Autor Wątek: Uzdrawianie dźwiękiem  (Przeczytany 55098 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-28, 08:47:54 »
balbina, jak myślisz? Czy kamertony mogą jakoś pomóc w boreliozie? Bo moja podświadomośc chce popełnić samobójstwo.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-26, 22:55:19 »
Jasne , że to to samo. to jest właśnie trudność przelania na "papier " tego co się na gorąco czuje. Radosna chęć podzielenia się tym faktem z pierwszym napotkanym bliżnim na ogół kończy się w tym momencie :) a zaczyna pomieszanie z poplątaniem... Miałam raczej na uwadze nie czy to stosunek ;P  , czy relacja , ale , że matka to nie tylko matka . Matka to też planeta , która użycza nam gościny.Wiesz - z prochu powstałeś...Zatem nie ma wyboru , jeżeli chcemy uzdrowić nasze ciało, musimy uzdrowić relację z matką , bo zbudowani jesteśmy z jej ciała , a zarazem ziemskiej materii. Wygląda na to ,że próbuję sama to na razie ogarnąć....

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-26, 14:39:02 »
a stosunek z matką to nie relacja z matką? Uzdrawianie z kimś relacji to uzdrawianie swojego stosunku do niego.
Cieszę się że ci się przydało. I rzezywiśćie potzrebowałam do tego odwagi bo czułam lęk przed pisaneim tu o tym.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-26, 11:26:08 »
Chciałam ci serdecznie podziękować Inga za inspirację jaką miałaś odwagę zapodać w tym wątku , a która dla mnie jest b. pomocna . A dzisiaj wracając do tematu mamusiek przyszło do mnie coś na kształt jasnoczucia , że musisz uzdrowić , podobnie jak ja czy każdy stosunek z matką. Bo matka , to także Ziemia , czy Gaja jak kto woli. Nie ma mowy o uzdrowieniu ciała fizycznego, bez uzdrowienia relacji z matką , bądż co bądż kobietą . Może dlatego tak wiele kobiet ma problemy kobiece , bo Ziemia jest kobietą ;)))

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-25, 23:49:18 »
Inga .Rozumiem , dzięki . Teraz spojrzałam , że te do biorezonansu ustawione są na częstotliwość 256Hz , czyli C1. ja muzykę zawsze czułam w środku , ale nigdy mnie nie zainteresowała na tyle , żeby się w niej szkolić. A tu masz ci los- przylazło samo.... Po prostu jej nie doceniłam.. Myślę , że to nie ma żadnego znaczenia , gdzie skierowany jest kamerton. Te do biorezonansu tworzą efekt dolby surround. Dżwięk tak podany otacza cię . I nie masz gdzie przed nim uciec , w jakis nieprzytomny stan ;). Super pomysł . Ja się chyba zrujnuję na te kamertony :/.......... Nie mówię o tych do biorezonansu...Akurat zęby sobie ostrzę na inne...Btw.wtedy nie ma znaczenia , czy dżwięk jest podany na wysokości danej czakry.Dżwięk cię otacza i przenicowywuje na wylot każdą komórkę twego ciała. No dobra a następne czakry? Tego już na biorezonansie nie uzyskasz.Hmm.. tu już muszą być 2 komplety kamertonów , albo ..No ja bym miała jeszcze sporo pomysłów.Ale poza ciekawością to eksperymentować można na zdrowym organiżmie . Na chorym , to już trzeba bezwględnie wiedzieć , czego możemy używać i w jakiej konfiguracji.No na razie to temat na wyrost dla mnie. Pozdro

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-25, 13:00:30 »
balbina
Bierzesz 2 kamertony C1 i C1 ,uderzasz w nie i przykładasz po obu stronach bioder. No i tak przez 5 -10 minut. Tylko nie wiem jak mają być skierowane.
Ja miałam stosowane biorezonansowe http://akademiadzwieku.com/produktykamertony.html
Efekt był umnie tak duży że moja podś zgłupiała bo nie rozumiała co się stało.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-24, 22:27:23 »

 balbina


Cytuj
Fajnie ,że tu można pogadać bez większego osądzania -to automatycznie już samo z siebie uruchamia proces zdrowienia . oza tym zawsze ktoś coś ciekawego podrzuci :)))
 

dokładnie

pozdrawiam


balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-24, 22:19:59 »
To jak rozumiem były kamertony z gammy C1-C2?  czakra obustronnie , czyli przednia i tylna? Co to znaczy duże kamertony? U Romanowskiej są do kupienia jednę , czy ja coś pokręciłam. Ciekawy pomysł. Ja stosuję je intuicyjnie . Dla mnie po akupunkturze to oczywiste , że trzeba przednie i tylne czakry potraktować. Ale fajnie , że mi o tym przypominasz . Proste , a zaskakująco skuteczne. Wygląda na to , że ty mnie , a ja ciebie inspiruję . W każdym razie na pewno Ty mnie bardzo . Z góry dzięki i życzę dalszych sukcesów. Fajnie ,że tu można pogadać bez większego osądzania -to automatycznie już samo z siebie uruchamia proces zdrowienia . oza tym zawsze ktoś coś ciekawego podrzuci :)))

