Autor Wątek: Reakcja na afirmacje  (Przeczytany 73778 razy)

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-04-08, 21:19:31 »
Ale przeciez w afirmacjach nie musimy sobie wmawiac jakis stalych niezmiennych rzeczy. U mnie jest tak ze moglbym znowu pisac te same afirmacje ktore pisalem dwa lata temu bo wtedy one znaczyly dla mnie cos innego co sobie przeafirmowalem a teraz tez cos innego co moglbym sobie tez przeafirmowac. No na przyklad jesli afirmuje sobie, ze jestem niewinny i w porzadku, kiedy mam wlasne zdanie to nie jest to program ktory sobie wmawiam tylko uswiadamianie sobie prawdy :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 21:07:12 »
Właśnie przeszukuje forum w poszukiwaniu różnych wpisów na temat uwalniania propagowanego przez Ciebie.
Dużo też było pisane na temat uświadamiania. Że ono podobno uwalnia.
Dziwne bo ja sobie uświadomiłem mase rzeczy. Głównie dzięki afirmacjom. No i jakoś nic się do tej pory nieuwolniło...
Często jak sobie coś nagle uświadomiłem, zrozumiałem to bardzo się cieszyłem, odrazu poprawiał mi się humor. Ale co z tego jak za pare dni mijało a problem był nadal.

A wracając do afirmacji to znalazłem taki wpis Felicite o tym że afirmacje tworzą nakładkę na problem przez co trudniej jest odkryć siebie prawdziwego.
A wcześniej jeszcze Lynd pisał że pozytywne programy zbliżają nas do nas prawdziwych.
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=447.120

I przypomniała mi się analogia do samooceny. Samoocene to zbiór wyobrażeń o sobie samym z którego kiedyś będziemy musieli i tak zrezygnować jeśli poważnie myślimy o rozwoju. Więc po co tracimy lata na tworzeniu korzystniejszych wyobrażeń o sobie ? Bo łatwiej uwaniać się od wysokiej samooceny niż od tej niskiej.

Być może jeśli chodzi o afirmacje i inne metody sprzyjające programowaniu, sprawa wygląda podobnie.


Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-08, 17:23:16 »
I w ten sposób się dowiedziałeś co tak naprawdę o sobie myślisz:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-08, 17:22:01 »


Inga
Widze że sporo wiesz na temat emocji. Udało Ci się już jakieś uwolnić metodą którą opisujesz ?

Interesuje mnie też proces uwalniania, ten moment. Odczuwa się świadomie emocje, pozwala się jej wychodzić, czuje się ją i co ? I to wystarcza by ją uwalniać ?
Bo ja do tej pory to doszedłem tylko do etapu gdzie np. potrafiłem odczuwać daną emocje z pół godziny i nic się niedziało. Porpstu siedziałem i czułem tą emocje aż wkoncu już miałem dosyć bo chciałem wstać i zająć się swoimi sprawami i wtedy przerywałem.
Jeśli samo świadome odczuwanie emocji, obserwacja emocji ją wypala to by było super.

Ja na forum wielokrotnie opisywałam swoje przypadki uwolnienia emocji.Wiąże się to z uśwaidomieniem sobie czegoś.
Raz musiałam dany lęk czuć przez kilka dni zanim go puściłam.
Ale też nie zawsze mi to uwalnianie wychodzi. Czasami przyczyny danej emocji są tak rozległe i złożone że nic się nie da z nią zrobić. Można ją sobie odpuścić albo potem dalej próbować.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-08, 16:57:29 »
Kazda afirmacja to jest program. Zawierają one słowa a za każdym słowem jest wyobrażenie. Zawsze wprowadzając afirmację wprowadzamy wyobrażenie tego co sobie afirmujemy. Nie potrafimy afirmować prawdy bo jej nie znamy a dopiero ją odkrywamy.
Ja nie chcę nowych korzystniejszych programów od tych które mam bo od przyjemnych iluzji będzie mi jeszcze trudniej się uwolnić. Mój umysł nie chce być sterowany za pomocą afirmacji, nie chce nowych wierzeń na miejsce starych. Wystarczająco długo moja rodzina wtłaczała mi do głowy na siłe rożne afirmacje a ja obecnie nie zniosę już żadnych.
Zamiast tego wolę odkrywać prawdę na swój temat oraz na temat rzeczywistośći. A jak mam odkrywać prawdę jeżeli za pomocą afirmacji wprowadzę sobie że świat jest taki i taki a ja jestem taka i taka?
Ja sama siebie chcę odkrywać na podstawie obserwacji swojego przejawiania się zamiast wmawiać sobie to jaka jestem, bo jak pisałam za każdym słowem idą moje wyobrażenia na temat tego słowa.

