Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148616 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-26, 20:30:54 »
więc może nic nie jest potrzebne bo wszystko jest Bogiem? są tacy którzy i tak funkcjonują, kwestia tego czy to się sprawdza w praktyce,  czy jest tylko pewnym oczekiwaniem, że tak  powinno być (choć póki co nie jest), bo to istotna różnica, jak między prognozą, a proroctwem, między wyobrażeniem, a stanem faktycznym, między celem, a miejscem w którym się aktualnie znajdujemy
 

Wszystko zależy od ..programu. Znam gościa który ma wszystko co chciał mieć w życiu i jest mega szczęśliwy. Modli się codziennie przy tym nie należy do żadnej grupy religijnej. Z zawodu jest ..grabarzem. Może dlatego potrafi się tak cieszyć życiem ?

Czy guru potrafi dać nam szczęście i zadowolenie ?

Uważam, że jest to możliwe tylko i wyłącznie jeśli guru jest Oświecony i ma niewielką (kilku)grupkę uczniów.Wtedy może się skupić na nauczaniu i weryfikacji postępu jaki poczynia uczeń.
W wypadku gdy guru ciągnie za sobą ogon tysięcy uczniów jest to już dla mnie jedynie trans zachwytu a taki guru prowadzi tylko na manowce i uzależnienie co widać było na przykładzie nawet Buddy Gautamy gdy po jego śmierci niewielu tak naprawdę wiedziało co dalej robić.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 12:26:56 »
hmm.. więc może Mistrzowie czy guru nie są w ogóle potrzebni bo i tak wszystko zależy od łaski Boga a nie guru ?
więc może nic nie jest potrzebne bo wszystko jest Bogiem? są tacy którzy i tak funkcjonują, kwestia tego czy to się sprawdza w praktyce,  czy jest tylko pewnym oczekiwaniem, że tak  powinno być (choć póki co nie jest), bo to istotna różnica, jak między prognozą, a proroctwem, między wyobrażeniem, a stanem faktycznym, między celem, a miejscem w którym się aktualnie znajdujemy
 
więc na mój gust guru/przewodnik  staje się zbędny wtedy gdy faktycznie jest już zbędny, czyli u różnych ludzi na różnych etapach w zależności od indywidualnych potrzeb oraz uwarunkowań które sobie stworzyli przez wcielenia, one warunkują też dostępność do takiego przewodnika

a jeżeli jesteś uzależniony od bezinteresownego guru to oznacza że twój umysł ma skłonność do uzależnień, więc gdy go odrzucisz z powodu swoich skłonności do uzależnień, (czyli ograniczeń które się przy kimś takim często ujawniają i wyolbrzymiają), to uzależnisz się od czegoś albo kogoś innego, co może nie być już tak rozwojowe, dlatego od uzależnień od tego co wyzwala warto uwalniać się na samym końcu i na takich obiektach testować swoją skłonność do uzależnień lub jej brak : ) 

Karina
ludzie odrzucają też guru z braku wiary w Boga i braku zasługiwania na jego dary, bo kiedy wybieram się w podróż w nieznane, będąc w tym, a nie innym miejscu i proszę Boga o pomoc, a on zsyła mi do tego miejsca gdzie jestem przewodnika, który zna drogę, a ja to odrzucam, no to wynika to z otwartości, czy nieufności? 

czasem wynika to z wyglądających na rozwojowe,  a w istocie ograniczających poglądów, przekonań i oczekiwań,  będących często jedynie ładnymi wyobrażeniami, jak w tym kawale gdzie facet siedział na dachu w czasie powodzi i wołał do Boga o ratunek, więc co jakiś czas ktoś podpływał albo podlatywał helikopterem by go zabrać, ale on to odrzucał bo tak czekał na interwencję Boga... że jej nie zauważał

nie znaczy to że takie uświadamianie sobie i zanurzanie się w bezwarunkowej dobroci Boga o której piszesz, nie ma sensu, jeśli jest w 100% skuteczne to faktycznie nic nie potrzeba więcej, a drogę do tego wskazują różni mistrzowie i prowadzą do tego stanu przewodnicy, na przykład uświadamiając to innym w kursach cudów 

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-25, 20:45:20 »
Im mniejsza wiara, lub brak poczucia zasługiwania tym bardziej potrzebujemy pośredników, którzy za nas będą się kontaktować  z Bogiem.

