Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148524 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-05, 01:53:12 »


ok, więc powtarzam po raz kolejny: dla mnie to co piszesz jest zupełnie pozbawione sensu, związane z jakimś zaburzeniem umysłowym i szkodliwe dla ciebie samego, ale widać to lubisz, więc w sumie nic mi do tego, tylko może już mnie o to nie pytaj i nie absorbuj mojej uwagi i cennego czasu, taka mała prośba :))

.....
ale nic nowego kolejne dyskusje o tym samym nie wnoszą już dla mnie... więc tyle ode mnie

:)))))) doszedłeś do tych samych wniosków co ja lata temu wobec  ciebie.  To już jakiś progres.:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-04, 23:42:23 »
DA
ale cóż ja na to mogę poradzić, że negatywne skojarzenia i wyobrażenia są twoim przewodnikiem, albo że Sai  i inni robili i robią coś czego nie rozumiesz, więc w efekcie braku zrozumienia znaczenia tego negatywnie sobie to interpretujesz, to tak jakby inni mieli robić coś tak żebyś TY mógł to zrozumieć... kluczowe pytanie jest czemu jednoznacznie negatywnie to interpretujesz skoro ponoć nie wiesz czemu ktoś to robił? a  nie interpretujesz tego np. w oparciu o to jak ten ktoś żył i co z tym robił albo na co zostało przeznaczone?

 a może uznaj, że mało co z tego rozumiesz i daj sobie spokój z negatywnym interpretowaniem tego? wiem, wiem,  i tak nie dotrze haha,
więc zadajesz  w kółko te same pytania z tezą i nie interesują cię inne odpowiedzi od tych które już znasz, no więc po co  zadajesz mi te pytania i zawracasz głowę skoro wiesz dobrze, że dla mnie jest to objaw zaburzenia? może chcesz to ode mnie po raz kolejny usłyszeć? ;)

ok, więc powtarzam po raz kolejny: dla mnie to co piszesz jest zupełnie pozbawione sensu, związane z jakimś zaburzeniem umysłowym i szkodliwe dla ciebie samego, ale widać to lubisz, więc w sumie nic mi do tego, tylko może już mnie o to nie pytaj i nie absorbuj mojej uwagi i cennego czasu, taka mała prośba :))

 dla mnie jest to  ciekawy poznawczo przykład podążania za negatywnymi wyobrażeniami i skojarzeniami, gdzie ktoś otwarcie pisze, że coś mu się źle kojarzy, więc oto  taka jest prawda... albo coś sobie negatywnego wyobraża przy okazji jakichś mistrzów, albo zdarzeń i głęboko wierzy, że też jest to prawda ...bo tak mu się skojarzyło i wyobraziło no to inaczej być nie może haha, naprawdę dobre! gratulacje ;)

ale nic nowego kolejne dyskusje o tym samym nie wnoszą już dla mnie... więc tyle ode mnie

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-04, 22:12:37 »
oj, Frisky :)
Myślisz, że piękne słowa coś zmienią ?
Jeśli krowie łajno oblepimy masą tortową to w środku i tak tort będzie krowim łajnem i nie zmienisz tego nawet toną lukru :)
Próbujesz wonnymi metaforami zabić smrodek unoszący się nad kilogramami złota.

Sai Baba miał miliardy na koncie a jednak trzymał kilogramy złota pod łóżkiem. Po co ?
Czyżby bał się, że może wszystko stracić a to co ma przy sobie uratuje go na czarną godzinę ?
Avatar-Bóg trzymający kasę w skarpecie ?

Jakiż miało to sens skoro potrafił ponoć materializować złoto machnięciem ręki ?
Czyżby jednak choroba Parkinsona i materializował te kilogramy złota przez sen trzęsąc dłonią ?

"..tylko ktoś pozbawiony gówno wartych pragnień .." Mając miliardy$ na koncie, trzymanie kilogramów złota i srebra oraz klejnotów pod łóżkiem według mnie do tej kategorii należy.

Rozumiałbym, że trzymał by kilka złotych posążków wysadzanych klejnotami jako symbol bóstw. Ale on zrobił sobie z łóżka sejf.
Bóg-Avatar który ponoć niczego nie potrzebował.