Nie ma możliwośći afirmowania prawdy ponieważ prawda jest dla nas nieznana.
Cytat z Martinusa
„Nie trzeba programować się na prawdę, prawda jest w nas, na najgłębszym, jedynie rzeczywistym poziomie. Tak naprawdę każde programowanie, nawet najbardziej pozytywne, może nas zamknąć na tę prawdę. Najbardziej niebezpieczna jest najbardziej przyjemna iluzja. Najbardziej błogie iluzoryczne niebo. Najbardziej błoga iluzoryczna miłość. Wtedy jest przyjemnie, i nie chce się wychodzić z tego miejsca, stanu itp. I to jest największa pułapka.”

Afirmacje u mnie nie działały kiedyś bo byłam zbyt zniszczona wewnętrznie i nie było takiej afirmacji która byłaby dla mnie prawdziwa. Każda afirmacja dla mojej podśwaidomośći była kłamstwem nie do przyjęcia.
 Każda była wprowadzaniem czegoś na siłę, była atakiem na siebie, powtórką tego czego doświadczałam w rodzinie.

Dlatego jedyną metodą którą preferuję jest odkrywanie tego co jest. Poznawanie, uświadamianie sobie, rozumienie, szukanie przyczyn obecnego stanu.

.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-08, 16:45:13 »
Widzę że przestał pisać, bardzo ostatnio aktywny, Mariomar.
Ale ja się mu nie dziwię, po tym jak zaufał, przyznał się publicznie do swoich błedów, dokonał w sobie dużej zmiany i potrzebował teraz wsparcia, dostał etykietkę że zrobił sobie z rozwoju wyścig szczurów i gonitwę z czasem.
Myślę że jest mu bardzo przykro i nie szybko zacznie znowu ufać ludziom

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 10:48:36 »
Ja raz miałem tak że nieświadomie pisałem przez jakieś 10 minut. Niewiem o czym wtedy myślałem ale jak spojrzałem na kartke to się przeraziłem.
Afirmacje miałem "Ja dokor jestem wartościowym i cennym męzczyzną bez względu..." a na kartce wtedy zapiasałem całą strone że
"ja doktor jestem bezwartościowym i cennym męczyzną"

były też problemy, częste z interpretacją afirmacji przez podświadomość.

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 10:34:12 »
Z własnego doświadczenia wiem że silne tkwienie w roli ofiary, powoduję samo sabotaż, nie tylko przed pisaniem afirmacji. Również przed tym wszystkim co może pomóc takiej osobie pomóc.
Niektórzy od dziecka są przyzwyczajani od bycia ofiarą, dodatkowo mają z tego wtórne korzyści.

Również, utrata nadziei  i ból z tym związany może doprowadzić do takiej traumy że traci się ochotę na działanie i jakiekolwiek zmiany.

Z takim nastawieniem nie trudno o depresje i chorobliwe marudzenie które wpędza człowieka, w coraz większe poczucie marazmu.

I jak tu afirmacje mają działać ?
" Jak nic mi nie jest wstanie pomóc"

« Ostatnia zmiana: 2013-04-08, 10:39:07 wysłana przez WojtekD »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-08, 02:46:22 »
Inga
 Fajnie by było, gdybyś napisałe, z jakiego powodu afirmacje u Ciebie nie dziaały.
Może się komuś przydać, a mnie trudno sobie wyobrazić takie sytuacje.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-07, 20:45:43 »
A no i przedewszystkim to jedno nie wyklucza drugiego. Moge i praktykowac to o czym piszesz bo spodobało mi się i czuje że to bardzo skuteczne i również moge pisać afirmacje czy czytać dekrety.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-07, 20:42:37 »
Myślę że afirmacje mi pomogły. Nigdy niebyło tak żebym w 100% zaakceptował afirmacje ale zmiany były i brało sie następną, ale po tej dyskusji tu w temacie odechciało mi się pisać afirmacji w stylu ja Doktor kocham i akeptuję siebie lub jestem bezpieczny. To rzeczywiście są kłamstwa na tą chwilę i niezamierzam takich afirmacji pisać.
Za to afirmacjie prawa, lub takie które wpływają na zmiane przekoanań jak najbardziej będe pisał i stosował.

