Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148737 razy)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-23, 04:56:58 »
W sumie 2500 lat to jednak szmat czasu i przy takim przyspieszeniu jakie obserwujemy choćby przez ostatnie sto lat to kto wie, kto wie. :-)

Co do yug (kosmicznych cykli) to mam nawet bardziej optymistyczną prognozę niż ta Sai. :-) Otóż Sri Yukteśwar Giri (guru Paramhansy Yoganandy) przeszło sto lat temu napisał na prośbę Mahavatara Babaji książkę pt. "Święta wiedza" w której temat yug szeroko omówił. Pisałem o tym obszernie na cudzie, więc nie będę się powtarzał, ale wg Yukteśwara cykle w yugach nie są takich astronomicznych rozmiarów jak to je zazwyczaj za naukami Wed niewtajemniczeni podają, czyli, że Kali Yuga zaczęła się wraz z odejściem Krishny ok. 5000 lat temu i ma trwać 432000 lat.

Yukteśwar wspomina, że cykl czterech yug (Satja, Treta, Dwapara, Kali) zawiera się w 24-rech tysiącach lat, gdzie 12 tysięcy lat to okres duchowej degradacji, a kolejne 12 tysięcy lat to okres duchowego wzrostu, który ponownie wieńczy Satja Yuga. Ma to związek ze zbliżaniem się i oddalaniem Słońca (wraz z planetami naszego układu słonecznego) względem siedziby pana Visznu na oceanie mleka (rejon gwiazdy polarnej). Wraz ze zbliżaniem się do tego centrum powstaje odpowiedni magnetyzm, który zmienia duchową atmosferę Ziemi i na skutek tego zaczyna się budzić świadomość i przejawiać się zaczynają wyższe zdolności wśród ludzi np. jasnowidzenie itp.

Obecnie wg Yukteśwara już od ok. 300 lat znajdujemy się w Dwapara Yudze. W tej chwili dokładnie nie pamiętam ile ona potrwa nim nastanie Treta Yuga, ale to będzie właśnie coś koło 2500 lat. Więc za 11 tys. lat ludzkość pełną parą już będzie w Satja judze oczekując stąpienia na planetę najwyższej duchowej energii w postaci hinduskiego Kalki Awatara, buddyjskiego Maitreji czy chrześcijańskiego Chrystusa. :-)

Dwapara Yuga wg Sri Yukteśwara charakteryzować się będzie rozwojem technologii, głownie podbojem przestrzeni kosmicznej, lotami w kosmos itp. Taka jest jej charakterystyczna cecha, a pamiętajmy, że pisał o tym w 1894 roku. Całkiem możliwe więc, że ludzkość w tym okresie doświadczy wzmożonej aktywności ze strony kosmicznych braci (ufo), którzy również dzięki zmianie magnetyzmu na Ziemi uzyskają możliwość aby się tu częściej manifestować.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-23, 00:24:31 »
co do długości trwania tej jugi z rozmowy Sai Baby z Hislopem:

"Ktoś: Ale spożywamy mleko, które jest zwierzęce.
    Wszystko, co pochodzi od krowy – trochę mleka, masło, ser – jest w porządku dla aspiranta duchowego. Nie robi się krowie krzywdy, a spożywanie tych rzeczy jest pożyteczne. W dwapara judze, przed kali jugą, 5680 lat temu mleko stało się popularne. Jedenaście tysięcy lat to pełna długość kali jugi."
http://kazik1.republika.pl/SSB/Nauki/HislopConversations.htm

wynikałoby z tego że Sai zainstalował się tu na kolejne 5 tysięcy lat czyli do końca tej jugi, a Premananda mówił o przełamaniu wpływów tego czasu w ciągu następnych 2,5 tysiąca lat : ) 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-22, 00:39:03 »
jeszcze do tego:
"Dzięki dobrym rezultatom praktyk wykonywanych 2 500 lat temu, dzięki dzisiejszej duchowej służbie oraz dzięki temu wszystkiemu co zrobiliśmy ze względu na naszą duszę, powstanie wiele aszramów. Również dzięki temu potężni, święci ludzie pojawią się na świecie i wykonają wiele sadhan/duchowych praktyk. W ciągu następnych 2500 lat wszystkie ludzkie dusze w pełni zrozumieją obecność Boskości.
Nasz Aszram i centra na całym świecie powinny być używane jako łodzie. Będę z wami jako wasz nawigator przez 2500 lat."

