Autor Wątek: Reakcja na afirmacje  (Przeczytany 74059 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-29, 13:00:43 »
Chyba powinieneś popgadać z Ingą, a nie ze mną.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 11:50:00 »
Leszku, czy może być tak, że w regresingu wiele sobie przypominam, pierwotne myśli i intencje, w EFT schodzą emocje, po węzłach czuję sie lepiej, na Ma-Uri też wychodzą emocje, ale wydaje mi się, że ja to sobie wszystko przypominam i czuję, ale NIE PUSZCZAM tego. Piszę afki - średnio po 6 miesięcy i nic, słucham regularnie medytacji - nawet po 3 miesiące i nie wierzę w to. A słucham świadomie, mówię czule, piszę skupiony i BETON, BETON, i jeszcze raz BETON!

Pewne rzeczy przerabiam i przerabiam i po tylu latach widzę, że chyba nie posunąłem się nic naprzód, a może chociaż o 1 mm. Tak w głębi gdzieś nie wierzę w ten rozwój duchowy, i jeśli ktoś może mieć opory przed puszczeniem czegokolwiek, to ja chyba jestem takim 100% przykładem.

Co zrobić? Czy jest szansa na taki przypadek jak ja? Ktoś mi kiedyś powiedział, że dopiero jak doświadczę dna, krytycznych zdarzeń w życiu, to się może ocknę. Ale ja doświadczam takich zdarzeń i nic, BETON. Czuję, ze nawet gdybym miał zginąć, to byłbym dalej nieugięty i BETONEM!

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-06, 14:33:40 »
Ostatnio dosc duzo pracuje z afirmacjami-stalo sie to moja ulubiona metoda pracy z ps ,poniewaz nie czuje przymusu jak do innych metod,widze tez wieksze korzysci niz przedtem.Jednak czulam,ze COS jeszcze jest nie do konca tak ,poniewaz czulam ze moge jeszcze wiecej osiagnac dzieki afirmacja ,ale COS jeszcze to blokowalo.Czulam jakis dziwny niepokoj.
Postanowilam przyjzec sie temu blizej i porozmawiam z moja szanowna ps.To co uslyszalam zamurowalo mnie totalnie.Dowiedzialam sie,ze moja ps czuje sie winna zajmujac sie afirmacjami i modlitwami ,poniewaz..to zajmuje duzo czsu!!Przeciez przez ten czas co pisze te afirmacje,robie te modlitwy moglaby juz tyle innych pozytecznych rzeczy zrobic,ktore bedzie OD RAZU  widac a nie zajmowac sie czyms takim co nie wiadomo kiedy sie spelni.Moja ps nie uznaje do konca pracy wewnetrznej,bo wg niej nie przynosi to WIDOCZNYCH rezultatow w swiecie zewnetrznym  od razu,dlatego czuje sie winna jak poswieca duzo czasu na prace wewnetrzna.Zajmujac sie praca wewnetrzna caly czas krzyczy:gdzie te rezultaty??!!!Idac dalej zaczelam zastanawiac sie o co chodzi -kompletne pomieszanie -ja chce pracowac swiadomie z afkami itp,natomiast ps ma swoje zdanie na ten temat.
Nie trzeba bylo dlugo czekac jak doszlam do tego kto przemawia glosem mojej ps-kochany tatus i babka,ktora zawsze jak zajmowalam sie w dziecinstwie tym co lubialam najbardziej czyli nauka,czytaniem ksiazek wciaz na mnie krzywo patrzyla,ze poswiecam tyle czasu na glupoty wg niej zamiast zajac sie czyms pozytecznym ,czyli wg niej umycie okien bylo bardziej pozyteczne niz np nauczenie sie 100slowek francuskiego..
Odkrylam tez ,ze za tym wszystkim kryje sie jaks ukryta nerwica u mnie jezeli chodzi o czas-ogromna presja czasu,ze musze wszystko robic szybko to co lubie ,to co mi przynosi radosc ,aby jeszcze zdazyc zrobic te prace ,ktore sa obowiazkowe ,ktore ktos mi narzuca bo moja ps wierzy ,ze te sa wazniejsze niz to co ja naprawde chce robic..
« Ostatnia zmiana: 2013-02-06, 14:39:59 wysłana przez Semira »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-01-13, 00:20:07 »
"Mi, Sebastianowi, opłaca się być trzeźwym i przytomnym". Reakcja: A co mi będą pierdolić!