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-24, 16:24:15 »
Balbina
Dzisiaj miałam zastosowane kamertony w nowy sposób.
2 jednakowe kamertony ustawione po obu stronach czakramu, z tym że to były duże kamertony do biorezonansu więc chyba dlatego efekt taki duży. I tylko przez chwilę stosowania zaszła u mnie w czakramie podstawy bardzo duża zmiana, poczułam w nim bepieczeństwo po raz pierwszy w życiu i czułam jak on promieniuje w górę.
Okazało się przy tym że mam przekonanie że bezpieczna mogę być tylko wtedy gdy jestem trupem, a jeżeli chcę żyć to muszę być w skrajnym zagrożeniu. Wi ęc będąc w tym stanie bezpieczeństwa nie widziałam swojego życia.
Jestem pod wrażeniem takiego działania kamertonów, no ale do tego trzeba 2 zestawy kamertonów.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-23, 22:18:18 »
w magię każdy UA się bawił. W takiej , czy innej formie . Wylądowanie na stosie jako uzdrowicielka związana z lasem to też nic miłego. Ale to już było . teraż i jutro- to czas na który mam wpływ

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-23, 22:14:56 »
Owszem , całe moje życie to takie klimaty. A teraz postanowiłam, że się nie dam brać ani na litość , ani na grożby.Dużo niefajnych rzeczy mnie spotkało i spotyka z jej strony. Teraz mnie terroryzuje swoją chorobą... Jednak to matka , najpierw byłam na nią wściekła , że się za nic nie chciała badać profilaktycznie , obrzucając mnie wszelkimi bluzgami, zarówno energetycznymi z waleniem prosto w serce jak i werbalnymi. Tatuś strażnik zawsze , zawsze po jej stronie i ja 1-dna . Słowem 2-ch na jednego to banda łysego..A jednak nie potrafię jej nie pomóc. Wiem , że robię dobrze. A wszechświat m iw tym bardzo pomaga :))). Nie mówiąc o zdolnościach i mocach duchowych , które się ujawniły. I o tym , ze moje zdrowie też się poprawia , również ten spokój o którym piszę wynikający z WJ na równi z uziemieniem W przypadku nas UA uziemienie jest bezcenne.Pozdro

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-23, 21:07:11 »
Balbina
Piszesz jakbyś nieraz dostała klątwą i sobie w nimi w ten sposób poradziła. Podświadomosć z okresu maga nie wierzy w Boga i nic nie daje powtarzanie jej że bóg ją ochroni.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-23, 20:27:54 »
No. i o to chodzi . Gratuluję .

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-23, 20:26:22 »
No tak. Rozumiem. Tylko , że jej modlitwy mają nad tobą władzę wtedy kiedy się jej boisz i podświadomie wierzysz , że są skuteczne . Pomaga ciągłe uświadamianie sobie , że Bóg jest twoją ochroną i świadomość tego z jakich poziomów pochodzą jej klątwy i jakie one są śmiesznie małe wobec rzeczywistej potęgi jaką posiada Stwórca. To tak jakby ratlerek próbował zaczepiać choćby łagodnego przecież , ale może po prostu najbardziej ułożonego i dobrotliwego psa jak golden retriver. Sama to widziałam z wielkim jak krowa , ale łagodnym jak baranek labradurem mojego szwagra . Od zwierząt można się wiele nauczyć, Po prostu siła spokoju , ale z gatunku takich , ze nie będzie się nawet zniżał do zwracania uwagi na tą śmieszną istotę , która go zaczepia . Ja musiałam kiedyś sprowadzić się do matki z kotem . A konkretnie kotką .A tam królowała niepodzielnie 2-ga kotka , też moja , której mi matka oczywiście nie oddała. Ja się w ciągu 3 miesięcy nauczyłam tyle o kobietach , co przez całe swoje dotychczasowe życie byłam ciemna jak tabaka w rogu .Oooo.. widzę ,że pisałyśmy równocześnie . :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-07-23, 20:15:58 »
Tę klątwę z żołądka udało mi się śćiągnąć kamertonami. Moja podśw dziwiła się że kamertony są silniejsze od klątw. A działało to tak że klątwa powoli bladła, aż znikła całkiem.