Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148778 razy)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-20, 17:26:15 »
Twoje wnioski są tak samo wiarygodne jak te, które swego czasu wysuwał Bubu wobec SV, jak to rzekomo jeździł on po kasynach za uzbieraną kasę. :-)))

Jak ostatnio Madhusudan zmatetializował Hiraniagarbhę to ludzie z Trustu domagali się dla niego więzienia a potem puścili plotki, że sprzedał lingam za 5 mln dolarów. :-)))

Itp., itd.

Dlatego jak już mówiłem nie będę dyskutował z takimi śmieciowymi "faktami". Chcesz sobie w to wierzyć i podtrzymywać iluzję w której żyjesz twoja sprawa.

Po prostu nie wiesz o czym mówisz.




Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-20, 14:24:05 »
Howard
Cytuj
Nie ma żadnego rozdzwięku i właśnie w tym rzecz, że dyskutujesz ze swoimi wyobrażeniami i nie chcesz przyjąć tego do wiadomości.
ja to się raczej
1.przyglądam temu co widać, odróżniam to od tego co sobie wyobrażają na ten temat inni , np.
 co albo kogo widać na tych zdjęciach i filmach ze Swami Veerendrą, czy na takich zdjęciach jak to:
http://ste.india.com/sites/default/files/2015/11/23/434591-madhusudan-naidu-sai-baba.jpg
a) Sai Babę?
b) innych ludzi którzy grają rolę SB, czy dla odmiany któzy wyobrażają sobie jego obecność i wsiadanie/wysiadanie przez niego z auta?
 
2.przyglądam  jak się ma to co robią do tego co nauczał i mówił na ten temat takich działań Sai Baba

dlatego mi wychodzi rozdźwięk
 
poza tym nie jest to dla mnie problem, do niedawna nie wiedziałem o ich obecności i działalności (a jak wiedziałem to nie zwracałem na to uwagi) i nic nie straciłem, to dotyczy jakiejś tam grupy ludzi którzy widzą w tym jakieś korzyści dla siebie, wyobrażanie sobie że to musi być takie ważne dla innych jest zbędne, a porównując  to z działalnością Sai Baby, sposobem, rozmachem i wpływem oraz podstawami oraz celami (jako najistotniejszymi)  wychodzi mi że nie ma to ani ciągłości, ani większej zbieżności z jego misją poza tworzonymi skojarzeniami i wyobrażeniami pod jego szyldem

- zresztą najpóźniej jak wróci Sai Baba jako Prema Sai to dowiemy się jaką miało to wartość wg niego, a póki co angażowanie się w to jest dla mnie zbędne, a nawet szkodliwe z tych dwóch względów o których w kółko piszę - których sobie nie wyobrażam tylko obserwuję:
1. wywołuje to rozdźwięk w jego misji i jest szkodliwe dla jego misji
2. jest sprzeczne zarówno z jego naukami, przykładem jaki dawał (prawości)  jak też ze stanowiskiem przedstawicieli jego Aszramu i misji których latami szkolił, prowadził i przygotowywał do prowadzenia tej jego misji również po swojej śmierci

odmienne od tego podejście opiera się na przekonaniu że coś poszło bardzo nie tak w jego misji i trzeba mu teraz pomagać i zmieniać to po jego śmierci, a to podważa jego kompetencje, poziom świadomości i urzeczywistnienia przed śmiercią, tudzież podważa wiarygodność bardzo wielu ludzi zaangażowanych od lat w jego misję w oparciu o cudze wyobrażenia i objawienia, dlatego nie idę tą drogą nawet za cenę rezygnacji z poczucia bycia wybranym do tej szczególnej misji prowadzonej przez super wybranych oraz za cenę rezygnacji z różnych wyobrażeń pozwalających mi widzieć Sai Babę jak wysiada z samochodu ; )

bezcielesny i wszechobecny Sai Baba jeździć może wszystkimi samochodami naraz, więc jeździ również ze mną, gdybym zaczął mu drzwi otwierać i zamykać za każdym razem, na pewno byłby to zabawny widok ; ) ale może ktoś dałby się przekonać że faktycznie ktoś wsiada i wysiada - kwestia odpowiedniego pobudzenia wyobraźni,  branie za to pieniędzy od innych nie byłoby chyba czymś zdrożnym? byle nie jeździć z tym do Nigerii bo tam takich nie lubią...



Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-20, 08:07:56 »
"Baba jest zawsze z tobą, w tobie, wokół ciebie":
https://m.youtube.com/watch?v=qeHcpvMkpS4

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 16:31:36 »
Ale każdy awatar działa z woli Boga, która jest wobec niego nadrzędna. Wypełnia ją jako odbicie kosmicznej myśli boskiego umysłu kierującego wielkimi ewolucyjnymi cyklami.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 16:18:46 »
Na takiej samej zasadzie Shirdi Sai nadal przychodził fizycznie do ludzi, chociaż inkarnował już jako Sai Baba. I na takiej samej zasadzie nadal oni przychodzą działając z woli Boga. Oni czyli kto? Ich ciało fizyczne, ich dusza (atma).....? Otóż nie.

Przychodzą oni jako Bóg (Paramatma), która obleka się w szatę indywidualności atmy i manifestuje fizycznie na tym materialnym poziomie jako mayavirupa (ciało iluzoryczne). Ich indywidualna jaźń już bowiem nie istnieje (ani Shirdiego, ani Sai Baby).

Tak po prawdzie to nigdy nie istniała, bo każdy awatar to boska inkarnacja, która jednak przebywając w ciele doświadcza Boga za pośrednictwem swojej zrealizowanej duszy (indywidualności, atmy). I choć każda atma jest częścią kosmicznego ciała Boga (paramatmy), to w tej limitowanej sferze rzeczywistości również podlega jej pewnym materialnym ograniczeniom kiedy jest inkarnowana.

Ale jako wszechobecny aspekt takim ograniczeniom nie podlega i może działać niezależnie od sfery świadomości w której mistrz ogniskuje (skupia) swoją jaźń kiedy przebywa w ciele.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-18, 16:23:01 wysłana przez Howard »

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 15:32:54 »
Żaden diabeł nie może podszyć się pod formę mistrza. :-) Tak twierdzi mój gurudew i moje doświadczenie mówi to samo. Tylko Bóg działa poprzez swoje formy.

Jaźń mistrza zogniskowana w ciele nie musi mieć nawet tego świadomości. Jako wszechobecny aspekt Boga może działać niezależnie od ciała fizycznego.

Jako przykład podam historię przyjaciela Swamiego Vishwanandy, który przez dziewczynę próbował popełnić samobójstwo. Gdy Swami się o tym po paru dniach dowiedział odwiedził go w szpitalu. A przyjaciel do niego mówi, że nie musi go tak codziennie odwiedzać bo już wszystko jest okey. Rzecz w tym, że Swami odwiedził go dopiero pierwszy raz i jak sam powiedział, to nie on do niego wcześniej przychodził. Więc kto? :-) Odpowiedź jest prosta. Bóg w jego formie.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 14:48:15 »
Subtelna warstwa umysłu kieruje się inną logiką. To intuicyjna zdolność syntezy. Kiedy dzięki medytacji wchodzisz w te wibracje wówczas automatycznie wiesz o czym ktoś inny mówi i nie masz potrzeby dyskutowania (podważania, negowania). Możesz to inaczej wyrażać zgodnie z indywidualnymi predyspozycjami, ale zawsze odnosi się to do tej samej duchowej rzeczywistości.

Frisky

Nie ma żadnego rozdzwięku i właśnie w tym rzecz, że dyskutujesz ze swoimi wyobrażeniami i nie chcesz przyjąć tego do wiadomości.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 14:18:31 »
Ja się "zachwycam"  na poziomie obiektywnych doznań, bo nie siedzę w domu czekając aż się zacznę przemieszczać za pomocą dematerializacji ciała. :-)

Więc twoje subiektywne odczucia z punktu widzenia internetowego obserwatora nijak się mają do faktów i rzeczywistości. Tak wygląda obnażona prawda. Nie mam zamiaru więc wchodzić w twoje umysłowe dywagacje i rostrząsać na poziomie podwórkowych (politycznych) przepychanek takich śmieciowych "faktów", które tak namiętnie w opozycji tu linkujesz. 