Inga
Widze że sporo wiesz na temat emocji. Udało Ci się już jakieś uwolnić metodą którą opisujesz ?
Dziś próbowałem odczuwać wszystkie emocje jak najbardziej świadomie z pozycji obserwatora które się pojawiały ale jak to zacząłem robić to znikały szybciej niz się pojawiły i niemiałem okazji sie im przyjżeć.

Interesuje mnie też proces uwalniania, ten moment. Odczuwa się świadomie emocje, pozwala się jej wychodzić, czuje się ją i co ? I to wystarcza by ją uwalniać ?
Bo ja do tej pory to doszedłem tylko do etapu gdzie np. potrafiłem odczuwać daną emocje z pół godziny i nic się niedziało. Porpstu siedziałem i czułem tą emocje aż wkoncu już miałem dosyć bo chciałem wstać i zająć się swoimi sprawami i wtedy przerywałem.
Jeśli samo świadome odczuwanie emocji, obserwacja emocji ją wypala to by było super.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-07, 20:40:10 »
Dr X
Czy w ciągu tych 3 lat udało ci się zaakceptować treść przynajmniej jednej afirmacji?

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-07, 20:16:16 »
Jak długo ma pisać afirmacje i w jakim celu?

Treść samej afirmacji, definiuję cel jej pisania.

Komu nie pasują afirmację lub nie widzi pozytywnych zmian wynikających z praktyki danej techniki niech ją zmieni.




Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-07, 20:12:36 »
Dr X
Aby podjąć jakieś decyzje powinieneś najpierw przeanalizować sobie te 3 lata stosowania afirmacji. Ja na podstawie tego co napisałeś nie wiem czy w twoim przypadku afirmacje działają i dlaczego ewentualnie nie działąją. Przypomnij sobie jaki byłeś 3 lata temu, czy się zmieniłeś, czy twoje życie się zmieniło, czy teraz jesteś bardziej śwaidomy siebie, czy czujesz się bardziej sobą.

Na pewno nie ma sensu pisać afirmacji typu- kocham i szanuję siebie, jestem niewinny, jestem bezpieczny, zasługuję na najlepsze ponieważ dla ciebie . w tej chwili są to zwykłe kłamstwa.
Piszesz że masz wywalanki po afirmacjach.
Może to być reakcja podśwaidomości, jej bunt na wmawianie jej czegoś po czym ona czuje ból, ale może też być reakcja emocjonalna na uświadomienie sobie czegoś trudnego.
Ponieważ miałeś trudne dzieciństwo to masz w sobie zamknietych mnóstwo ran, bólu i traum. Najważniejsze jest dotarcie do tych ran i powtórne świadome przeżycie tamtego bólu.
Bo nigdy nie zaczniesz kochać i szanować siebie obecnego jeżeli nie będziesz kochał tamtego odrzucanego i niechcianego przez ojca chłopczyka.
Na chwilę obecną możesz zacząć obserwować swoje uczucia. To znaczy na bieżaco zauważać jakie masz uczucie i uświadamiać sobie jego przyczynę, pochodzenie, skąd ono się wzięło, czym jest spowodowane np. jakaś mysl lub wydarzenie.
Możesz też starać się nie tłumić żadnych uczuć tylko starać się je świadomie czuć.
A skąd brać pozytywy?
Gdy w trakcie pracy nad sobą zauważysz jakieś zmiany, drobne sukcesy, zobaczysz że ty tego dokonałeś to poczujesz że masz moc, siłę, że nie jesteś sterowaną marionetką, że masz wpływ na swoje życie i stąd zaczną się brać dobre uczucia, z poczucia że dajesz sobie radę. Stąd rodzi się i radość i chęć do dalszej pracy.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-07, 19:47:55 »

Zauważ, że te uwagi są kierowane do osób, którym nie działają afirmacje, medytacje i modlitwy, ponieważ te osoby zrobiły sobie z rozwoju duchowego wyścig szczurów i gonitwę z czasem.
.
W moim przypadku afirmacje nie działają z całkiem innej przyczyny.