Autor Wątek: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość  (Przeczytany 29608 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-02-23, 10:09:49 »
Jarek
Fajnie:))

Patrzenie z akceptacją w oczy drugiej osoby.
Patrzenie z akceptacją w oczy sobie w lustrze.
Wspólna radość o poranku i wieczorem.
Dobre życzenia
Życzenie "miłego dnia" codziennie.
Ponadczasowa i wieczna bliskość z bratnimi duszami.



Zastanawia mnie, czy to Leszek stworzył tę listę, czy zaczerpną od innych? Przez lata była informacja, że to jacyś ezoterycy opracowali wcześniej.
Moim zdaniem te cechy są w każdej komórce ciała jak się urzeczywistnią i przenikają każdy czakram. Chociaż umownie można je tak umiejscawiać lub jak w innych systemach wiedzy np. kundalini jodze.


Jarek

  • Gość
[#]   « 2017-02-23, 01:42:49 »
 Jakie wspaniale moze byc zycie na Ziemii. Ile boskosci w otoczeniu. Wystarczy sie rozejrzec. Odkrywam dla siebie na nowo. Ciesze sie. Jestem wdzieczny Stworcy.

 radosny spiew ptaka o poranku
 piekno roslin, kwiatow, zachodu slonca
 delikatny powiew wiatru nad morzem
 blogosc kota wygrzewajacego sie na sloncu
 nocny spokoj
 moc wulkanu
 cieplo slonca
 rzeczywistosc istnienia Natury
 cierpliwosc czapli oczekujacej na pojawienie sie rybki
 zdrowie w Naturze, dazenie do harmonii, wspieranie zycia
 lekkosc blekitnego nieba
 hojnosc roslin wydajacych owoce, ziarna, nasiona
 szczera radosc psa
 bogactwo i roznorodnosc w swiecie zwierzat, roslin, mineralow
 

Jarek

  • Gość
[#]   « 2017-02-21, 12:44:09 »
Jako uzupelnienie moich postow o duszy i manifestowaniu naszego boskiego potencjalu pomyslalem ze dobrze by bylo pokazac jaki to jest nasz boski potencjal. Zamieszczam wiec za zgoda autora, Leszka Zadlo liste cech urzeczywistnienia ktore sa rozmieszczone na naszych czakrach. To nasz potencjal, prawdziwa natura, odbicie Boga w nas.

I CZAKRA; niewinnosc, zdrowie, moc, spelnienie, blogosc, czystosc, swiatlosc
II CZAKRA; bezpieczenstwo, ugruntowanie, zyczliwosc, akceptacja, zgoda, niezaleznosc, wygoda, zadowolenie, przyjemnosc, czystosc, swiatlosc
III CZAKRA; dostatek, pelnia, szacunek, przebaczenie, wdziecznosc, cieplo, radosc, czystosc, swiatlosc
IV CZAKRA; szczerosc, ufnosc, otwartosc, hojnosc, milosc, cieplo, radosc, czystosc, swiatlosc
V CZAKRA; spontanicznosc, lekkosc, latwosc, delikatnosc, wolnosc, swoboda, otwartosc, lojalnosc, zaradnosc, radosc, czystosc, swiatlosc
VI CZAKRA; pewnosc, spokoj, zdecydowanie,madrosc, cierpliwosc, sprawiedliwosc, bezstronnosc, radosc, czystosc, swiatlosc
VII CZAKRA; prostota, piekno, prawda, rzeczywistosc, szczesliwosc, czystosc, swiatlość

By rozwijac te cechy i jakosci lub rozwijac polaczenie z nim w swoim wnetrzu i by je moc bardziej w pelni doswiadczac i przejawiac autor sugeruje by medytowac na te cechy.

