Inga .Rozumiem , dzięki . Teraz spojrzałam , że te do biorezonansu ustawione są na częstotliwość 256Hz , czyli C1. ja muzykę zawsze czułam w środku , ale nigdy mnie nie zainteresowała na tyle , żeby się w niej szkolić. A tu masz ci los- przylazło samo.... Po prostu jej nie doceniłam.. Myślę , że to nie ma żadnego znaczenia , gdzie skierowany jest kamerton. Te do biorezonansu tworzą efekt dolby surround. Dżwięk tak podany otacza cię . I nie masz gdzie przed nim uciec , w jakis nieprzytomny stan

. Super pomysł . Ja się chyba zrujnuję na te kamertony :/.......... Nie mówię o tych do biorezonansu...Akurat zęby sobie ostrzę na inne...Btw.wtedy nie ma znaczenia , czy dżwięk jest podany na wysokości danej czakry.Dżwięk cię otacza i przenicowywuje na wylot każdą komórkę twego ciała. No dobra a następne czakry? Tego już na biorezonansie nie uzyskasz.Hmm.. tu już muszą być 2 komplety kamertonów , albo ..No ja bym miała jeszcze sporo pomysłów.Ale poza ciekawością to eksperymentować można na zdrowym organiżmie . Na chorym , to już trzeba bezwględnie wiedzieć , czego możemy używać i w jakiej konfiguracji.No na razie to temat na wyrost dla mnie. Pozdro