Przypomina mi się historia innego Boga_Avatara co nie miał nawet na deski na półeczkę w swoim lokum. A to, że sprzedawał w jakiś czas potem swoją wypasioną brykę za za 6500 EUR to już inna historia. Mógł przecież oddać charytatywnie ze swoim sweterkiem i zmaterializować sobie drugi.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-03, 23:50:22 »
"Człowiek rozpoczyna pewne przedsięwzięcie z określonym zamiarem, celem lub dążeniem. Lecz wysiłek przemienia się w jadżnię (rytuał ofiarny, który może sprowadzić łaskę Boga) tylko wtedy, jeśli zamiar, cel lub dążenie jest oddawaniem czci Bogu, niezależnie od innych okoliczności.

Wedy głoszą: Jadżnio wai Wisznu. Bóg jest jadżnią, ponieważ On jest celem. Jego łaska jest nagrodą. Boskie stworzenie musi Go sobie zjednać; On jest wykonawcą, On jest odbiorcą. Uważa się, że Bóg przyjmuje jadżnię, jeśli ego osoby składającej ofiarę jest jak najmniejsze.

Aham hi, aham hi, sarwa jadżnianam - Ja jestem wykonawcą, ofiarodawcą, odbiorcą i przyjmującym we wszystkich jadżniach. Z tego powodu najwyższy kapłan odprawiający jadżnię, taką jak Weda Purusza Jadżnia, którą teraz zaczynamy, nosi imię Brahmy. Kapłan wyznaczony na Brahmę ma obowiązek przewodniczyć osobom biorącym udział w ofierze. U swego boku musi mieć żonę, bo bez niej jest niewiarygodny. Żona reprezentuje wiarę (śraddhę). Bez wiary wysławianie Boga jest puste, oddawanie czci - nieprawdziwe, a ofiarowanie pozostaje bezużytecznym ćwiczeniem."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.657
Bóg jest sprawcą, inicjatorem, składającym ofiarę, ofiarą, wykonanym produktem i odbiorcą produktu.
Wiele osób odprawia jadżnie bez oczyszczenia siebie. Do Boga docierają tylko te jadżnie, których wyraźnym celem jest loka-kaljanam (pokój i pomyślność świata), gdyż On jest jadżnia-buk (odbiorcą ofiary), On jest jadżnia-brit (strażnikiem ofiary) i jadżnia-krit (wykonawcą ofiary). On jest wszystkim; tylko wtedy, gdy On jest wszystkim, czyn staje się prawdziwą jadżnią. Jeśli taka postawa przeniknie do każdego waszego działania, uświęci każdą chwilę waszego życia i uczyni ją jadżnią."


DarkAngel
Cytuj
Czemu więc złoto, srebro...a brak krowiego za przeproszeniem gówna ?
ależ to oczywiste dlaczego, odpowiedź jest w tym samym dyskursie:
"Prawdę mówiąc, serce to ołtarz ceremonialny, ciało to miejsce, w którym płonie ogień, włosy to święta trawa (darbha), pragnienia to opał, którym karmi się ogień, pożądanie to ghi, którego dolewa się do ognia, by buchnął płomieniem, gniew to zwierzę ofiarne, ogień to tapas, jaki wypełniamy. Ludzie czasami interpretują tapas jako ascetyczne praktyki, jak stanie na jednej nodze lub na głowie. Nie. Tapas to nie akrobacje fizyczne. Jest to pełne i prawidłowe zjednoczenie myśli, słów i czynów. Gdy uda się to osiągnąć, ujawni się wspaniałość ognia."
czyli
tylko ktoś pozbawiony gówno wartych pragnień ( z punktu widzenia duchowego rozwoju) , których realizacja jest głównym celem dla  innych ludzi, spokojnie może spać na górze klejnotów i złota i ... pozostawać przy tym nieporuszony oraz bezinteresowny : ))
brak było tam takich pragnień, stąd nie było tam też krowiego łajna jako tego świętego opału ofiarnego, bo nie było czego spalać...
podobnie Sai i inni mistrzowie nie rozdają świętego łajna, ale rozdają święty popiół, to co zostaje po spaleniu pragnień i pożądań/ czyli wibracje tego stanu

więc jak też spalisz to w sobie wtedy może  przestaniesz się emocjonować tym, że jakiś mistrz żyje w otoczeniu bogactwa i zazdrościć mu tego, przestaniesz też próbować obrzydzać to innym nakładając na to swoje negatywne skojarzenia i wyobrażenia, które też przestaną być wtedy Twoim przewodnikiem

Howard
jesteś prawdziwym dobroczyńcą dla całego świata i ludzkości : )   


DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-03, 15:36:40 »
Z Wikipedii :"..Stosunek do krowiego kału jest elementem hinduizmu ściśle powiązanym z szacunkiem, jakim hindusi otaczają krowy (patrz: święta krowa). Odchody bydła pełnią rolę ceremonialną w hinduizmie.
O krowieńcu mówi się w wierzeniach hinduistycznych, że zapewnia płodność[6].
Rozwodnione odchody krowie służą jako środek czyszczący, np. do metalowych przedmiotów liturgicznych, do sprzątania świątyń itp.
Zastosowania w kulcie opisuje między innymi księga Manusmryti. Przykładowo Lekcja 3. Domowe ofiary rytu zadusznego w strofie 205 poleca odszukać miejsce nachylone ku rzece po stronie południowej i wysmarować je krowim kałem, zanim przystąpi się do ofiar dla dew i przodków[7].
Krowie łajno jest wymienione w Pańćagawja pośród czterech innych „krowich” składników (mleka, jogurtu, ghi i krowiej uryny), jako konieczne do poprawnego przeprowadzania ceremonii wedyjskich. W tym kontekście traktowane jest wyjątkowo, gdyż każde inne odchody (w tym i ludzkie) uważane są przez hindusów za rytualnie nieczyste i po każdym z nimi zetknięciu, czy nawet przebywaniu w toalecie, bramin musi wziąć kąpiel i przeprowadzić aćamana – rytuał oczyszczenia. Współcześnie nadal bardzo rozpowszechniony jest wśród hindusów pogląd o magicznej mocy[8] tych pięciu krowich produktów.
Podczas przygotowań do święta Gowardhanapudźa, obchodzonego na pamiątkę podniesienia przez Krysznę wzgórza Gowardana i uchronienia w ten sposób pasterzy przed gniewem Indry i zesłanym przez niego ulewnym deszczem, ludność Wrajy tworzy model wzgórza Gowardana z krowiego kału. Wokół wyobrażenia góry rozlokowuje się maleńkie porcje krowieńca, symbolizujące krowy i pasterzy. Wieczorem w dniu święta przed modelem góry składa się ofiary, prowadzi śpiewy i tańce ku czci Pana Góry, utożsamiane.."


Frisky
Czemu więc złoto, srebro...a brak krowiego za przeproszeniem gówna  ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-03, 12:07:27 »
co do złota, srebra i kamieni szlachetnych to często ludzie używają tego w ezoterycznych i duchowych celach, więc może Sai też tak robił? można gdybać, duży rozmach misji więc i duża masa rezonująca,  ale na pewno zostały te oszczędności wykorzystane na rzecz kontynuacji jego misji po jego śmierci, więc sam ten szczytny cel jest godny docenienia i podziwu

co do skojarzeń to można się nimi kierować również na duchowej ścieżce, ale ja tam wolę kierować się duchową i praktyczną wiedzą jak coś działa i w jakim celu się coś robi, w tym przypadku jagamy,  a nie własnymi czy cudzymi wyobrażeniami, przedkładanymi nad wszystko inne, poza tym jest też kwestia własnych doświadczeń, no ale jak kto woli, jaki pan taki kram i jaki przewodnik taki efekt :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-03, 12:00:14 »
Palenie jagny do bóstw oraz ceremonie do guru... ;)

Mi się to zawsze kojarzy  z zasilaniem energią  jakiegoś  bytu  w astralu. A Bogu  też to na nic potrzebne.

Jedynie umysł ma z tego zabawę. Myślę, że z lepszym skutkiem poświęcić ten czas na medytację.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-03, 11:55:05 »
"..Kiedy Sai Baba zmarł w 2011 roku, w jego rezydencji znaleziono 98 kg złota, 307 kg srebra i 120 milionów rupii (7,2 mln zł) w gotówce. .."

