywołują i to jest super, bo nie ma za wiele świadomości różnicującej. A ty to przechodzisz po prostu po swojemu. najfajniejsza zabawa jest dla mnie jak się rozkręcą wszystkie czakry , potem wciskasz górne C2 i energia robi siup do góry , potem na dół i spina wszystko razem, Karuzela na całego... wiem , wiem to nie służy może zabawie , ale u mnie tak to idzie , że zaczynam chichotać, bo mnie to łaskocze i wywołuje stan spontanicznej , dziecięcej radości, A w sumie wiem , że to dobrze, bo przecież o to chodzi- obudzić w sobie łatwość , radość etc