Kurcze, to chyba rozbija się wszystko o to, że Twoja pś nie zna wzorca przytomnych relacji z kobietami, frajdy na trzezwo i bez świrowania, bo tego dotąd nie miałeś. Może masz możliwość zainspirować się kimś, kogo znasz? Jakimiś fajnymi parami, ale też niekoniecznie, może znasz osoby, które mają dobrze poukładane w tym temacie i mógłbyś ich przykład swojej pś podać za wzór? albo na początek chociaż dopuscić, że takie relacje z kobietami są w ogóle dla Ciebie możliwe i bezpieczne
U mnie wyłazi to poczucie niegodności nadal w kontekście odrzucenia przez mężczyznę. Pś jest na maksa uparta w tym i wierzy w to święcie, że MUSI być tak, iż mi czegoś mocno brakuje, że jestem nieatrakcyjna, nieciekawa, że gdyby było ze mną wszystko w porządku, to on by mnie w dupę nie kopnął, przecież nie odrzuca się wartościowej osoby, która sie nam podoba. Nie mam już wymówki w postaci tego, iż on był zamknięty na związek i uczucie, gdyż od razu wszedł w bliski związek z inną kobietą. No i tak sie z tym bujam i nawet nie wiem, co mogę podświadomosci na te żelazne argumenty odpowiedzieć. Jakby nie było trzyma sie to kupy i jest logiczne. Dlatego tak ciężko mi się przez to przebic.