Swami koncentruje się w tym fragmencie  na sile płynącej z urzeczywistnienia tego co ponadczasowe i wpływu tego na ludzi żyjących w kali judze, czyli na dzień dobry mamy takie jakby zrobienie wyłomu i zapowiedź stopniowego poszerzania go, więc ciekawi mnie czy chodzi tu właśnie o  takie spektakularne przełamanie wpływu kali jugi przez taką manifestację ponadczasowej mocy tutaj, obejmujące ostatecznie  całą ludzkość,  czy może czas również zacznie temu w pewnym momencie sprzyjać? tak czy siak  całe to przedsięwzięcie zapowiada się całkiem ciekawie  : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-22, 00:01:58 »
Howard
Cytuj
Bardzo optymistyczna ta jego wersja :-)
ano optymistyczna , w tym Twoim drugim linku czyli:
https://m.youtube.com/watch?v=fc9zGy-fyCo
 co nieprzypadkowe ; ) w  1.08 minucie jest to dogłębnie wyjaśnione

Cytuj
na drodze do urzeczywistnienia wszystko ma właściwy sobie czas
czas jest tu kluczowy : ) 

46-47. What is gained by the practice of dharma for a year in the Treta Yuga is attained by the practice of it for a month in the Dvapara Yuga. In Kali an intelligent devotee attains the same in a day by practicing Dharma strenuously. – [Linga Purana, Section1, Chapter 40]

Leszek
haha, ale co miało pójść nie tak, gdy poczytasz jak żyją ludzie w różnych czasach czyli yugach to zobaczysz że wszystko idzie jak najbardziej zgodnie z duchem czasu, więc w tej kali judze która ponoć zaczęła się w 3102 roku p.n.e ta podstawa o której mówimy jest jakby najbardziej przysłonięta i ludzie powszechnie pod wpływem tego budują na czymś innym, stąd tworzą się pewne problemy, więc jakby  wysiłek różnych mistrzów idzie w odsłanianie przed ludźmi tejże podstawy i zachęcanie do budowania na niej życia osobistego jak  i społecznego, co jest płynięciem jakby pod prąd energii czasu i związanych z nią tendencji na rzecz tego co ponadczasowe
a
co ciekawe jako ten czas w którym zło jest najsilniejsze jest to jednocześnie okres największych możliwości dzięki którym rozwój duchowy może być najszybszy ze wszystkich jug przy użyciu najprostszych środków
(źródło http://www.saibaba.ws/articles/kaliyuga.htm) ... które to możliwości trzeba tylko dostrzec, docenić i wykorzystać
, bo póki co w wielu miejscach dowiaduję się ,że się nie da, nie ma możliwości etc. ( jak nie na płaszczyźnie osobistej to na poziomie społecznym)  co jest też efektem wpływu takiego, a nie innego okresu czasu, więc gdy  się ten wpływ czasu zmieni, wtedy nagle to co wydawało się nierealne a przez to  nieosiągalne stanie się oczywiste, więc i powszechnie preferowane? jak zwykle : )

: )
« Ostatnia zmiana: 2016-11-22, 00:09:43 wysłana przez Frisky »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-21, 17:06:58 »
Frisky:
To od milionów lat: "podstawy do stworzenia doskonałego społeczeństwa są od zawsze i nie trzeba ich tworzyć , Boskość jest podstawą wszelkiego istnienia i jest tu obecna od zawsze - to jest realna podstawa do której warto się odwoływać i wielu ludzi mniej lub bardziej świadomie i z różnym powodzeniem się odwołuje : ) "

CO POSZŁO NIE TAK?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 13:15:43 »
jeszcze o różnicach miedzy w pełni zrealizowaną duszą a awatarem wg Chinmoya:

 A Yogi is a fully realised soul. Higher than a realised soul is a partial or incomplete Avatar, an Angsha Avatar. Higher than a partial Avatar is a full Avatar, a Purna Avatar. A Yogi can deal with a few people, a section of humanity; an Avatar can deal with the entire world. A Yogi silently acts; an Avatar acts dynamically and speaks confidently. A Yogi is a plant; an Avatar is a huge, tall tree.
więcej tutaj:
http://www.srichinmoylibrary.com/sgl-84

i jeszcze o innym rodzaju zrealizowanych na przykładzie Wiwekanandy:
Sri Chinmoy: Vivekananda was not an Avatar. He had only a few glimpses of the Truth that Sri Ramakrishna lived. Sri Ramakrishna lived the highest Truth, and Vivekananda had glimpses of that Truth. Vivekananda was a great Vibhuti, one who is endowed with a special power of God, who acts most dynamically in the world-atmosphere. Vibhutis are leaders of mankind who awaken the slumbering consciousness.
We cannot call Napoleon a Vibhuti, but what Napoleon accomplished in the material world, Vivekananda accomplished in the spiritual world. The most powerful, dynamic power acted in human form in Vivekananda. Vivekananda’s real mission was to spread the message of his Master, Sri Ramakrishna. Ramakrishna achieved, but he did not manifest much.
http://www.srichinmoylibrary.com/sgl-85

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-26, 19:39:41 »
ciekawostki z przeszłości i pewien duchowy kompas:

"Od niepamiętnych czasów Bóg przejawiał się na ziemi w różnych postaciach określanych tymi pięcioma imionami. Współczesnemu człowiekowi może się to wydawać zadziwiające. Na przykład, gdy słyszy o tym jak wyglądało życie w kritajudze, odczuwa zdziwienie i nie jest w stanie uwierzyć. W tamtych czasach ludzie żyli setki lat, a ich ciała nie były tak małe jak obecnie. Ówcześni ludzie byli gigantami; ich ręce miały blisko dwa metry długości. Jak długo żyli? W kritajudze życie pozostawało w ciele, dopóki kości nie uległy uszkodzeniu. Nawet gdy wszystkie inne części ciała uległy rozpadowi, życie nadal trwało w szkielecie.
W tretajudze wysokość istoty ludzkiej, jak też długość jej życia, uległy zmniejszeniu. Życie odchodziło z ciała wraz z tkanką mięśniową. W dwaparajudze istota ludzka żyła, dopóki w jej ciele krążyła krew. Jak wiecie Bhiszma, który został ranny na polu Kurukszetry, leżał żywy na wbitych w jego ciało strzałach 56 dni. Życie opuściło go dopiero wtedy, gdy w ciele zabrakło krwi. W kalijudze człowiek żyje, dopóki w jego ciele jest pokarm. Bez pokarmu nie przetrwa.
W krita- i tretajudze człowiek miał bliski kontakt z Bogiem, a pożywienie nie odgrywało tak ważnej roli, jak obecnie. W dwaparajudze umysł odgrywał rolę kluczową.
Krita- i tretajuga to czas panowania dharmy. Dharma mulam idam dżagat - cały wszechświat opiera się na dharmie. W dwaparajudze rozpoczął się proces zanikania znaczenia dharmy i wzrostu roli dóbr materialnych. Dana mulam idam dżagat - cały świat opiera się na bogactwie. To właśnie o prawa własności toczyła się wojna pomiędzy Kaurawami i Pandawami. W obecnej kalijudze ani dharma, ani bogactwo (dana) nie są tak istotne, jak współczucie (daja). Korzeniem wszystkich ludzkich problemów na świecie jest teraz brak współczucia.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.645

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-26, 14:53:51 »
przy okazji barwnych opisów dokonań pewnego jamadhuta zwanego Parasuramą, tudzież ciekawostek jak doszło do jego narodzin, zobaczyłem takie nawiązanie do tematu jadźń, z punktu widzenia założyciela IKSCONu:

