J034
Ja, tak jak pisałem kilkanaście postów niżej, odpuściłem sobie oświecanie się. Zamiast tego, zacząłem poddawać poszczególne "cząstki" siebie swojemu WJ. W efekcie pozbyłem się już wyobrażeń na temat oświecenia, a zacząłem postrzegać stan, który chętnie bym urzeczywistnił. W moim postrzeganiu oświecenie to totalna wolność od ograniczeń. Wolność od wzorców zachowań i przekonań, które trzyma w głębi podświadomość. Jestem również świadomy, że dopóki posiadam ciało nie pozbędę się wszystkich ograniczeń, ale będę cierpliwie czekał na rozwój wypadków, zdając się zupełnie na WJ. Osobiście jest mi obojętne w jaki sposób zostanę pozbawiony ograniczeń (oświecony) przez WJ. I jest mi obojętne w jakim świecie się wówczas znajdę. Wiem, że będzie to świat bardziej prawdziwy niż świat mojego umysłu w którym obecnie jestem "zanurzony". Czuję jak wiele jeszcze przeszkód tkwi we mnie, ale cierpliwie odkrywam je i poddaję mojemu WJ.