Bóg nie stawia żadnych warunków.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-25, 20:06:13 »
Bubu

U mnie raczej zależało od chęci zakończenia cierpienia i w takim momencie Bóg daje ci "wybór" wracasz do mnie, ale musisz spełnić takie i takie warunki,  ty to nazywasz łaską a dla mnie to naturalna kolej rzeczy, taki bonus który może dostać prawie każdy.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-25, 19:55:31 »
hmm.. więc może Mistrzowie czy guru nie są w ogóle potrzebni bo i tak wszystko zależy od łaski Boga a nie guru ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-25, 18:46:25 »
DarkAngelbubu
Cytuj
OK,  tylko po co ?
na mój gust sam sobie odpowiadasz w tym poście, ale negatywne nastawienie sprawia, że tak a nie inaczej to interpretujesz, bo to  jest robione z różnych powodów, ale jednym  z nich jest trafienie w skłonności ludzi, pewnych grup ludzi, mniejszych czy większych, i nawet nie jest tak istotne w jaki sposób ktoś coś robi, ale ważniejsze jest z jakich pobudek i jaki skutek wywiera on na innych, więc możesz być świadkiem cudu dokonywanego przez Jezusa, wzruszyć ramionami i pójść dalej, albo nawet oskarżać go że zrobił to w szabas i dążyć do jego ukrzyżowania,  albo dla odmiany ktoś może cię zwieść jakimś trickiem, tudzież zachwycić cudem i sprawić w ten sposób, że zwrócisz się w kierunku duchowości, coś tak jak w związkach - ona mu pokazuje nogi i krągłą pupcię, albo on łapie ją na nową furę, czyli jakieś tam atrakcyjne dla wielu przejawy, które niczego nie przesądzają,  a mimo to coś fajnego może się z tego zrodzić, co wykracza poza te chwyty które jawią się wielu jako najważniejsze i przez ich pryzmat oceniają całą resztę : )
 
Sai mówił że cuda to jego wizytówki, nie sedno, nie coś istotnego, ale wizytówki właśnie, więc sprowadzanie z uporem tego wszystkiego do cudotwórstwa i podważanie ich wartości oraz realności,  które ma prowadzić do unieważnienia całej reszty czyli 99,99% , które są w tym procesie pomijane, to grubymi nićmi szyta manipulacja, nie idź tą drogą, nie ograniczaj się do wizytówek, nawet jeśli cię nie przekonują i nie oceniaj imprezy po zaproszeniu/wizytówce... zwłaszcza takiej o której raptem słyszałeś

 skoro więc masz oczekiwanie, by ktoś coś mądrego i zgodnego z twoimi potrzebami mówił w rd to warto takiego kogoś szukać, oby dając ci coś z tego co lubisz i czego pragniesz oraz oczekujesz, prowadził Cię w kierunku wyzwolenia, ale nie warto oczekiwać tego od wszystkich, zwłaszcza tych mistrzów którzy trafiają w gusta i potrzeby innej grupy ludzi, do której to grupy jakby nie należysz, ani oceniać ich działania jako bezsensowne, a ludzi którzy za kimś takim podążają uważać za naiwnych... bo nie potrzebują do szczęścia takich gadek uznawanych przez ciebie za mądre, a lubią doświadczać namacalnych przejawów boskości wykraczających poza zwykłe prawa... albo mieć takie silne motywujące ich do praktyki poczucie, że naprawdę obcują z kimś kto przejawia boską moc i ma pełny kontakt z Bogiem, w tym moc materializacji... przynajmniej na dobry początek : )

na mnie największe wrażenie wywierali mistrzowie bezpośrednim wpływem: pozawerbalnym i nie związanym z cudami...(też mógłbym twoim wzorem zapytać po co jacyś mistrzowie wygłaszają długie nudne przemowy, przecież nie o to chodzi w rd)...
a jednocześnie ci mistrzowie pięknie i inspirująco przemawiali oraz dokonywali wśród innych ludzi wielu cudów,
 choć może inaczej by się to potoczyło w moim przypadku, bo jeden z nich dwukrotnie osobiście mnie zapraszał do siebie w sprzyjającym czasie, ciut zanim wszystko zaczęło mi się walić, ale nie odpowiedziałem na jego wezwanie, wtedy tego nie zrozumiałem, więc czas minął, potem nie było okazji, w końcu mistrz umarł i tyle z tego wyszło... czyli idę tempem jaki sobie w oparciu o moje ograniczenia wybrałem, a i tak idzie mi to z oporem, na szczęście wziąłem od niego szalupę ratunkową, podtrzymuję sygnał SOS i tak się w niej kolebię od ładnych paru lat, rzucany od czasu do czasu przez kolejne karmiczne sztormy, prześladowany przez rekiny, czasem osiadam na mieliznach, walczę ze zwykłymi piratami i takim pod flagami rd , zwodzą mnie głosy syren itp. itd. ... i tak od czasu do czasu, trzymając tę rzuconą mi przez Mistrza linę,  wypatruję jakiegoś brzegu albo ratunku... ale trochę trudno dostrzec coś we mgle : ))

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-25, 17:02:26 »
Frisky, OK,  tylko po co ?

Po co te pseudocuda na pokaz ?
Eckhart Toledo czy Swami Rama nie musieli robić tanich sztuczek. Czemu? Bo mieli coś mądrego i oświecającego do powiedzenia.
Ich nauki są ponadczasowe.

A co taki Vishwananda mądrego jak oni powiedział ? Nic.
Czemu ?
Bo w odróżnieniu od tamtych się nie przebudził.
Więc nadrabia jak może. A, że naiwnych ludzi miliony...

