Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105676 razy)

allen

  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-31, 13:27:49 »

dzisiaj był ciekawy film, poniżej link, beda powtórki na pewno, daje do myślenia
http://tv.wp.pl/name,David-chce-odleciec,prid,23555740607,opis.html

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 11:42:15 »
Clint

Rozumiem, kiedyś też tak myślałam, teraz jakoś nie, choć nie pamiętam kiedy to zgubiłam i czy aby na pewno do końca.
W każdym razie ostatnio mam na tapecie dla mnie dość trudny temat pt Bóg ma dla mnie zawsze wszystko co najlepsze, jako możliwość i to niezależnie od wolnej woli innych istot. Jaki bym temat w materii nie ruszyła, to po odliczeniu wszelkich lęków, emocji, nadbudówki za każdym razem docieram do tego i póki co nie mogę się przez to zaślepienie przebić. To taka baza u mnie karmiczna, na którym sporo negatywnych intencji i wzorców się opiera.
Doszłam do tego, że białe albo/i przedwieczni mi to wmawiali na temat wolnej woli, że Bog dajac wolną wolę odebrał sobie moc, oddał ją innym istotom. I w materii tak to działa. Więc mam zwątpienie w Boską mądrość i moc. Że mogłoby się okazać, że on nie ma na tyle mocy działania tu w materii by mi wszystko co najlepsze zapewnić, bo to zależy od wolnej woli innych istot: moja praca, byt, związek, klienci.
Pomimo, że właśnie dostałam fajną dla mnie na teraz przynajmniej pracę, gdzie bardzo dużo plusów mam, to cały czas się gdzieś tam boję, że co by było gdyby... to mi przeszkadza w radości życia, swobodzie, poczuciu błogość, bo ciągle jest niepewność i niepokój. Wygląda na to, że przerabiam 3 dolne czakry, ale i tak w kontekście Boga:)


A w sumie dlaczego miałbyś już teraz umierać jakoś szybko, żeby nie zdążyć?
Tak sobie myślę, że ja bym mogła w sumie umrzeć, w wyniku moich autodestrukcyjnych intencji( a nie czuję bym aż takie miała), albo gdyby faktycznie się okazało, że nie ma tu dla mnie nic już ani do uzdrowienia, ani nic dobrego więcej i czas zmienić otoczenie. Karma która była się wypaliła, a pozytywnych możliwości też brak. Więc Bog daje mi lepsze warunki bym mogła dalej się rozwijać, więc śmierć w tym wypadku jest czymś dla mnie dobrym.
Mam tylko wątpliwości co do obciążania się samą śmiercią, wiesz umieranie ciała, zaniżenie wibracji, lęki itp. Ale moja rodzina od strony mamy jest długowieczna, prababcia żyła 93 lata, śmierć miała taką, że zasnęła i się już nie obudziła.
Moja obecna babcia ma ponad 70 lat i nie choruje, nie cierpi, ma buzie jak brzoskwinka;), po lekarzach nie chodzi, tylko z koleżankami na łąkę zbiera grzyby, ziółka, potem robi różne dobre specyfiki:))) Nie narzeka, jest zadowolona. Ale ona jest smok, więc zawsze była taka trochę inna niż aniołki, nie miała pewnych wzorców.
Więc obraz starości dość pozytywny mam. Druga babcia nie żyje, ale u niej odbyło się to bardzo szybko, nagle guz na jelitach, nie chciała iść do szpitala,normalnie żyła, pracowała, a jak ją już coś mocniej zaczęło boleć poszła na operację i zaraz po wybudzeniu zmarła, rodzina była w szoku, bo kilka dni wcześniej nic na to nie wskazywało( to bardziej negatywny przykład, ale ona była już dość destrukcyjną osobą). No i też nie cierpiała zbytnio.
Więc chyba nie ma się czego bać:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 11:37:04 »
ok dzieki:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 11:21:42 »
Laka
U mnie jest lęk, że dopóki nie jestem oświecony to jest jakiś procent szansy, że zostały we mnie jakieś nieczyste intencje, które są w stanie mnie znowu pociągnąć na dno(np w kolejnym życiu, gdybym stracił pamięć i stał się nową osobą na podstawie tego co jeszcze zostało w pś). Gdyby nie ten lęk to nie widziałbym problemu, żeby sobie wzrastać spokojnie do tego oświecenia nawet przez ileś tam wcieleń, gdyby to było konieczne.