Leszek Zadlo - radiesteta, terapeuta, mistrz rozwoju duchowego, tworca terapeutycznej metody regresingu niehipnotycznego, autor wielu ksiazek w tematyce duchowosci, rozwoju duchowego.
Linki do jego stron;
artykuly - http://www.ezosfera.pl/leszek/artykuly
strona internetowa - http://cudaducha.pl/
strona na Facebook - Leszek Żądło

Dziekuje Leszku :)

Sylvia :)
« Ostatnia zmiana: 2017-02-21, 12:46:40 wysłana przez Jarek »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-02-20, 20:32:18 »
Jarek
Baaardzo fajne przykłady. Przeczytałam je z uśmiechem i ciepłem w sercu:)

Jarek

  • Gość
[#]   « 2017-02-20, 03:20:30 »
W praktyce samopoznania dotarlem do momentu kiedy to zaczyna mnie interesowac moj boski potencjal. Skoro Bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo to jak w praktyce, w ziemskiej rzeczywistosci sie Go  przejawia i doswiadcza ?  Czym jest podobienstwo Boga we mnie ? Moje refleksje doprowadzily mnie do wniosku ze na codzien, w kazdej chwili doswiadczamy i manifestujemy soba boskosc czyli boskie cechy, jakosci, stany. W wiekszosci przypadkow i najczesciej odbywa sie to w sposob bezrefleksyjny, nieswiadomy. O wiele czesciej przecietny czlowiek jest swiadomy tego na co/ kogo narzeka, z czego jest niezadowolony. Poszkuje sie  milosci, radosci, spelnienia nie zauwazajac ze teskni sie za czyms co juz jest w swoim wnetrzu. To dobra nowina bowiem przy odrobinie samoswiadomosci i czynnego zaangazowania punkt uwagi mozna przeniesc na Dobro ktore jest w nas/ ktorym jestesmy i tez zaczac je zauwazac w swoim otoczeniu.
W odkrywaniu boskiego potencjalu w sobie posilkuje sie lista cech urzeczywistnienia ktora opracowal Leszek Zadlo i ktora wchodzi w sklad Analizy
Rozwoju Duchowego ktora wykonuje dla zainteresowanych. Tych cech urzeczywistnienia to naliczylem 48. To m.in. milosc, radosc, bezpieczenstwo, pewnosc, spokoj, madrosc, wdziecznosc, zdrowie, moc, blogoscczystosc, swiatlosc, prostota... Takim wielkim potencjalem i bogactwem obdarzyl nas Stworca. Na mnie to robi ogromne wrazenie i jednoczesnie czuje pokore i wdziecznosc za to co mam i kim jestem.
Jak to wyglada wiec w praktyce, w nas, w naszym przejawianiu sie  w codziennej rzezywistosci ?
Oto pare przykladow ktore zaobserwowalem;

delikatnosc ruchow tancerki baletowej
delikatnosc z jaka rodzic przytula swoje dziecko
radosc tryskajaca z oczu
serce sie raduje
pewnosc gdy juz wie sie co sie chce
pewnosc i spokoj chirurga, zegarmistrza
radosc, pewnosc, spokoj w glosie
bezstronnosc dobrego mediatora
blogosc odczuwalna w ciele w trakcie glebokiej relaksacji
medytacyjny spokoj
prostota przekazu mistrza duchowego
prostota w wystroju wnetrza domu
zaradnosc gdy potrafi sie zachowac w sytuacji, znalezc najkorzystniejsze rozwiazanie czy poprosic o pomoc
piekno ciala
zadowolenie po zjedzeniu smacznego posilku
niewinnosc i spontanicznosc w zachowaniu malego dziecka
czystosc intencji
czystosc ciala wewnatrz i na zewnatrz
wdziecznosc za otrzymany prezent, przysluge
cieplo uczuc
swoboda gdy cos robie bez uczucia skrepowania
latwosc w wyrazaniu siebie, mowieniu, tworzeniu
szczerosc gdy mowie prawde
hojnosc w dzieleniu sie nadmiarem bogactw,uzywaniu swoich zdolnosci bez oczekiwan
ufnosc gdy komus wierze

Przyklady manifestowania sie cech urzeczywistnienia mozna wiec dostrzegac nie tylko na poziomie duchowym naszego przejawiania sie ale i w postawach, zachowaniach, w ciele fizycznym. Przykladow mozna zaobserwowac wiecej. Dla mnie waznym odkryciem jest ilosc boskich cech i mnogosc doswiadczen jakie mozna miec w zwiazku z nimi na kazdym poziomie naszego przejawiania sie w ziemskiej rzeczywistosci.

pjm

  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-02-17, 15:41:03 »

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-02-15, 11:22:30 »
Wiking23,

Dzieki :)
Cale poznawanie siebie, duszy doprowadzilo mnie ostatnio do paru waznych wnioskow.
Jeden wniosek to o ktorym napisales ze jestesmy istota wielowymiarowa i ze przejawiamy sie w sferze widzialnej i niewidzialnej (choc obie naleza do swiata przejawionego o roznym zageszczeniu) Tutaj smiem przypuszczac ze nie ma pomylki, ze kazda czesc nas, czy to dusza, czy swiadomosc, czy cialo materialne, odgrywaja wazna role i wszystkie czesci sa jednakowo potrzebne i wartosciowe zarazem.
Ja to bym sobie to wyobrażał jako drzewo, które ma korzenie, pień, korę, drzewiastą strukturę drewna, gałęzie i liście. A to wszystko wypączkowało z małego ziarna. Można by powiedzieć że drzewo rosnąc sobie wyraża swoją prawdziwą naturę po prostu. Żaden element nie jest zbędny, wręcz przeciwnie, wszystko zamyka się w kompletną całość :) a nawet nie zamyka, bo drzewo sobie rośnie dalej, wypuszcza gałęzie, czasem zmienia liście itd., ale to wszystko w zgodzie ze swoją własną naturą :]


Ja ostatnio w sesji bardzo mocno to poczułem, że jak pierwszy raz zamanifestowałem się na ziemi, to miałem już dużo braków, i mętliku po światach energetycznych, więc z taką percepcją stwierdziłem że to miejsce, też jakieś takie wybrakowane jest, dla wyrzutków. A wydaje mi się że to taka sytuacja, jak się jakiś błędnych rzeczy nabywa w dzieciństwie, to potem jak się już jest dorosłym, to można mieć ten sam błędny pogląd na świat w którym się żyje.

Jarek

  • Gość
[#]   « 2017-02-15, 10:52:39 »
Wiking23,

Dzieki :)
Cale poznawanie siebie, duszy doprowadzilo mnie ostatnio do paru waznych wnioskow.
Jeden wniosek to o ktorym napisales ze jestesmy istota wielowymiarowa i ze przejawiamy sie w sferze widzialnej i niewidzialnej (choc obie naleza do swiata przejawionego o roznym zageszczeniu) Tutaj smiem przypuszczac ze nie ma pomylki, ze kazda czesc nas, czy to dusza, czy swiadomosc, czy cialo materialne, odgrywaja wazna role i wszystkie czesci sa jednakowo potrzebne i wartosciowe zarazem.
Drugi wniosek mnie sprowadza do materii ziemskiej; bez ciala materialnego dusza i swiadomosc nie moga sie przejawiac w swiecie ziemskim. A skoro planeta tez jest dzielem Stworcy to staja sie bledne przekonania ze ten tutejszy swiat jest taki zly i ze obciaza i wiezi dusze.
Trzeci wniosek to to ze powrot do Boga czyli ewakuacja z Ziemii, to kolejna bzdura wmowiona duszom bo zaklada oddzielenie od Boga i Jego istnienie gdzies indziej niz tu.

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-02-15, 07:53:14 »
Jarek,

dzięki za wpis też ;], fajnie piszerz, mam podobne odczucia :). W ogóle miałem kiedyś takie doświadczenia duchowe, że nie odlatywałem tam, do przewodników duchowych, wj, ale jakby wcielałem się energią do siebie, tutaj, i przeżywałem siebie na wszystkich przestrzeniach, że nie czuje się podziału, jest się jedną istotą która wyraża się wielowymiarowo, np. zmysł, dotyk, umysł, uczucia, serce, duch, ciało a to wszystko jest przejawianiem się jednej istoty, wszystko składa się na nas tu i teraz, jakby się jest kompletnie i całościowo sobą :) Zostało mi to bardzo mocno, od wtedy, że chodzi o to aby się móc przejawić tu i teraz takim jakim się jest po prostu :) po całości, kompletnie i do końca :)


Co do materii, ziemi, to mam takie odczucie że to jest duchowa przestrzeń, o takim bardzo konkretnym przejawianiu, a wszystkie problemy wynikają z tego że nie jesteśmy tutaj całym sobą, tylko w 1/20, a reszta nas czy fragmentów nas, jest rozsiana po astralach które obiecały..., i teraz tam się pracuje na nich, a takie części to nie tylko energia, to też czucie, percepcja, wiedza, doświadczenia, moce kreacji itd. Z całego kosza jabłek, zostaje nam jedno najmniejsze, to się chodzi głodnym przez resztę dnia :}




Jarek

  • Gość
[#]   « 2017-02-15, 03:42:33 »
Dziekuje wszystkim za wpisy. :)
Michal, ja to tak odczuwam i rozumiem ze czesc duszy jest polaczona ze swiatem duchowym a czesc, poprzez cialo fizyczne sie przejawia i doswiadcza w naszej materialnej rzeczywistosci. Mocno upraszczajac ze co na gorze to na dole to ja bym nawet tu przestal rozgraniczac na to co duchowe a to co materialne. Pisze to w kontekscie ze m.in. boskie jakosci doswiadczamy przeciez na kazdym poziomie swego bycia. Boskosc w nas moze i czuje ze chce sie przejawiac na kazdym poziomie, nie tylko "duchowym" ale i tez ziemskim, materialnym. Dla mnie to jest dodatkowa motywacja bym sobie tu poukladal zycie i odkrywal w sobie moj boski potencjal by go w sobie i przez siebie dowswiadczac i przejawiac w ziemskiej rzeczywistosci. Mam odczucie ze pelne urzeczywistnienie mozna w tych tu warunkach osiagnac tylko poprzez zjednoczenie z materia, w zgodzie z nia. Nie ma przeciez zadnych gwarancji ze uwolnienie duszy i swiadomosci od materii zapewni jej w innym swiecie tak upragnione oswiecenie. To zbyt plynne dla mnie. Takie obietnice to mi dawal bialy bog i sie kiedys dalem nabrac. Nic z tego nie wyszlo oprocz mieszanki emocji, zagubienia i wzrostu pychy w zwiazku ze swoja rola i misja. Moj problem wtedy tez polegal, ze w odcieciu od swego wnetrza uwierzylem innym istotom ze maja dla mnie cos wartosciowszego od tego czym juz dysponuje. W rzeczywistosci to zrozumialem ze to astral nas potrzebuje a nigdy nie bylo i nie jest na odwrot.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-02-14, 09:31:12 »
Bardzo ciekawy temat. To może i ja napiszę coś o sobie w nim:).

Moim zdaniem WJ to cześć duszy, która się oświeciła. Oświecenie to jest pewien ciągły proces, nie zachodzi gwałtownie. do niego się dochodzi, rozszerza się wraz z rozwojem. Z tego względu też WJ się rozwija, rozszerzając  się wraz z  oświecaniem się duszy. Choć moim zdaniem ten podział jest umowny. Na duszę i WJ. Moim zdaniem WJ to cześć duszy tak jak podświadomość to cześć świadomości, który czeka podobny proces jak duszę a mianowicie podświadomość staje się coraz bardziej świadomością.

I mamy tu zgodność z zasadą jak na górze tak na dole.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-02-14, 08:22:49 »
Jarek,
fajnie to napisałeś. Bardzo inspirująco. Ja czuję to podobnie.

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-02-13, 08:08:46 »
Jarek,
Ahhh mój ulubiony temat, lubię takie opisy ^^. Zwłaszcza porównania do naturalnych rzeczy które są u tutaj, narodzin dziecka, itd. Przecież kiedyś zaistnieliśmy jakoś. To co na górze tak i na dole itd. Wiem że ten temat absolutu i doświadczania boga przez siebie samego(nas), jest czasem nielubiany przez rozwojowców, jak dla mnie, faktycznie  czasem coś się kręci i się można mylić, no ale przecież jak się rozważa, i coś tam odkrywa, to coś możne zabłysnąć czasem też ^^.


