Autor Wątek: Uzdrawianie dźwiękiem  (Przeczytany 55101 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-27, 10:02:45 »
Kupiłam od Barbary Romanowskiej.
Wcześniej miałam robione seanse przez osobę przeszkoloną i dostałam wskazówki jak nalezy się posługiwac kamertonami.
Nie da się tego robić bez przeszkolenia.
U mnie się sprawdzają niesamowicie.
Kilka razy stosowałam w sytuacjach stresu, lęku, nieprzyjemnych emocji i za każdym razem zostałam oczyszczona z tych emocji.
No i do codziennej pracy nad sobą, do oczyszczania i do energetyzowania. Dzięki nim, moja praca nad sobą bardzo przyśpieszyła.
Mnie się bardzo podoba to że widzę z jakich wzorców się oczyszczam, bo dzięki temu bardziej siebie poznaję i rozumiem.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-27, 01:39:30 »
cześć Inga. łaziło ostatnio za mną "coś". i wdepnęłam na twój wpis o kamertonach. Dla mnie mega ciekawie to brzmi :). kupiłaś te kamertony? byłaś na jakimś szkoleniu? jak ci nie pasuje publiczniie to skrobnij coś na priv.. Też czuję nie do końca zakotwiczenie w ciele , tzn wiem o nim i wiem ,że jak coś przychodzi to we właściwym dla mnie momencie , nawet jak się opieram zmianom. Ale lepiej się nie opierać. A i tak jak coś idzie z Góry to nie mamy nic do gadania . Przyjdzie i zrobi co chce i kiedy chce w naszym wyobrażeniu o tym co ważne w życiu. Pozdr. Po prostu chciałabym od czegoś zacząć, najlepiej now.


Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-23, 11:05:03 »
A ja lubie Karunesha..bo jest w tym rytm i uczucia..

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-21, 12:22:34 »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-13, 23:17:14 »
Piękne. Bardzo piękne.

Miałam przy tym przeżycia - wspomnienia.
Istvan przypomina faceta, jakiego widziałam w moim pierwszym  wspomnieniu   reinkarnacyjnym na sesji regresingu.
Sesji na których taka właśnie twarz się przewijała było więcej.
Sesji więcej - twarz jedna :)
Tylko tamten to nie był dobry człowiek.
To chyba było w Ameryce, ok 10 000 lat temu.
Chyba :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 12:00:23 »
Przepiekne
Gdyby to jeszcze na żywo usłyszeć.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-04-13, 11:55:02 »
W przestrzeni w której żyjemy uzdrawiamy się przez dźwięk [częstotliwość], formę, kolor :) wszystko jest światłem
Jestem bardzo muzyczna duszą i to mój ulubiony sposób uzdrawiania i przebywania a tu daje link do tego co lubię i co jest mi najbliższe :)

https://www.youtube.com/watch?v=B5WbSrorUyI

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 09:27:40 »
Bardzo chciałam polecić kamertony. Piszę to po okresie gdy już je wystarczająco długo stosuję i mam porównanie do poprzedniego okresu. Mam niesamowite przyśpiesznie, bardzo duże zmiany, ogromną ilość uświadomień. Jestem zadziwiona skutecznością tej metody. Oczywiśćie same kamertony to za mało, trzeba dodatkowej samodzielnej pracy nad wzorcami.
Panie jasnowidzki twierdzą że kamertony są genialne.
https://www.youtube.com/watch?v=Pvbkzeb0omc

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-03-16, 13:37:09 »
Oczyszczam czakramy za pomocą kamertonów.
To niesamowite jakie wzorce wychodzą mi z czakramów. Wszystko co najgorsze, a najwięcej pojawia się z okresu prenatalnego. Przypominają mi się całkiem nowe rzeczy, wspomnienia o których do tej pory nie wiedziałam. Nawet pojawiła się nowa trauma w którą trudno mi uwierzyć.
Żeby się nie przeładować tymi wspomnieniami, robię to oczyszczanie co drugi dzień.
Nie mam przy tym emocji, ale sama swiadomośc że takie coś mnie spotkało, bardzo mocno na mnie działa.
Np dowiedziałam się jak to się po kolei działo, że doszło u mnie do utraty uczuć w okresie prenatalnym.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 08:47:08 »
Tyle metod reklamowanych jako bardzo dobre przewinęlo się przez to forum wraz z ostatnim hitem jakim jest BARS.
Ja chciałam się dołączyć do tych reklam z metodą stosowaną teraz przeze mnie czyli kamertony.
Jak dotąd miałam 5 zabiegów i po każdym widze duzą zmianę, dużą jak dla mnie. Porównywalną z węzłami.
Wiem że dla kazdego powinno się stosować coś odpowiedniego dla jego etapu rozwoju, stanu w jakim się znajduje. Mnie na obecną chwilę akurat ta metoda dużo daje. Jej zaletą jest możliwość samodzielnego stosowania lub na wymianę. Druga ważna sprawa to taka że nie ma tu niebezpieczeństwa uzależnienia się od kogoś, czy tworzenia  kanałów wpływów, o czym słyszłam odnośnie metod pochodzących od jakichś istot.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-02-18, 13:16:02 »
Jak mi wczoraj terapeuta za pomocą kamertonów spowolnił fale mózgowe, to moja podświadomośc uznała że umieram. Były to fale theta. I w ten sposób przeżywałam po kolei wszystkie fazy smierci. Ostudzenie ciała, pogrzeb w kościele, włożenie do grobu, dzwony, modlitwy, płacz ludzi, przysypanie ziemią, smutek że odchodze na zawsze. Niestety ale śmierć jest straszna.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-24, 09:52:04 »
Właśnie myślałam o uzupełnianiu magnezu, bo mam bardzo duże braki, a nie potrafię wahać.
Co do kamertonów, to pierwszy raz w życiu się z nimi spotkałam i nie bardzo rozumiałam co terapeuta o nich mówi.
Na pewno miał anielskie oraz jakieś 2 działające na psychikę, z regulowaną częstotliowścią.
Poza tym zestaw działający na czakramy, chyba. Bo potem pytał czy czułam przepływ energii. Ja nie czułam bo u mnie energia nie płynie, ale czułam jakieś ciepło na sercu.
On chyba uderzał w nie na czakramami i dlatego tak chodził koło mnie. Nie wiem bo miałam zamkniete oczy.
Miały ciężarki.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-24, 09:34:25 »
Jakich kamertonów używał Twój terapeuta? Miały ciężarki? Czy orientujesz się jakie miały częstotliwości?


Co do uzupełniania pierwiastków to jakąś alternatywą dla kamertonów mogą być też wahadła z firmy Baj.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-24, 07:57:15 »
Mam już refleksje
Ten zabieg pomógł mi nadspodziewanie dużo. Przede wszystkim czuję się bardziej spokojna.
Dlaczego ten mi pomógł jeżeli inne metody mi nie pomagają?
Dlatego że dźwięki działają fizycznie na ciało a ja nie potrafię postawić śćiany między mna a dźwiękami aby ich do siebie nie dopuścić. CZyli w tym przypadku nie potrafię zbudowac blokady na uzdrowienie. Nie potrafię tego procesu kontrolować, tak jak to robię w przypadku metod psychicznych.
Moja podśwaidomość była bardzo zła, że zaszło coś na co ona się nie zgadzała, czego ona nie kontrolowała.

Mam ochotę na zakup jakiegoś kamertonu, chociaż jednego, tylko na razie nie wiem jaki by mi się najbardziej przydał.