Autor Wątek: Terapia duszy – eksperymenty – Martinus (Marcin)  (Przeczytany 20353 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-07, 18:36:45 »
Pragnę jeszcze tu podziękować Marcinowi za kolejną sesję, która odblokowuje jakieś moje sekretne obszary, o których nie miałam pojęcia, a z perspektywy czasu widzę jak bardzo mnie ograniczały. To ciekawe, bo mam wrażenie, ze nigdy żadna metoda tak dobrze na mnie nie działała (zwykle głównie na początku) w perspektywie czasu. A co najwazniejsze czuje konkretne zmiany jakie zachodzą we mnie i w moim ciele.

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-08-21, 07:38:16 »
Martinus

Ja cierpliwie poczekam,aż się odblokujesz :-)...

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-21, 00:12:10 »
Czyli próba dopasowania się do talentu, tak na siłe, jakiś przymus zachowywania się w określony sposób i karanie się siebie za to, że się nie daje rady, też można pod to podciągnąć.

W ogóle próby działania unikalnym talentem - tym, co wyszło - na siłę, to tak naprawdę dają większe blokowanie go. Bo działa się na siłę z osobowości, z ego itd. Ja widzę tak, że unikalny talent odblokowuje się wtedy, gdy z naszej strony, nie ma kontroli. Gdy jest otwarcie się na zadziałanie Boga, wyższej jaśni, prawdziwego ja przez nas. Wtedy pewien proces rusza i czujemy, jak działać, płyniemy w tym.

Np. czy potrafisz bić sercem? Ono samo bije, nie musisz nim bić, ciągle kontrolować bicie serca. Nie ingerujesz w to bicie serca, ono samo się dzieje, jakaś większa inteligencja nim kontroluje. Podobnie jest z talentem. Można go w pewien sposób inicjować, ale to według mnie jest inicjacja polegająca na otworzeniu się w danym momencie na działanie przez nas unikalnym talentem, jakby zadziałanie Boga przez nas tym talentem, czy wyższej jaźni, a tak naprawdę boskości w nas, którą wypierany na razie, gdy czujemy ją jako coś zewnętrznego.

Np. ja wchodzę w sesję, mam pewną intencję sesji, ale w pewnym momencie ona znika i jest przechwyt przez prawdziwe ja, czy wyższą jaźń. Czuję wtedy, że nie ja działam, ale działa coś przeze mnie. Nie ma ingerencji z mojej strony. Pewne procesy są kierowane nie przeze mnie, przez osobowość, czy ego, ale przez prawdopodobnie moje prawdziwe ja, wyższą jaźń itd.

Podobnie, jak mówił Braco, że coś przeze niego działa, że on nie uzdrawia, jakaś siła działa przez niego. Czy Pascal Campion w wywiadzie mówił, że coś zaczyna przez niego przepływać i czuje inspiracje, żeby rysować, czuje, że ta energia go jakby pcha do rysowania, on w niej płynie, coś w tym stylu.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-21, 00:02:53 »
A odnośnie tego, jeżeli komuś się jego talent duszy nie podoba.

Z tego, co czuję, jeżeli tak jest, to się po prostu nie widzi prawdy o swoim talencie, tylko wyobrażenia.

Gdy się pozna prawdę, poczuje działanie talentu, poczuje spełnienie w tym, to się nie będzie chciało zamienić na inny.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-21, 00:00:14 »
Ja jednak ufam, ze jesli juz mowa o "wyzszym poziomie" to po prostu rozszerzy sie spojrzenie na zagadnienie, pojawia sie nowe rzeczy, ktore sprawia, ze wglad bedzie jeszcze pelniejszy. Chociaz na dzis, jak dla mnie, niczego mu nie brakuje:)

:) Ja czuję, że to idzie w kierunku cały czas, czegoś takiego, że nie ja będę robił wgląd, ale raczej będzie wykorzystywany mój talent duszy i będzie się u kogoś rozplątywała pętelka i ktoś sam będzie miał wgląd w swój talent duszy.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 18:18:58 »
Ja jednak ufam, ze jesli juz mowa o "wyzszym poziomie" to po prostu rozszerzy sie spojrzenie na zagadnienie, pojawia sie nowe rzeczy, ktore sprawia, ze wglad bedzie jeszcze pelniejszy. Chociaz na dzis, jak dla mnie, niczego mu nie brakuje:)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 17:39:03 »
O kurcze, Matek , dokładnie to samo mi przyszło na myśl ;))

Bo może jednak ?
Jakaś mała modyfikacja ? ;)

Nie zebym narzekała na mój talencik , o nie !
Ale kto wie ?