Po co guru to było potrzebne ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-03, 11:47:29 »
a to w takim razie o celach ceremonii ogniowych:

To, co ofiarujemy Bogu, nigdy nie przepada. Rytuał ognia zawiera w sobie pewną tajemnicę, którą pragnę wyjaśnić, żebyście mogli zrozumieć, w jaki sposób ofiara przeznaczona dla określonego bóstwa, wymienionego w mantrze recytowanej podczas jej składania, dociera pod właściwy adres. Jadżurweda nazywa płomienie świętego ognia językami Boga. W chwili, gdy w imię Boga wrzucamy ofiarę w ogień, wypowiadamy imię bóstwa. Przypomina to skrzynkę pocztową. Jeśli list jest właściwie zaadresowany i wrzucony do skrzynki w Praśanti Nilajam, dotrze do każdego miejsca, nawet tak odległego jak Japonia czy Rosja. Jeśli adres wskaże Praśanti Nilajam, zostanie dostarczony do osoby w Praśanti Nilajam. Adres musi być pełny i dokładny, to wszystko. I znaczek musi mieć odpowiednią wartość. Ofiary za pomyślność świata
Weda jest źródłem wszelkiej dharmy. A dharma wyraża się poprzez jagnę. Celem Wed jest skuteczność Jagni, których podstawą jest Jadżurweda. Wszystkie jagnie wyłoniły się z Jadżurwedy. Sylaba „jadż” oznacza „wielbienie Boga” i „dobroczynność”. Celem Jadżurwedy jest podtrzymywanie szczęścia na świecie poprzez rytuały jagni i jag. Ludzie myślą, że dzięki odprawianiu jagni i jag osiągną niebo. To nieprawda. Być może, dzięki odprawianiu jagni i jag stopniowo rozwiną w sobie umiejętność dostrzegania Boga (salokję), przebywania blisko Boga (samipję), identyfikowania się z Bogiem (sarupję) i zjednoczenia z Bogiem (sajudżję). Człowiek powinien wkroczyć w salokję, osiągnąć sarupję i samipję i ostatecznie zanurzyć się w sajudżji. Codziennie odprawiajcie jagnie, wrzucając w płomienie poświęcenia i oddania samolubne pragnienia, emocje, pasje, popędy i czyny. Na tym polega prawdziwa jagna.
http://www.sathyasai.org.pl/SaiRam/sairam63.pdf

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-03, 11:35:32 »
Palenie jagny do bóstw oraz ceremonie do guru... ;)
Jeśli chodzi o klimaty hinduizmu skojarzenia mam nieco inne: Zorba-Budda i w tym kierunku teraz ide.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-03, 01:06:22 »
Howard
jakoś dopiero teraz to zobaczyłem, nie wiem czemu

Cytuj
Lubię takie potwierdzenia, bo wczoraj postanowiłem przez następne dni palić jagny kolejno do bóstw przewodnich dokładnie tych planet, wchodzę dzisiaj na forum a tu ten link. :-)
- fajnie, że takie masz wyczucie i prowadzenie
Cytuj
Do Swamiego Premanandy ceremonia była dzień wcześniej. Jak dla mnie energia była bardzo przyjemna i spokojna, ale za to moją żonę totalnie wykosiło :-)
-  cieszę się, że Ci się przydała ta mantra... i pozdrowienia dla żony : )

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-01, 23:57:12 »
Do Swamiego Premanandy ceremonia była dzień wcześniej. Jak dla mnie energia była bardzo przyjemna i spokojna, ale za to moją żonę totalnie wykosiło :-)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-01, 23:54:45 »
Frisky
<very rare 6 planet cluster of Jupiter, Venus, Mercury, Rahu, Sun & Moon will occur from 31st July & 30th September 2016. It will kick off with a 5 planet combination initially - Jupiter, Venus, Mercury, Rahu & Moon on 4th August

Lubię takie potwierdzenia, bo wczoraj postanowiłem przez następne dni palić jagny kolejno do bóstw przewodnich dokładnie tych planet, wchodzę dzisiaj na forum a tu ten link. :-)

Jako pierwsza była ceremonia do Chandry (księżyca), co idealnie się wpasowało, bo poniedziałek (monday - moon) to zawsze dzień Sziwy, który ma symboliczny księżyc we włosach, a za tym oczywiście stoi cała ezoteryczna kosmogonia.





DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-01, 16:02:28 »
a to jeszcze coś o skutecznie : ) że nie wspomnę o tych, którzy oczekują natychmiastowych efektów i spełnienia zachcianek już przy pierwszym spotkaniu z mistrzem, a już próby wymuszania czegoś to  jest kompletne nieporozumienie...

Chyba, że taki pseudo mistrz ma tak wybujałe ego, że mu się wydaje, że potrafi obiecać cuda a to zwykły oszust.
Bo prawdziwy Mistrz by przecież tak nie zrobił, tymbardziej, jeśli coś nie było wymuszone a było jedynie pytaniem.