na mój gust komplikujecie to co jest proste: myśli również te pozytywne , jak i techniki z tym związane można używać do różnych celów , więc absurdalnym jest dla mnie udowadnianie że te techniki są do kitu gdy ktoś używa ich do wypierania czegoś, wymuszania czy zakłamywania się - to świadczy jedynie o intencjach używania tej czy innej metody, podobnie dziwnym jest przykład kogoś kto używał do poprawy swojego samopoczucia pozytywnych myśli (tudzież koncentracji na pozytywnym nastawieniu), robił to w tym celu i dobrze mu to wychodziło, a mimo to umarł na raka ,
jest to równie niedorzeczne jak podawanie przykładów że ktoś chciał sobie wykreować coś za pomocą myśli i mu nie wyszło , więc jest to do bani bo można się zawieść i źle poczuć ( co ciekawe niektórzy używają technik pozytywnego myślenia w celu uświadamiania sobie stłumionych myśli i związanych z nimi emocji czy wzorców i transformowania ich więc dla odmiany przez nich negatywne doznania będą interpretowane jako korzystne w procesie uzdrawiania)
podobnie przekonanie że gdy myśli się i kreuje coś z poziomu ego to się nie sprawdza mija się z powszechnym doświadczeniem - ludzie realizują swoje egoistyczne zamiary, plany i to co sobie wymyślą
więc gdy mówimy o pewnych zakresach istnienia to poziom intencji, poziom mentalny czy
emocjonalny są tego różnymi przykładami, wzajemnie powiązanymi, z tych poziomów można za pomocą różnych technik wpływać również na pozostałe wycinki istnienia, można używać tego w różnym celu i do różnych rzeczy,
skuteczność danej techniki będzie zależna od różnych czynników, a uświadamianie sobie różnych intencji i celów z jakimi można to robić może służyć bardziej swiadomemu podejściu do tego, albo manipulowaniu sobą czy innymi i np udowadnianiu że dany cel czy intencja jest przypisana do danej techniki , i tak czytam tu raz po raz że pozytywne myślenie i techniki afirmacji służą na pewno do fałszowania rzeczywistości, do bujania w obłokach, do uciekania od problemów itp. a są to powtarzane w kółko negatywne wyobrażenia i przekonania :-)