"Havirdhanim odnosi się do krowy potrzebnej do dostarczania havis, czyli ghee, do spełniania rytualnych ceremonii w ofiarach. W życiu ludzkim trzeba nauczyć się spełniać yajne. Jak zostaliśmy poinformowani w Bhagavad-gicie (3.9), yajnarthat karmano 'nyatra loko 'yam karma-bandhanah: jeśli nie będziemy spełniać yajni, będziemy po prostu bardzo ciężko pracować dla zadowalania zmysłów, niczym psy i wieprze. To nie jest cywilizacja. Istota ludzka powinna być wyszkolona w spełnianiu yajni. Yajnad bhavati parjanyah. Jeśli yajne będą spełniane regularnie, wtedy z nieba spadnie odpowiednia ilość deszczu. A gdy opady deszczu są regularne, ziemia będzie żyzna i zdolna produkować wszystko, co potrzebne jest do życia. Dlatego yajna jest rzeczą podstawową. Przy jej spełnianiu rzeczą zasadniczą jest oczyszczone masło, a po to by je uzyskać; istotna jest ochrona krów. Jeśli więc odrzucimy wedyjską drogę cywilizacji, z pewnością będziemy cierpieć. Tzw. uczeni i filozofowie nie znają sekretu sukcesu w życiu, dlatego cierpią w rękach prakrti, natury (prakrteh kriyamanani gunaih karmami sarvaśah). Niemniej jednak, chociaż są zmuszani do cierpienia, myślą, że czynią postęp w cywilizacji (ahankara-vimudhatma kartaham iti manyate). Dlatego przeznaczeniem ruchu świadomości Krsny jest przywrócenie takiej cywilizacji, w której każdy będzie szczęśliwy. Taka jest motywacja naszego ruch świadomości Krsny. Yajne sukhena bhavantu."
http://biblioteka.nama-hatta.pl/sb_c9/sb_c9_r15.htm


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-26, 09:29:32 »
czy jezus był avatarem, tak jak rama i kryszyna ?

a to jeszcze taka odpowiedź która dzisiaj mi się nasunęła na oczy:

"Bóg lub inspirowani przez Niego święci bądź mesjasze przybywają na ziemię, aby nawrócić ludzi złych i przywrócić panowanie dharmy. Takie wcielenia zaliczają się do przejawień boskości nazywanych Arczana (Arczana-namam). Są to awatarowie wyposażeni w pewne szczególne aspekty boskości, tak zwani amsa-awatarowie (niepełni awatarowie).

Wcielenia zaliczające się do przejawień boskości zwanych Wibhawa (Wibhawa-namam), takie jak Rama czy Kriszna, przybywają w pełni boskiej mocy. Ci określani są mianem purna-awatarowie, czyli pełni awatarowie. Natomiast amsa-awatarowie stanowią częściową manifestację boskiej mocy. Takie wcielenia Boga pojawiają się na ziemi od czasu do czasu, nie tylko w Indiach, ale też w innych krajach.
Na początku swej ziemskiej podróży Jezus twierdził, że jest "wysłannikiem Boga".

Jacy są wysłannicy Boga? Można ich określić dwojako: jamadutha i awadutha. Ci nazywani jamadutha bezlitośnie niszczą złych, natomiast ci nazywani awadutha chronią dobrych. Jezus należał do drugiej grupy
. Gdy czas dojrzał, Jezus rozpoznał swą wewnętrzną boskość i stwierdził: "Jestem synem Boga". To stwierdzenie sprawiło, że z czasem urzeczywistnił w sobie wszystkie boskie cechy, a wówczas mógł ogłosić: "Ja i mój Ojciec jesteśmy jednym".
 
Podobny trzyetapowy postęp możemy zauważyć w oświadczeniach Zaratustry, który najpierw głosił: "Jestem w świetle", później twierdził: "Światło jest we mnie", by ostatecznie oświadczyć: "Jestem światłem". Te stwierdzenia odpowiadają trzem nurtom indyjskiej myśli filozoficznej: dwoistości, warunkowej niedwoistości i niedwoistości. Śankara propagował doktrynę niedwoistości, ale sam uważał się za sługę Boga."
 http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.645

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-25, 12:11:31 »
o pojawili się nowi Swami w Bhakti Marga, jacy zadowoleni z życia : )) 
ten na Polskę to taki bardzo "ganesiowaty", z  trąbą skierowaną w lewo ; )
dla odmiany ten ich nowy Ryszi jakby siedzi sobie na kolanach Boskiej Matki hehe
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2016/10/nowi-swami-i-swaminie-bhakti-margi.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-23, 23:13:17 »
Tess
Cytuj
Moją przyszłość pozostaw mi, pls :)
Well ?

też zwrócisz Naturze wszystkie elementy twego ciała i tyle miałem i nadal mam do powiedzenia... pls  : )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-22, 22:07:22 »

 skoro jak czytam twoja przyszłość, w tym przyszłość twego ciała, zależy tylko od ciebie....

jesteś wyjątkiem od reguły? chętnie poczytam i poznam na jakiej zasadzie , pls : )

"Jak czytasz " ?  Gdzie ?  :O

Bo na pewno nie w moim wpisie :)
I gdzie, na Boga, napisałam, ze jestem wyjątkiem od reguły ?