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-25, 14:44:35 »
DA
Cytuj
Ty widzisz zachwyt, ja trans i uzależnienie.  Przerabiałem to już. Podziękuję.
zdawało mi się że też pisałeś o zachwycie,  naturą umysłu jest uzależnienie, a ze wszystkich  uzależnień, uzależnienie umysłu od Boga albo od przejawiającego boską bezinteresowność mistrza jest najlepszym z uzależnień, to jak uzależnienie ćmy od płomienia, więc jeżeli na dzień dobry w imię wolności uwalniasz się od uzależnienia od bezinteresownego mistrza jako tego szkodliwego,  a pozostajesz uzależniony od innych tendencji i skłonności umysłu podszytych silną interesownością własną, to wtedy jest to zejście ze ścieżki i podążanie za błędnymi naukami, ćma odlatuje w ciemność (w naturze się to nie zdarza?  haha) bo zwykle oznacza to, że taki czy inny związek z mistrzem (w tym np. uzależnienie) przeszkadza w realizacji innych uzależnień...
oczywiście są wyjątki, ale raczej nie są z nimi związane insynuacje, konfabulacje, czy  chorobliwa podejrzliwość, w obecnych czasach trochę trudno o takich mistrzów, a i o ludzi o takiej mentalności, która pozwala im się komuś z ufnością poddać, stąd po krótszym czy dłuższym romansie z duchowością na takim poziomie, wybierają pośrednie ścieżki... i też fajnie, tylko gdy próbują udowodnić że wciąż idą tą najwyższą, najszybszą, najczystszą drogą i by to uwiarygodnić starają się udowodnić, że bezinteresowni mistrzowie ani oddani uczniowie nie istnieją, albo na siłę obrzydzać sobie i innym to od czego odpadli, no to  robi się z tego kabaret : )

oczywiście zdarzają się różni mistrzowie, wśród nich wielu takich  którzy jakby nie do końca dorośli do tej roli , stąd warto przyglądać się im pod kątem zakresu  bezinteresowności jaką przejawiają, ale gdy zamiast tego przekształca się to w wymyślanie głupot, szukanie haków i czepianie się jakichś tam przejawów w rodzaju materializacji, tworzenie z  reakcji wielbicieli rzekomych dowodów na oszustwo, itp. obrzydzanie tego innym co ci mistrzowie robią (w rodzaju rodzenia lingamów), sugerowanie jakichś wypaczeń w oparciu o swoje skojarzenia, to jakieś kompletne mentalne dno i żenada

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-25, 13:29:49 »
Ucieleśnienia Miłości
http://3.bp.blogspot.com/-tNf1Z18Q72w/UR4WJ7ygRQI/AAAAAAAAAZ8/oH8R0A7-gQc/s1600/Guruji+and+Swamiji.jpg

OK. Jeśli panowie że zdjęcia się kochają to mi nic do tego jeśli że sobą współżyją. Jedynie ich wielbiciele są trochę robieni w konia bo swami raczej powinni żyć w celibacie.
Ale życzę im wszystkiego najlepszego. W końcu to swoi ; )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-25, 13:16:31 »
Freski
Ty widzisz zachwyt, ja trans i uzależnienie.  Przerabiałem to już. Podziękuję.

Skoronek, ..a nie Howard. Sorry, masz widzę fiksację na punkcie ptaszków jak  pewien guru, to już mi się myli jak Cie zwać; )

Dziwne, że mnie posądzasz o jakiś fanatyzm skoro sam jesteś fanatyków oszusta (zdania nie zmienię.  Możesz mnie nawet pozwać).
A co do następnych wcieleń :) to bardziej bym się na Twoim miejscu obawiał obecnego jak w końcu wyjdzie na jaw kim jest Twój guru naprawdę.


Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-25, 11:06:22 »
Dark Angel
A nie myślałeś o tym aby zasilić oddziały muzułmańskich fanatyków i zginąć np. jako zamachowiec-samobójca niszcząc tych złych gości. Masz doskonałe wręcz na to zadatki, więc szkoda zmarnować taki talent. Zresztą co się odwlecze to nie uciecze. Na pewno masz przed sobą świetlaną przyszłość, jak jeszcze nie w tym, to w kolejnym wcieleniu bankowo, bo z tak zatrutym umysłem tylko taki scenariusz można sobie wykreować.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-25, 09:14:47 »
No widzisz. Dzięki temu mogłem po latach zrozumieć, że trafiłem na oszusta nie guru.
I Bogu jestem wdzięczny, że mi otworzył oczy bo teraz bym wypisywał bzdury pełne zachwytu nad materializacją która jest jedynie zwykłym iluzjonistycznym trikiem.

no widzę, zachwyt wielbicieli dowodem na oszustwo, albo trick...i tyle po tych latach? tak Ci Bóg otworzył oczy? no  weź się nie pogrążaj,
oj coś słaby okres dla fryzjerów nastał na tym forum 

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-25, 06:04:43 »
....fizycznej zapewne, biorąc pod uwagę to co dałem o tych gościach w linkach.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-25, 02:05:19 »
Więcej słów tu nie potrzeba. Ot i cała prawda.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator