Autor Wątek: Terapia duszy – eksperymenty – Martinus (Marcin)  (Przeczytany 20448 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-03-18, 08:24:00 »
Martinus
Widzę że na stronie masz znak Jin-jang, tylko że w wersji niebiesko- czerwonej.
Ja ostatnio słyszałam w wypowiedzi Renaty Engel że ten znak ale w wersji oryginalnej, zamyka kobiecość i męskość.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-17, 20:00:05 »
Tutaj już raczej nie będę często pisywał.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-17, 19:57:53 »
Ok, zostało usunięte to, co napisałem. W sumie racja, zabrzmiało to jak reklama. Zasady forum trzeba przestrzegać :).

Zapraszam na terapiaduszy.pl. Piszę tam o swoich odkryciach w mojej drodze do siebie prawdziwego, między innymi będzie również o talentach duszy i innych ciekawych rzeczach.





matek

  • Gość
[#]   « 2015-03-17, 16:27:09 »
Pieknie!:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-03-17, 15:08:30 »
https://www.facebook.com/marcin.kowal.14?fref=ts

prędzej się z Marcinem skomunikujesz przez FB

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-17, 15:01:20 »
I ja tez bardzo chetnie poznalabym talenty mojej duszy :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-17, 12:53:39 »
Też byłbym zainteresowany sprawdzeniem swojego talentu:).
Bardzo proszę o informacje czy mogę się zapisać na badanie.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-17, 11:59:20 »
Martinus,
Czy nadal badasz unikalny talent duszy ?
Byłabym zainteresowana :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-11, 11:20:57 »
Pragnę podziękować Martnusowi za kolejną sesję, w moim odczuciu dla mnie kluczowa o byciu gotową na spotkanie z bogiem, które ciągle odkłądam w nieskończoność - sprzątam dom, sprzątam w sobie, przygotowuję się w nieskończoność, żeby być gotowa na spotkanie z bogiem, z bogiem w sobie,  zapętlam się w różnych niepotrzebnych działaniach, bo boję się tego spotkania i chcę być gotowa, ale to trwa w nieskończoność.

Jak dobrze, ze sobie to uświadomiłam, Dziękuję Martinus za tą wspaniałą sesję.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-20, 14:48:30 »
czyli jak to jest w przypadku Ty i Twój szef - jego wola, Twoja wola i Boga wola to jedno ? To chyba w idealnym przypadku.;) A jak to przepracować, gdy masz wrażenie np. że szef Cię wykorzystuje ?  Bardzo mnie ten temat interesuje, pisz jak Ci się cos pojawi.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-20, 14:05:07 »
Dzięki, podstawą jest dotrzeć do tej osobistej woli, ale wydaje mi się, że na to się składa kilka czynników.

Karina, ja z tą wolą to już z ponad miesiąc uzdrawiam. Ciągle coś nowego wychodzi. Praktycznie codziennie w tym temacie. Głównie związane z pracą, z moim szefem itd. Bo praca i mój szef to pokazuje mi moje wzorce związane z Bogiem, jego wolą itd. Szef mną rządzi - takie mam poczucie - a głębiej jest, że Bóg mną rządzi itd.

Ale, z tego, co widzę, uzdrawia się, bo zmieniają się ustawienia w życiu w tym temacie, z pracą, szefem w pracy, po każdej sesji.

Wczoraj np. dotarłem w sesji do aspektu swojej woli, i zobaczyłem, że ona jest we mnie, źródło woli jest we mnie i że nie ma tam wpływów woli innych z zewnątrz. Nie ma czegoś takiego, że czyjaś wola, nawet boga, wpływa na moją, nie ma tam podpięć woli innych. Wcześniej tak czułem, że muszę poddawać się zewnętrznej woli Boga, że moja wola jest nic nie warta itd. Że wszyscy muszą się poddawać zewnętrznej woli Boga, czyli zapominać o swojej. Ale to kolejna pułapka. Tłumienie swojej woli i poddawanie się jakiejś zewnętrznej woli, nawet Boga. To dalej odcinanie się od tej boskiej woli, czyli rzeczywistej woli w sobie.