Poczułem głos czarnego maga w sobie.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-09, 15:24:25 »
Często się zdarza że jak piszę to pśka przekręca afkę i powstaje coś nowego.

Dzisiaj pisałem że zasługuję i otwieram się na to by być chcianym, docenianym i kochanym w związku partnerskim i pśka przekręciła na zasługuję i otwieram się na to by być chcianym, docenianym i kochanym w związku anielskim. Też mi się podoba:)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 14:26:27 »
"Bóg ma dla mnie zawsze coś lepszego od nieprzytomnych jazd", dzień kolejny. Reakcja: Jeszcze lepszą zabawę na trzeźwo? Wchodzę w to :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-12, 16:49:19 »
Piszę teraz taką afkę "Bóg ma dla mnie zawsze coś lepszego od nieprzytomnych jazd" i moja pśka zaakceptowała, że bardzo fajnie wiedzieć, że ma, że jest, że to wszystko jest dostępne, aż miło się robi, ale narazie niech spada ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 19:59:10 »
kanapkowe i zwierzęce metafory dzisiaj rządzą :D


Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 19:58:25 »
Nie, ale kiedy czułem się mało wartościowy to chciałem robić rozpierdol żeby wszyscy zobaczyli jaki jestem ważny. Mój tata tak robił...

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 19:57:07 »
OMG Seba uwazales,ze jestes wartosciowy tylko wtedy jak robiles rozpierdol????:)


Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 19:54:57 »
Mogła być przepyszna. Mieć pastelle śródziemnomorską, ser ustrzycki i kaparki a mimo to nie byłem głodny :P Albo miałem ochotę na ravioli hahahahahaha :))))))

A czasem się nie je, np. jak się jest chorym. Zwierzątka tak robią, że jak są chore to nie jedzą nawet tych dobrych rzeczy dopóki im się rany nie zaleczą.

A na temat wątku, to nigdy nie lubiłem robić kolumny reakcji. Polubiłem kiedy zacząłem pisać też pozytywne uświadomienia.

Ja: Ja, Seba, jestem tak samo cenny i wartościowy jak inni
Pśka: Więc nie muszę robić rozpierdolu, ufff ;;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 19:53:07 »
Seba
odrzucileś kanapkę ponieważ nie spełniła Twoich oczekiwań, nie była wystarczająco dobra- co za bezwartosciowa, nędzna, śmierdząca, paskudna kanapka :D dlatego jej nie chciałeś :D
Ale po chwili znalazłeś sobie fajną i dobrą kanapkę, która Ci pasowała i sobie ją zjadłeś:) - tak to dla mnie wygląda :)))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 19:47:26 »

Odrzucenie to po prostu... fakt tego że ktoś nie ma ochoty/potrzeby robienia z Tobą tego co Ty chcesz, albo spędzania z Tobą czasu.

-  Masz ochotę na kanapkę?
-  Eee, nie, dzięki, nie jestem głodny

W ten sposób odrzuciłem kanapkę. Ale czy kanapka ma się czuć pokrzywdzona z tego powodu? O Dżizus, ratuj!

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 19:46:06 »
Oczywiscie, że widzę. Jest to dla mnie wręcz przerażająco logiczne i sensowne

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 19:44:56 »
 Bo skoro odrzucił to jestem do bani , itd.

To jest nielogiczne przekonanie. Przyjrzyj się mu, widzisz w tym sens?
« Ostatnia zmiana: 2012-10-01, 19:47:36 wysłana przez Sebastian »