No widzisz Frisky 
Każesz mi skoczyć 
Gdzie ten twój uśmiech
Słyszę raczej rechot 
Skakać nie muszę. Nie mam takiej potrzeby. Wolę budować mosty 
ale co ja Ci mogę kazać, nawet Cię do tego nie zachęcam, zachęcam do uświadomienia sobie różnicy w podejściu do siebie i do innych : )
no to jak? jesteś pierwszy żeby pchać człowieka w przepaść, co by go czegoś istotnego nauczyć, bez czego życie nie ma sensu wg Ciebie, a sam nie masz odwagi skoczyć żeby posiąść takąż doświadczalną i oświecającą wiedzę? to by oznaczało że masz w sobie więcej destrukcji niż autodestrukcji : ))
kogoś kto jest wg Ciebie martwy byś pchnął z mostu, bo co mu po takim życiu (hehe), to czemu samemu będąc martwym czyli nieoświeconym, sam nie skaczesz, a wolisz w tym stanie budować mosty...dla kogo? sam skorzystaj i pokaż o co chodzi - przeżyjesz taki skok albo nie, przecież życie będąc martwym jest bezsensu... itp. bzdurne pseudorozwojowe historyjki wytrzepywane z rękawa... dla innych
- może teraz dotrze? : )