A teraz popatrz na to :

Cytuj
Moją przyszłość pozostaw mi, pls :)
Well ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 15:19:41 »
hehe,  ot ogólne prawo przyrody któremu podlegamy, wszystkie elementy natury, tworzące ciała ludzi, zwierząt i roślin, po pewnym czasie wracają do niej, a może jesteś jakimś ewenementem i wyjątkiem? otrzymałaś to ciało fizyczne wraz z poczęciem i oddasz je gdy Natura się o nie upomni, czy może przyszłaś na ten świat ze swoim ciałem i zabierzesz je ze sobą po śmierci? w takim razie napisz o tym jak to zamierzasz zrobić, skoro jak czytam twoja przyszłość, w tym przyszłość twego ciała, zależy tylko od Ciebie... pls : ))

fajnie byłoby spotkać kogoś takiego kto dowolnie wpływa na stan ciała (tak czy siak ostatecznie i tak je tacy ludzie zwracają naturze) za to znanych jest trochę ludzi którzy afirmują nieśmiertelność, a jak się na nich patrzy to niektórzy z nich raptem potrafią spowolnić i to tylko trochę,  procesy starzenia, do odwrócenia tych procesów im daleko, ale przekonują, że oto staną się nieśmiertelni fizycznie!, wiara to podstawa ale  to wygląda na życie wyobrażeniami oderwanymi od praw Natury, którym wciąż podlegają, a naturalnym, powszechnie obserwowalnym przeznaczeniem i przyszłością każdego ciała jest jego śmierć, ktoś kto nie potrafi dowolnie odwracać procesów starzenia raczej nie uniknie śmierci, no chyba że w akcie łaski czy cudu wskrzeszenia, ale ci wskrzeszeni przez Jezusa czy Sai etc. też w końcu umierali  : )

jesteś wyjątkiem od reguły? chętnie poczytam i poznam na jakiej zasadzie , pls : )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 14:42:37 »
Cytuj
  więc Ty też zwrócisz Naturze...
Frisky.

Moją przyszłość pozostaw mi, pls :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 14:10:22 »
Tess
wyczytałem to w tym  co mędrcy zawarli w tej historii  : ) 
poza tym jak się rozglądniesz to zobaczysz że wszystko  co ma początek ma też swój koniec, niezależnie od tego jak się nie kombinuje, jakich formuł, zaklęć i mocy się używa, wszystko  to ostatecznie wraca do miejsca i stanu z którego wyszło, a że pochodzi od Boga, to i do niego wraca - po jakimś czasie wraca również dusza i związane z nią energie:  łagodnie wśród kwiatów, motyli i fanfar anielskich, a czasem w takiej postaci flaków wokół szyi awatara ; ) zależy od sposobu użycia tego co należy do Boga, więc i stanu oddania - różnica jest niewielka jeśli chodzi przedział czasowy, ale istotna:
jedni są już oddani za życia, a inni zmuszani są do tego w momencie śmierci, często uświadamiane jest to wbrew osobistym planom w wielokrotnych cyklach reinkarnacyjnych ; )

 więc Ty też zwrócisz Naturze wszystkie elementy tego ciała, podobnie wszystkie moce też są Jego a to że ktoś nimi w taki czy inny sposób dysponuje (używa czy nadużywa)  to jest zawsze kwestia dłuższego albo krótszego przedziału czasowego i karmy... a  czas, energia, materia i natura, jak i prawo karmy oraz wszystkie dusze  należą do Boga i... zależą od Boga, nawet tacy jak Hiranyakasipu któremu wydawało się, że jest inaczej, a że nie miał wokół siebie nikogo kto mógłby mu pomóc to zrozumieć, stąd dopiero jego własne flaczki na szyi Narasimhy przywołanego przez Prahladę, wyprowadziły go z tego poznawczego błędu! : D