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 16:05:24 »
Haha, Marcin, jak juz przerobisz i wejdziesz na inny poziom, to moze zglosic sie do Ciebie rzesza tych, ktorzy mieli wglady na nizszym poziomie, z prosba o aktualizacje:D

Zartuje:)
(Chociaz, kto wie;))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 14:39:19 »
Dzięki Martinus :)

Czyli próba dopasowania się do talentu, tak na siłe, jakiś przymus zachowywania się w określony sposób i karanie się siebie za to, że się nie daje rady, też można pod to podciągnąć.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 14:03:49 »
Niektóre osoby czekają jeszcze na wglądy w unikalne talenty duszy.

Przepraszam!!! :) Od kilku, kilkunastu dni nie zrobiłem żadnego. Dużo zmian ostatnio we mnie się dzieje, ciągle muszę sobie robić sesje, bo jedno przerobię, ustawia się w kolejce kolejne.

A jeśli chodzi o wglądy w talenty, czuję, żeby na razie tego nie robić. Nie wiem, ile to potrwa, może jutro będę mógł, może później. W każdym bądź razie mam listę osób, które mnie poprosiły o te wglądy, i jak to ruszy u mnie, wtedy będę kontynuował.

Z doświadczenia wiem, że często czegoś nie mogę robić, bo muszę przerobić coś innego, i wtedy np. taki wgląd inny jest jakościowo, wchodzę na inne poziomy itd.

Może coś kolejnego mam uzdrowić, jeśli chodzi o unikalne talenty duszy i coś się zmieni w tym obszarze, coś nowego się dowiem.

Dlatego proszę o cierpliwość.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 13:56:49 »
Martinus :) a możesz napisać coś więcej jak się objawia zablokowanie talentu??

Np. problemami w życiu, często największymi w dziedzinie talentu. Jak ktoś ma talent np. z miłością do siebie, to może być w depresji, może nienawidzić siebie itd. Normalnie działając czysto pomaga otwierać się na miłość do siebie, a mając zablokowany talent, może działać negatywnie, zamykając na miłość, również u siebie.

W obszarze unikalnego talentu mogą być traumy u duszy, myślę, że zazwyczaj są i to pewnie najsilniejsze. Dlatego, że dusze często poprzez unikalne talenty chciały zdobyć substytut Boga, ponieważ kiedyś wyparły boskość w sobie. A że unikalne talenty dają moc, więc można wpadać w pułapkę, gdzie się chce tą moc wykorzystywać, żeby być lepszy, żeby mieć potęgę, władzę, kontrolę nad innymi itd.

Ktoś może też w ogóle nie interesować się obszarem, który jest związany z unikalnym talentem. Dusza działa na osobowość tak, żeby nie wchodziła w ten obszar, bo tam... jest trauma, i dusza w ten sposób chroni się, żeby tej traumy nie ruszać.

Często zablokowany talent daje działanie negatywne. Wtedy np. można szkodzić, zamiast pomagać. Ktoś, kto może mieć talent - zwiększanie światłości w duszy, może tak naprawdę blokować tą światłość w duszy.

Unikalny talent duszy to jedno - on jest stosowany z czystymi intencjami, bo działa boskość przez nas. Ale gdy jest zablokowany, wtedy dusza może stosować te same moce, ale negatywnie. Być może nie te same, być może musi stworzyć substytut mocy itd. Być może to jest taki substytut unikalnego talentu, gdzie dusza działa wtedy nim w oderwaniu od tego rzeczywistego unikalnego talentu.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 13:38:16 »
Martinus :) a możesz napisać coś więcej jak się objawia zablokowanie talentu??

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-17, 12:39:11 »
Martinus

wysłałam do Ciebie pilną wiadomość tutaj na forum w sprawie sesji dzisiejszej.

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-08-16, 20:13:34 »
Ja się bardzo cieszę z badania. Miałam zawsze mnóstwo roślin (w zeszłym roku to nawet przesadziłam, 20 doniczek w pokoju) i czułam się szczęśliwa z nimi wokół siebie. Myślałam, że mam problem, ale po prostu moja umęczona metropolią dusza szukała czegoś, co da jej promyczki radości i spełnienia - to taki naturalny stan dla mnie, być otoczoną naturą. Od dziecka jeździłam sama rowerem po lasach i polach i łąkach i czułam się bezpiecznie i otoczona przyjaciółmi, przy których nie trzeba formułować myśli w słowa.

Wracam do tego myślami i teraz, w ramach leczenia duszy (ostatnie perypetie w moim życiu trochę mnie przygasiły...) udaję się w mało ludne miejsca - łąki i pola i las właśnie - i obserwuję, co czuję w danym momencie. Może uda mi się odzyskać taką umiejętność wyłączenia plątaniny mysli i powrót do tego, by umieć BYĆ i TRWAĆ w naturze

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 18:58:35 »
Dzięki za miłe słowa.