WojtekD
Nie przekonuje mnie taka argumentacja. Pozwól że przytoczę swój przykład który jest analogią tego co napisałeś.
ale do czego się odniosłeś w ten sposób?
Leszek
Gdyby prawdą okazało się hurtowe oświecenie ludzkości, stworzone zostałyby realne podstawy dla "społeczreństwa otwartego".
podstawy do stworzenia doskonałego społeczeństwa są od zawsze i nie trzeba ich tworzyć , Boskość jest podstawą wszelkiego istnienia i jest tu obecna od zawsze - to jest realna podstawa do której warto się odwoływać i wielu ludzi mniej lub bardziej świadomie i z różnym powodzeniem się odwołuje : )
Sai Baba stawiał na educare czyli realizowane powszechnie programy edukacyjne które w pierwszym rzędzie budzą świadomość boskości w ludziach w oparciu o szerzone uniwersalne wartości, podobnie zresztą robią to różne fundacje kojarzone z ideami społeczeństwa otwartego niekoniecznie odnosząc to do duchowości - tak czy siak jedne i drugie przedsięwzięcia są oparte o pewne pozytywne wartości, czyli oparte są na realnych podstawach, a nie na osobach, czy jakichś manipulacjach, albo przymusie, jak wielu ludzi zdaje się sugerować, mieszając pojęcia i stosując jakieś nakładki
przy tym tak zastanawiałem się na tym tekstem który przytoczyłem i ostatnio czytałem u Sai Baby że ci którzy stali się ludźmi w wyniku tego że zostali zabici przez ludzi nie mają jednak szans na realizację boskości w takim wcieleniu, kiedyś mówił też że wszyscy ci którzy przedwcześnie awansowali ze świata zwierząt w ten sposób będą musieli wrócić na poziom właściwy dla ich etapu rozwoju , więc może się to wiązać z hurtowymi i dramatycznymi zmianami w kilku kierunkach?
ale żeby odnieść się do tego czy jest to prawdziwe stwierdzenie czy nie ( związane z oświeceniem całej ludzkości w przeciągu nadchodzących 2500 lat i tego jak to będzie wyglądać) trzeba by mieć związaną z pewnym poziomem urzeczywistnienia Boga zdolność widzenia przyszłości, a póki co to u wielu tzw. mistrzów duchowych nawet ich prognozy krótkoterminowe zawodzą : )
więc póki co jest wielu mistrzów duchowych którzy zeszli tutaj w tym jakby kluczowym momencie, ujawniają się i z powodzeniem zainstalowali tudzież instalują swoje duchowe misje (połączone z pewnymi społecznymi inicjatywami), na nadchodzące tysiące lat, wywołuje to oddźwięk reagujących na to ludzi czyli nie jest zawieszone w jakiejś próżni i nie jest krótkotrwałe, w kilku przypadkach widać trwa to dłużej niż ich życie w fizycznej postaci i nic nie wskazuje że to były krótkotrwałe mrzonki, iluzje - czyli nie tylko coś motywuje ich do tego ale też jest osadzone na realnej podstawie i z tego co Swami Premananda twierdził na tak przygotowany grunt zejdzie takich dusz jeszcze więcej i one będą poszerzać te przyczółki i transformować świat na coraz większą skalę,
a taki plan i konkretne przejawy jego realizacji bardzo ale to bardzo mnie cieszą i nie wiem jak inni ale ja coraz lepiej się w tym czuję i odnajduję : D