Na szczęście przede mną jeszcze jakieś całe życie, więc myślę że oczyszczę pś i przyzwyczaję się do wyższych wibracji na tyle, aby już nie było siły, która by mogła mnie pociągnąć na dół :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 11:08:45 »
Clint

Fajny post:) Też tak myślę, nawet mi przyszło do głowy ostatnio, że w sumie to ja się bym mogła urodzić jeszcze raz, choć wcześniej miałam parcie, że w tym wcieleniu się oświecam;)
Jesli mialabym się urodzic i od dziecka doświadczać milosci, przyjemnosci, bezpieczenstwa, to czemu nie:)?
Mysle, ze boimy się przymusu doświadczania cierpienia, a to znaczy, że jeszcze to nie uzdrowione:)
W sumie to pewna droga, a wszystko co pozytywne i tak sie przeniesie do kolejnego wcielenia.

Ja osobiście wywieram na siebie presje, jak się boję, że czas mi ucieka, ale to w materii. Mam jakieś silne przekonanie, że jak się wyluzuję, nie będzie wszystko na tip topa to poniose negatywne konsekwencje, cos strace itp Jakby materia inaczej działała.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-31, 10:08:59 »
Może zacznij od mojego artykułu?
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/116
« Ostatnia zmiana: 2011-10-31, 10:11:17 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 09:42:09 »
Czytam nauki, a o tatntrze co jest dobrego?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-31, 08:22:55 »
Dziewczyny!
Polecam poczytać Życie i naukę Mistrzów Dalekiego Wschodu. I coś o  tantrze (byle nie" lewej").

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2011-10-31, 07:44:19 »
Olga,
"Oświecenie zajechało mi dziś marazmem i brakiem sexu:)"

nie daj Boże :))

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-31, 01:52:01 »
Bardzo fajne i bardzo cenne :))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 01:25:26 »
Clint, wiem o tym:)


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 01:18:49 »
Olga
Miałem taki śliczny post, który chciałem Ci napisać w wątku o związkach, ale go nie wysłałem bo myślałem, że tylko projektuje swoje obciążenia, a tu wychodzi że jednak nie do końca :P

W każdym razie skrótowo napiszę, że to idea jest taka że z naszego miejsca lepiej się nie głowić nad tym jakie potrzeby ma oświecony, co robi a czego nie robi, bo to łatwo może prowadzić do pułapki. Pułapka jest taka, że jak się przyjmie że u oświeconego pewne sprawy wyglądają tak, a nie inaczej, a jednocześnie planuje się oświecić w tym samym wcieleniu - bardzo łatwo o delikatne presje by do tego dojść i porzucić nieco na siłę pewne rzeczy. Rodzi to też pewne napięcie, że trzeba się szybko nacieszyć pewnymi rzeczami, a potem je porzucić. Pś też potrafi nieźle kombinować i w takiej sytuacji np. stłumienia do chęci posiadania związku traktować jako urzeczywistnioną wolność od takiej potrzeby.

A tu nie o to chodzi. Najważniejsze to zedrzeć z siebie wszelkie zakazy, stłumienia, wyrzeczenia i dojść do swoich potrzeb, a potem realizować te potrzeby w sposób możliwie najkorzystniejszy. Cieszyć się nimi tak długo jak się zechce, nie próbować na siłę być wolnym od tych potrzeb.

Mamy przed sobą całą wieczność, więc nie ma co się spieszyć. Należy sobie pozwolić na swobodne dojrzewanie. Gotowość do pewnych rzeczy będzie się pojawiać naturalnie, jako efekt spokojnego, zrównoważonego rozwoju. Na naszym etapie osiągnięć związkowych to jeszcze czeka nas sporo otwierania się na to, a potem delektowania się owocami naszej pracy - zanik potrzeb tworzenia związku jeśli się pojawi, to dużo później i nie ma co sobie w ogóle główki tym zawracać teraz, bo to tylko odwraca uwagę od tego co jest w tej chwili ważne.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 00:44:35 »
Chyba u mnie jakies wyrzeczenia w imię oświecenia, kłanaiaja się, asceza itd, lub kodowania że nie nalezy się oświecać bo to koniec "wszystkiego co dobre";)
« Ostatnia zmiana: 2011-10-31, 00:46:47 wysłana przez Olga »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-31, 00:43:32 »
Czy oświecony moze miec intencje bycia w związku skoro jest spełniony?
Czy ma wogóle intencje by inicjowac np spotkania towarzyskie?

Oświecenie zajechało mi dziś marazmem i brakiem sexu:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-29, 15:34:02 »
Oj, niektórzy to mają problemy! Mnia tylko system energetyczny nie przepuszcza dalej, bo z przyzwyczajenia lgnie jeszcze do niższych wibracji.