Laka
Od jakiegoś czasu jak czytam Twoje posty, zadziwia mnie coraz bardziej jak straszną wizję Boga ma Twoja pś. Bóg, który krzywdzi, ogranicza, nie chce dać szczęścia i spełnienia, odbiera to co dla Ciebie ważne, itp. itd. Bardzo często opisując swoje wywałki piszesz, że przyczyną jest to, że Bóg to, Bóg tamto. Twoje wyobrażenia o Bogu hamują Cię w wielu sprawach, spora część Twoich problemów by nie miała miejsca, gdyby ta relacja z Bogiem była znacznie zdrowsza, bo po prostu byś zaufała i poddała się czemu trzeba, a odpowiednie procesy by się działy.
Ja bym na Twoim miejscu jak najszybciej wziął się przepracowanie tych wyobrażeń i budowanie wizji sprzyjającego Ci, wspierającego, kochającego, dającego wiele cudownych rzeczy, itd Boga. No bo jeżeli dla Twojej pś Bóg jest tak okrutnym i strasznym tworem, to wielu rzeczy nie przeskoczysz w żaden sposób.
Mam wrażenie, że obecnie relacja z Bogiem ciągnie Cię bardziej w dół, niż relacja z samą sobą.