Czyli próba dopasowania się do talentu, tak na siłe, jakiś przymus zachowywania się w określony sposób i karanie się siebie za to, że się nie daje rady, też można pod to podciągnąć.
W ogóle próby działania unikalnym talentem - tym, co wyszło - na siłę, to tak naprawdę dają większe blokowanie go. Bo działa się na siłę z osobowości, z ego itd. Ja widzę tak, że unikalny talent odblokowuje się wtedy, gdy z naszej strony, nie ma kontroli. Gdy jest otwarcie się na zadziałanie Boga, wyższej jaśni, prawdziwego ja przez nas. Wtedy pewien proces rusza i czujemy, jak działać, płyniemy w tym.
Np. czy potrafisz bić sercem? Ono samo bije, nie musisz nim bić, ciągle kontrolować bicie serca. Nie ingerujesz w to bicie serca, ono samo się dzieje, jakaś większa inteligencja nim kontroluje. Podobnie jest z talentem. Można go w pewien sposób inicjować, ale to według mnie jest inicjacja polegająca na otworzeniu się w danym momencie na działanie przez nas unikalnym talentem, jakby zadziałanie Boga przez nas tym talentem, czy wyższej jaźni, a tak naprawdę boskości w nas, którą wypierany na razie, gdy czujemy ją jako coś zewnętrznego.
Np. ja wchodzę w sesję, mam pewną intencję sesji, ale w pewnym momencie ona znika i jest przechwyt przez prawdziwe ja, czy wyższą jaźń. Czuję wtedy, że nie ja działam, ale działa coś przeze mnie. Nie ma ingerencji z mojej strony. Pewne procesy są kierowane nie przeze mnie, przez osobowość, czy ego, ale przez prawdopodobnie moje prawdziwe ja, wyższą jaźń itd.
Podobnie, jak mówił Braco, że coś przeze niego działa, że on nie uzdrawia, jakaś siła działa przez niego. Czy Pascal Campion w wywiadzie mówił, że coś zaczyna przez niego przepływać i czuje inspiracje, żeby rysować, czuje, że ta energia go jakby pcha do rysowania, on w niej płynie, coś w tym stylu.