Nie te energie i nie ten poziom świadomości. Sorry.

mulisz tu kilka rzeczy - ja nie jeżdżę  do takich ludzi bo nie mam takiej potrzeby - jestem w centrum które kieruje mnie do środka czegóż miałbym szukać na peryferiach? : )

do tego mylisz subiektywne doznania z obiektywnymi działaniami, ja tam nic nie mam do Twoich doświadczeń, zresztą można doświadczać Boga nawet w kontakcie z diabłem ; ) zwracam tylko uwagę że na poziomie sprawdzalnym i widzialnym czyli społeczeństwa i zgodności z tym co przekazywał Sai Baba jest tu ewidentny rozdźwięk, który jest istotny dla mnie - osobiście znam jednego Sai Babę i ten  był (i jest) w harmonii ze swoimi naukami i bardzo zwracał uwagę na prawość w działaniu oraz na jedność, dlatego mi się podobał ( nie ze względu na cuda czy fajerwerki) - akceptuję że dla ciebie nie ma to znaczenia w obliczu wewnętrznych doświadczeń,

więc może zostawmy ten marginalny (dla mnie) temat i nie twórzmy problemu z tego : na szczęście sanatana dharma jest tak rozległa i nieograniczona - nie jest religia opartą na wierze w proroków czy mesjaszy ( i się pojawiają raptem w jej obszarze - przychodzą i odchodzą)  że nie ma potrzeby uznawania jakiegoś mistrza czy szkoły, a zwłaszcza wymuszania i  fanatyzowania, czy uzgadniania jednej drogi jako tej jedynie słusznej

: )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 14:09:19 »
Bubu
Cytuj
Nie wiem który z Was ma rację. Obaj opowiadacie fajne historie i ciekawie się to czyta więc szkoda by było byście porużnili się z powodu udowodnienia sobie "który ma rację" :)

: )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-18, 10:17:24 »
Howard, właśnie dlatego, że medytuje przestałem negować Twoje dośwuadczenia bo one są Twoje.
Zwracam tylko uwagę, że sposób w jaki o tym piszesz ociera się często o fanatyzm a nie logikę.
Cuda są logiczne i da się na pewno każdy cud logicznie wytłumaczyć  jak TO działa ale nie na zasadzie "tak bo tak bo ja wiem lepiej" :))

Od tego są fora dyskusyjne by dyskutować a nie za wszelką cenę udowadniać swoje racje :)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 09:27:18 »
Każdy doświadcza Boga w indywidualny dla siebie sposób. Trzeba więc kierować się intuicją serca aby odnaleźć ten właściwy dla siebie. Ale nie jest nim na pewno negacja doświadczenia innych.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 09:19:18 »
Szkoda więc waszego czasu na czcze gadanie. Medytujcie a sami doświadczycie jaka jest prawda.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-18, 09:06:30 »
W tym rzecz, że śmierć niczego nie zmienia. Uświadomienie musi nastąpić za życia. Po śmierci jest na to za późno.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-18, 08:04:39 »
Edit:"poróżnili"(android ssie)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-18, 07:12:15 »
Howard :)
Rozmawiałem z Stevie Starrem i jest zdania, że to tylko sztuczki. Zresztą co to za cuda które potrafi powtórzyć iluzjonista ?
Po drugie ślepa wiara jest zawsze ślepa i zawsze ociera się o fanatyzm.

Nie wiem który z Was ma rację. Obaj opowiadacie fajne historie i ciekawie się to czyta więc szkoda by było byście porużnili się z powodu udowodnienia sobie "który ma rację" :)

Tego dowiecie się zapewne po śmierci :)

Ps.czasem warto zanegować dotychczasową wiedzę i wbrew sobie pokomplentować inny punkt widzenia