Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148936 razy)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 17:54:25 »
Dzieki, obczaje:)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-19, 17:49:21 »
To jak lubisz takie klimaty to przy okazji polecam rewelacyjny serial:
http://www.filmweb.pl/serial/Wikingowie-2013-659055#

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 17:28:42 »
Jasne, Wikingom to juz w ogole do Slowian bliziutko. No tak, byly sobie te wszystkie wedyjskie kultury, a potem przyszlo chrzescijanstwo i wszystko roz....:)

Wizyty w pieknym swiecie Nawi (astralnym) zazdroszcze - wierze, ze bylo to wspaniale doswiadczenie.

Poza tym - nie rozeznaje sie w terminologii przez Ciebie uzywanej - byc moze jest tak jak piszesz jesli chodzi o gady, byc moze to "wymysl na potrzeby przemyslu":)

Widze jednak, ze pominawszy drobizagi zyjemy w tej samej bajce. Powodzenia.


Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-19, 17:00:45 »
szanuje Twoje poglady - i nie jest to czysta kurtuazja, ufam ze mozesz zajsc bardzo daleko podazajac za nimi. Poza tym, nawet to ciekawe. Jednakowoz, blizej mi do "blednego" pogladu arhatow. Obawiam sie, ze to "pasienie stada" przez awatarow moze byc wynikiem jakichs konszachtow z ciemna strona, miedzy innymi niektorymi gadami. To tylko moje przypuszczenia.

Gady i temu podobne istoty należą do niższych systemów planetarnych. Awatarowie schodzą do nas z poziomów leżących poza materialną Brahmandą z tzw. Sziwa bądź Vishnu loki. To już 100% czyste duchowo światy.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-19, 16:54:02 »
Każda starożytna tradycja nawiązuje do tego samego. Nawet nordyccy bogowie Wikingów i ich kosmologiczne przedstawienie świata subtelnego jest takie samo jak wśród buddystów czy w hinduskim Śrimad Bhagavatam. To co opisuje Śrimad Bhagavatam widziałem na własne oczy. Widziałem duchowe piękno astralnego świata, którego nie da się opisać słowami. Ocean okalający Jambudvipę, góry, istoty tam żyjące, ten ogrom którego nie sposób jest wyrazić. Ta wizja stoi mi przed oczami non stop. Daje mi tak wielkie ukojenie i wolność. Tutaj na 15 minucie i 20 sekundzie możecie zobaczyć graficzną wizualizację tego co widziałem: https://www.youtube.com/watch?v=ecLQIJxBJR8

Eksterioryzacja w to miejsce była najpiękniejszym i najcudowniejszym doznaniem mojego życia.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 16:48:29 »
Bubu,

no, w UK nie ma tak dobrze jak w Polsce...;)Trzeba wracac na slowianska ziemie!

Logos,

szanuje Twoje poglady - i nie jest to czysta kurtuazja, ufam ze mozesz zajsc bardzo daleko podazajac za nimi. Poza tym, nawet to ciekawe. Jednakowoz, blizej mi do "blednego" pogladu arhatow. Obawiam sie, ze to "pasienie stada" przez awatarow moze byc wynikiem jakichs konszachtow z ciemna strona, miedzy innymi niektorymi gadami. To tylko moje przypuszczenia.

Cytuj
Co do Wed z Rusi, to jest tak, że Wedy zawędrowały do Rusi z Indii. Te same korzenie i ci sami bogowie. Nawet nasz słowiański Perun to hinduski Indra, czterogłowy Światowid to hinduski Brahmia itd

Moze byc i tak - klocil sie nie bede, poniewaz nie mam wystarczajacej wiedzy, chociaz zostane przy swoim:)Tak czy owak, warto przypominac i odkrywac rowniez te slowianska (ruska) wedyjska madrosc. Chocby dlatego, ze jest to o wiele bardziej "swojskie" dla Polakow. Hinduizm - niestety - caly czas w obiegowej swiadomosci kojarzy sie z wydawaniem dziwnych odglosow w pozycji lotosu:)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-19, 16:37:28 »
Logos,

zakladam, ze sa na Ziemi istoty wykraczajace poza tzw. oswiecenie. Niekoniecznie wierze, ze Sai byl taka istota, ale oczywiscie dopuszczam mozliwosc, ze tak jest.