Jarek

  • Gość
[#]   « 2017-02-13, 00:34:25 »
Dzisiaj mialem troche refleksji na temat duszy. Podziele sie choc wiem ze temat moze byc kontrowersyjny. Pozostawiam wszystkim wolnosc do tego w co wierza. Nadal zglebiam temat wiec zdaje sobie sprawe ze moge sie mylic.
Jesli jest tak ze dusza zostala stworzona przez Boga i na poczatku przebywala w Absolucie to tam doswiadczala siebie i Boga w pelni. Taka jaka zostala stworzona w 100%. Absolut to swiat nieprzejawiony, lono Stworcy. Tam jest tylko to co boskie i w kazdej przebywajacej duszy jest tez tego pelen niezaprzeczalny odpowiednik.
Mozna to troche przyrownac do plodu ktory rozwija sie w lonie matki. Tez doswiadcza stanow blogosci, ciepla, uczuc matki, ojca. Tam jednak jest narazony na czynniki destrukcyjne pochodzace od matki, osob z jej otoczenia czy srodowiska w ktorym przebywa, np, emocji, uzywek, halasow...
Byc moze to gleboko ukryte acz odczuwalne pragnienie powrotu do domu to nie tylko do odczuwalnej blogosci i szczesliwosci pamietanej z pobytu w lonie matki ale i tez do doswiadczenia ktore pamieta dusza z pobytu w Absolucie. Mam odczucie ze dusze naturalnie daza do powrotu do tego stanu ktory doswiadczaly w swiecie nieprzejawionym.
Dusze wychodzac z Absolutu do swiata przejawionego nie traca nic z boskich jakosci ktore tak dobrze doswiadczaly wczesniej. Bog chcac doswiadczac siebie w duszach i poprzez dusze we Wszechswiecie zapewnil im to czym jest. U podstaw wiec dusze sa kopia swego Stworcy. Ten kontakt z boskimi jakosciami w sobie jest jednak w wyniku roznych doswiadczen duszy w swiecie przejawionym oslabiany, blokowany. Niektorzy mowia wiec o utraconych fragmentach duszy. Ja to rozumiem tak ze w rzeczywistosci nic nie tracimy. Jak mozemy utracic cos czym jestesmy ? Mozemy jedynie w sobie zablokowac dostep do tego. Stad wiec tendencja by szukac na zewnatrz milosci, radosci, wolnosci. Stad proby wyrwania sie z materii by powrocic do Boga, do domu.
To tez mozna przyrownac do szoku porodowego. Dziecko rodzac sie przezywa traume i przez lata swojego zycia doswiadcza tresury ze strony rodzicow, spoleczenstwa, religii tracac powoli kontakt ze swoim wnetrzem, ze spontaniczna dziecieca radoscia.
Zaczynam ostatnio, a odkrywanie tego mnie bardzo pasjonuje, zauwazac ze nic ze swej boskosci nie utracilismy. Jest w nas. Nadal przejawiamy boskie jakosci, cechy, stany, moce tylko bezrefleksyjnie i w stopniu w ktorym mamy z nimi kontakt w sobie.
W tym wypadku praca terapeutyczna polegalaby na odzyskiwaniu polaczenia z tym boskim potencjalem w sobie, uzdrawianiu traum, blokad, rozszerzaniu samoswiadomosci.
Sumujac doszedlem do wniosku ze choc moja dusza, a tak ja czuje, teskni za doswiadczeniem siebie w Absolucie to w rzeczywistosci nie ma potrzeby sie tam udawac, nie ma potrzeby wyrzekac sie materii, uciekac stad, przenosic sie do innego swiata. Uwage nalezy skierowac do swojego wnetrza by tam odkryc to czego sie dotychczas poszukiwalo.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-17, 11:34:23 »
Zaczynam odkrywać umowy jakie zawierają między sobą dusze przed wcieleniem się, czyli np umowy miedzy zyjącymi rodzicami a duszami ich przyszłych dzieci albo pomiędzy dzieckiem i duszą rodzeństwa. Wzajemne obietnice, zachęty oraz potem realizację tych obietnic.
Np teraz zauważyłam jak moja mama realizuje obietnice które dała duszom swoich wnuczek. Moim kosztem.