Jest odczucie zewnętrznej woli Boga, że jest jakiś Bóg na zewnątrz i ma swoją wolę, a my mamy inną i możemy albo działać zgodnie z tą wolą Boga, albo inaczej, to iluzja. Zewnętrzna wola Boga - takie odczucie - wynika, według mnie, z wypierania swojej woli i ta wola jest projektowana na zewnątrz. Wewnętrzny bóg i nasza rzeczywista wola stoją w lustrze.

Nie wiem, ile nie wiem w tym temacie, więc może coś jeszcze ciekawego się pojawi.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-20, 09:15:03 »
Dzięki, podstawą jest dotrzeć do tej osobistej woli, ale wydaje mi się, że na to się składa kilka czynników.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-19, 14:28:43 »
pisałeś kiedyś o woli rzeczywistej przy okazji poczucia bycia niewolnikiem, mógłbys napisac o tym cos więcej ?
bo mam spotkanie z matką (nie widziałysmy się 6 lat) i właśnie zaczynam czuc takie uczucia zniewolenia przez nią. Tak, że please napisz coś o tej woli rzeczywistej, jak nie tu to na priva. Pozdrawiam :)

W sumie dopiero to odkrywam, bo miałem i pewnie mam duże obciążenia tutaj.

W sesjach zobaczyłem, że każdy ma indywidualną rzeczywistą wolę, ale one nie są w ogóle w konfliktach pomiędzy sobą. Są w harmonii. Co innego, gdy ma się wypartą tę wolę i działa na poziomie substytutu woli. Wtedy działając z poziomu substytutu woli, czyli iluzji woli, mamy konflikty z wolą innych. Np. chcemy zrealizować jakiś cel i pojawia się opór od strony świata, rodziny, znajomych itd. Gdy działa się z poziomu woli rzeczywistej, nie ma zahaczania w iluzji o nic, więc nic nie przeszkadza w urzeczywistnianiu takiej woli.

A zniewalanie przez innych to zawsze lustro. Np. nie chcemy na najgłębszym poziomie tej rzeczywistej woli, więc wypieramy ją. I w to miejsce pojawia się lustro, ta wola pojawia się na zewnątrz nas w lustrze, i ktoś zaczyna nami kierować, sterować, rządzić. Kolejna warstwa nad tym to bunt przeciwko temu zewnętrznemu rządzeniu nas. I my na siłę buntujemy się tworząc w ten sposób substytut wypieranej głębiej rzeczywistej woli. Wydaje nam się wtedy, że mamy indywidualną, niezależną wolę, ale to nieprawda. Bo bazuje ona na buncie, na oporze czemuś, komuś.

Niżej jest taki uproszczony schemat, u dołu jest ta najgłębsza warstwa, rzeczywistej woli, czyli aspektu siebie prawdziwego, wyżej jest kolejna warstwa wypierania tej woli, a jeszcze wyżej na wierzchu tworzenia substytutu woli. Oczywiście, to jest bardziej pewnie skomplikowane.

Najwyżej
Warstwa 3: Buntujemy się przeciwko tej zewnętrznej woli (jakiejś zewnętrznej woli) i w ten sposób tworzymy swój substytut woli
Warstwa 2: Wypieranie rzeczywistej woli - pojawia się ona na zewnątrz nas w lustrze, inni rządzą nami
Warstwa 1: Rzeczywista wola
Najgłębiej

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-18, 19:04:18 »
Marcin
pisałeś kiedyś o woli rzeczywistej przy okazji poczucia bycia niewolnikiem, mógłbys napisac o tym cos więcej ?

bo mam spotkanie z matką (nie widziałysmy się 6 lat) i właśnie zaczynam czuc takie uczucia zniewolenia przez nią. Tak, że please napisz coś o tej woli rzeczywistej, jak nie tu to na priva. Pozdrawiam :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-07, 18:47:54 »
A i to co mi się podoba w tej metodzie to, ze jest ona taka delikatna, nieinwazyjna, a jednoczesnie tak skuteczna - tak ją odbieram :) Troche kojarzy mi się z Tetha Healing, praca nad kimś z bardzo wysokiego poziomu, który poprostu delikatnie pieszcząc niby od niechcenia rozpuszcza blokady z ciała przyczynowo skutkowego, dzięki czemu zmiany w innych ciałach zachodzą od tak automatycznie, bez specjalnych wywalanek i emocji.
« Ostatnia zmiana: 2013-09-07, 18:57:26 wysłana przez Karina »