Autor Wątek: Regresja: rozne formy i wizje, ewentualne wytlumaczenia, prawdziwosc teorii :)  (Przeczytany 16142 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-10, 17:40:27 »
Czy te wszystkie twoje sesje hipnotyczne były po to aby się przekonać że życia po śmierci istnieje i dzięki temu mniej się jej bać?
Jedynym lekiem na uwolnienie się od lęku przed śmiercią jest praca nad sobą po to aby zamiast doświadczania lęku zacząć doświadczać miłość. Bo jednocześnie nie da się czuć lęku i miłości.
Przypuszczalnie wiele razy umierałeś w silnym bólu i stąd nagromadziło ci się tak dużo lęku przed śmiercią.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 16:15:52 »
Ale skąd wiesz że będzie ból? Z doświadczeń NDE wynika że wręcz odwrotnie. (Ale już nie z cytowanego wcześniej Ebena Alexandra, bo to krętacz, była już o tym mowa na forum;)

Myślę że zadajesz sobie ważne i mocne pytanie o bezsens rozwoju w obliczu śmierci, choć niekoniecznie jest ono do rozwiązania na teraz. Ale uważam że wszystkie odpowiedzi z zewnątrz byłyby religią, czczym gadaniem i wzajemnym poklepywaniem się po plecach w potencjalnie ciemnym, nieczującym wszechświecie ;)

Przyznam że od jakiegoś czasu też sie nad tym zastanawiałem, i dopiero uświadomienie sobie tego że nie jestem w stanie doświadczyć ani nieistnienia mocno pomogło. A po co się rozwijać duchowo? Ot, zakład Pascala, tylko taki trochę mądrzejszy, bo rezultaty mojej praktyki są namacalne już w tym życiu i nie muszę czekać na następne.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 16:09:12 »
Straszne :) Bedzie bol unicestwienia w chwili odejscia. Fakt faktem, ze pewnie krotkotrwaly ;) Ale w takim ukladzie nie wiem czy jest sensem przyprowadzac wiecej dzieci na ten swiat, bo po co? I w ogole jaki jest sens rozwoju duchowego jesli po smierci nie ma zadnego z niego pozytku? Po co rozwoj cywilizacji i swiadomosci oraz wiecej ludzi?

Czyli swiadomosc siebie i swojego zycia jest zla?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-10, 16:08:30 »
ja bym nazwała ego/ja przede wszystkim świadomością siebie, im mniej ego tym bardziej rozszerza się świadomość świata.


Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 16:03:04 »
Co do radosnych ateistów/agnostyków wystarczy tylko popatrzeć na mniej lub publicznych proponentów nauki, w stylu Sagana, Neila Tysona, Dawkinsa czy Feynmana. Żaden z nich nie nastawia się na wieczne życie i są w pełni świadomi tego, że nigdy nie osiągną żadnego "pełnego poznania" (co powinno być podwójnie bolesne dla astronomów, którzy nawet nie liczą na to że kiedykolwiek staną na innym ciele niebieskim), ale wstają rano, działają i żyją. (No, ci z nich którzy jeszcze żyją;) Muszę przyznać, że tu jest coś, za co należy im się podziw :)

Duchowość oparta na lęku przed śmiercią jest bliższa religii niż poznaniu rzeczywistości. Ot, pocieszanie się... Bo właśnie póki kieruje nami lęk, to pewnych rzeczy nie dostrzeżemy, bo "zbyt ciężko je przyjąć".

Na pocieszenie: nawet jeśli niczego nie ma po śmierci, to nigdy nie będziemy martwi:D Albo będziemy żywi, czyli jak teraz, albo nie będziemy żywi, czyli będziemy się czuli tak samo jak... przed naszym narodzeniem, czyli wcale. Nie ma innego "bólu unicestwienia" niż nasz lęk przed nim. A lęku doświadczamy kiedy jesteśmy żywi ;)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 16:01:53 »
Ale Ego znaczy JA :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-10, 16:00:43 »
jedyne co na pewno umrze, to Twoje ciało i Twoje ego.:)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-10, 15:59:32 »
Pewnie dla tego życie i jego sens jeszcze długo będzie tajemnicą i jednoczesnie dobrą pożywką dla wielu spekulacji.

Magic

mówisz z pozycji ego, ja wierzę, że to co nigdy nie umiera jest poza ego, umierając po prostu cząstka światła wraca do domciu do oceanu światła.:)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 15:05:49 »
Tylko po co? Jaki sens ma zycie jesli jedyne co ma do zaoferowania jest smierc? Pewnie, ze mysl o smierci powoduje moj strach. Nawet Amisze, ktorzy zyja spokojnie, pokornie, cenia ciezka prace i staraja sie cenic kazdy dzien zyja tak bo wierza, ze po zyciu pojda do Nieba. Nie znam niestety radosnych ateistow. Jesli zycie prowadzi tylko do smierci to jest pozbawione sensu a sprowadzanie dzieci na ten swiat jest szczytem okrucienstwa bo wylacznie dla walsnej przyjemnosci tworzymy swiadomosc, ktora w pewnym momencie bedzie bezsensownie cierpiec a na koncu ulegnie unicestwieniu - a wszystko w wyniku pojedynczego aktu seksualnego. Co w tym fajnego? Zadne doswiadczenia zyciowe nie sa w tym momencie w stanie zrekompensowac bolu unicestwienia takiej jednostce. Wtedy lepiej sie nie rodzic, bo po co? Dlatego ciezko mi przyjac opcje absolutnej smierci jako obiektywnej jako zbyt okrutnej i bezcelowej.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-10, 15:00:23 »
tu chyba problemem jest zaakceptowanie, że możemy być bez znaczenia, że jestesmy tylko pyłkiem na wietrze w chwilowym przelocie .

Poniewaz tak naprawdę nie wiemy jak to naprawdę jest, najważniejszym staje się odnaleźć szczęście w każdej chwili. :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-10, 14:51:47 »
To chyba twoim problemem jest lęk przed śmiercią.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 14:49:04 »
Jest, bo wtedy wychodzi na to ze jest jedno zycie, ktore kiedys sie konczy, kazda chwila przybliza nas do jego konca a ostatecznie wszystko jest bez znaczenia bo i tak umrzemy, wiec jaki sens zyc? Zeby sie "cieszyc" za genialna opcje doswiadczenia zycia i zyskania swiadomosci a potem rozsypac sie w proch i nicosc bez znaczenia? Dziekuje bardzo za taki "zaszczyt" ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-10, 14:46:38 »
A co dla ciebie by znaczyło gdyby się okazało że nie było żadnych poprzednich wcieleń a wszystko co sie przypomina to tylko wyobraźnia? Czy taka wizja jest w czyms dla ciebie zagrażajaca?

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-10, 14:37:19 »
Mam zdjecia ;) oraz relacje innych osob na potwierdzenie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-10, 14:28:25 »
A jaką masz pewność że to co przypominasz sobie z dzieciństwa było rzeczywiście a nie są to jedynie obrazy w twojej głowie?