To "stare dobre zalozenie rozwojowca" ktore przypomnialem nie jest moim obecnym widzeniem sprawy - bo tam wszystko rozbija sie o ERD. Ale uwazam , ze jest to postrzeganie kwestii guru i awatarow blizsze prawidlowego, niz rozpartywanie ich w kategori albo-albo (Bog-oszust).

Poza tym, taki wtret od siebie - skoro uzywasz nazwy Jiva, ktora uzywasz zamiennie z atma, to proponuje slowianski termin "żywatma".
Sklonilem sie ostatnio ku teorii, ze Wedy pierwotnie pochodza z Rusi:)

Tak, rozpatrywanie w kategorii albo-albo to też nie moja bajka. :-)

Co do Wed z Rusi, to jest tak, że Wedy zawędrowały do Rusi z Indii. Te same korzenie i ci sami bogowie. Nawet nasz słowiański Perun to hinduski Indra, czterogłowy Światowid to hinduski Brahmia itd.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-19, 16:24:29 »
Matek, masz kiepskie Tesco ;). U mnie obok 24/24h :)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-19, 16:21:20 »
Stosunek do wiernych - niezaleznie od stopnia urzeczywistnienia, guru moze zakladac ze jest "jedyna droga, prawda i zyciem", albo dawac uczniom swobode w wyborze drogi rozwoju, majac intencje wspierania ich kiedy zajdzie potrzeba.Moga byc tez jakies stopnie posrednie.

Powyższa myśl jest tą najbardziej odpowiadającą prawdzie. Pierwszy jej człon mówi o awatarach (Satguru), którzy są na poziomie kompletnej boskiej samorealizacji (Adi Purusha) i oni faktycznie stanowią już tę jedyną 'drogę, prawdę i życie' dla swoich uczniów.

Natomiast drugi człon mówi o mistrzach ("guru"), którzy znajdują się z reguły na poziomie Jivan Mukti. Wiodącą intencją w ich naukach jest generalne wspieranie ogółu i nie biorą oni indywidualnej odpowiedzialności za uczniów, ponieważ z reguły takowych nie posiadają.

Wielu z takich mistrzów głosi, że nauczyciel jest potrzebny tylko do pewnego etapu, po czym uczeń sam staje się mistrzem. I owszem jest w tym ziarno prawdy, jednak ukazanym zostało ono w świetle błędnej interpretacji. Wynika to właśnie z poziomu urzeczywistnienia takich mistrzów. Na tym bowiem poziomie dominującą cechą staje się tzw. duchowa duma. Jest to jedno z największych kajdan, które wciąż wiąże nawet samego Arhata (jivan muktę).

Przykładem może być choćby wspomniany wcześniej Juddu Krishnamurti. Ostatnio Swami Vishwananda nam opowiadał jak Juddu był z wizytą u wielkiej awatarki Anandy Moi Ma. Oczywiście Ananda Ma wiedziała kim jest Juddu więc wezwała go do siebie aby udzielić reprymendy. Zapytała się Juddu, dlaczego naucza iż dojrzałym ludziom nie jest potrzebny już Guru, kiedy samemu dla wielu stał się właśnie Guru. Powiedziała, że najwyższy już czas aby Krishnamurti wziął odpowiedzialność i zaczął zachowywać się jak Guru i przyjął na siebie tę rolę. Krishnamurti nic nie odpowiedział, ale duma nie pozwoliła mu jednak zastosować się do zalecenia Anandy Moi Ma.

Nie próbujmy jednak tego ślepo naśladować. Czym innym jest bowiem subtelna duma takiego Krishnamurtiego (Ego jako duchowa już jaźń; manas-buddhi), a czym inna jest duma zwykłego człowieka (ego osobowe jako materialne pragnienia kama-manasu). Jest bowiem naturalnym etapem, że duchowa duma na wysokim poziomie urzeczywistnienia daje o sobie znać ze wzmożoną siłą. To jest zawsze moment ostatecznej już próby, z której tylko nieliczni potrafią wyjść zwycięsko. To moment, kiedy nasze duchowe 'Ego' (Self) musi zostać całkowicie ukrzyżowane i zstąpić do samego piekła konfrontując się z tzw. Wielkim Strażnikiem Progu, aby następnie zmartwychwstać do życia całkowicie już boskiego, jak to uczynił choćby Chrystus: "Twoja wola nie moja niechaj się stanie".

Teoretycznie im bardziej urzeczywistniony guru, tym wiecej swobody powinien dawac uczniom, ale nie zawsze tak jest.Moga byc istoty na bardzo wyskoim poziomie rozwoju, ktore jednakze maja za cel "hodowanie" stada (dla siebie lub kogos innego).

Ta myśl jest niejako rozwinięciem swojej poprzedniczki, ale kładzie już nacisk na twoje własne matek założenie co do tego, jakim powinien być awatar, stąd ukazuje rolę Guru w świetle błędnej interpretacji, o czym napisałem powyżej.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-19, 16:24:57 wysłana przez Logos »

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 16:11:06 »
Uwazam ze nawet bardzo wysoko rozwiniete istoty moga miec swoje interesy i ciemne sprawki. W koncu sa nawet bogowie, ktorzy wspolpracuja z demonami:)
Akurat Saiego zawsze darzylem sympatia - i tyle. Tak, tez jestem ciekaw co wyjdzie z Prema, ale wierze ze w Indiach, takim ludnym kraju, znajdzie sie ktos, kto dopasuje sie do przepowiedni:)
Dobra, ide do Tesco bo mi zaraz zamkna!

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-19, 16:08:25 »
Zawsze jednak pozostaje zaczekać jeszcze kilka lat na narodziny Prema Sai. Chociaż biorąc pod uwagę, że Sai Baba się "pomylił" o dekadę co do roku swojej śmierci może być to też mało możliwe.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-19, 16:04:03 »
I Sai Baba i Vish mogą być w gruncie rzeczy miłymi ludźmi chcącymi naprawić świat. Mój odbiór takiego Visha bierze się  z tego, że coś mi obiecał i w to uwierzyłem choć według mnie było to zwyczajne "rób cokolwiek ale nie zadawaj takich pytań bo wyjdzie, że nie jestem wszechmocny jak Bóg" :) czyli zwyczajnie po ludzku mnie oszukał.
Ale przede wszystkim z tego jak bardzo Visha mi obrzydza ktoś taki jak Skowronek. Bo oceniam też Visha przez pryzmat jego wyznawcy.
No i jeszcze zapewne to, że rozmawiałem o Vishu z byłym wyznawcą który naświetlił mi to i owo co mnie tylko utwierdziło, że mam rację co do tego akurat człowieka.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-19, 15:58:38 »
Matek, zakładam tylko teoretycznie. Nie jestem do tego przekonany na 100% bo nigdy osobiście Sai Baby w odróżnieniu od innego guru nie spotkałem i nic mi nie obiecał :)

Dziwi mnie jedynie to trzymanie w łóżku tego złota, ale może potrzebne mu to było do innych celów. Z drugiej zaś strony ktoś kto ogłasza się avatarem powinien ponosić konsekwencje za tym idące.
Bo jeśli avatar to wcielony Bóg to powinien mieć wszystkie boskie moce a nie tylko takie które da radę powtórzyć jakiś tam iluzjonista czy bardziej rozwinięty w mocach sidh jogin.

Nie sądzę by taki Swami Rama dał się złapać na takie cienkie sidh sztuczki. Zresztą Swami Rama potępiał teleporty. A tutaj nawet nie wiadomo czy są to teleporty czy zwyczajne iluzje.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-19, 15:51:31 »
Kiedyś Swami Vishwananda siedząc w pokoju pełnym ludzi, gdzie było również wielu innych Swamich (jivan-muktów), razem jakieś kilkadziesiąt osób, powiedział wprost, że jest dużo starszy niż ci wszyscy ludzie razem wzięci.

I o czym ma to świadczyć ? Każdy może sobie tak powiedzieć ? Nie jest pierwszym i ostatnim który tak mówi.
Jak powie, że będzie żył dłużej niż Ci wszyscy zebrani w tym pomieszczeniu to będzie dopiero coś. (chyba, że średnia wieku  tych osób przekracza 50 lat)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 15:46:54 »
Bubu,

zgodze sie ze 35 ERD to jeszcze nie oswiecenie i bardzo duzo moze byc do uporzadkowania. Ale dlaczego uparles sie, zeby uznawac, ze Sai byl wysoko rozwinietym oszustem, a nie pelna milosci istota dobrej woli, ktora byc moze miala jeszcze jakies sprawy nieuzdrowione, a byc moze po prostu troche inaczej postrzegala sprawy tego swiata niz zwykly zjadacz chleba?