"...Na moście stoi człowiek, który postanowił się zabić. Życie go nie oszczędzało, wielokrotnie był odrzucany. Myślał o tym wszystkim ze smutkiem i czuł bezsilność, gdy spotkała go kolejna przykrość i rozczarowanie. Pomyślał jeszcze, że jeśli pierwszy człowiek, który będzie szedł mostem uśmiechnie się, to zrezygnuje z samobójstwa. Jeśli pierwszy człowiek, który będzie szedł nie będzie uśmiechnięty, to skończy to życie.
Idzie pierwszy człowiek i go mija.......
Zaraz, zaraz,.....to Ty jesteś tym człowiekiem, który idzie mostem. Uśmiechasz się z serca do stojącego na moście, czy wręcz odwrotnie? .."
Po pierwsze Frisky, to nie jest napisane czy nad przepaścią i czy stoi na gzymsie mostu

więc jakbym go klepnął to by raczej nie spadł. Może by zaczął awanturę i obudził w sobie lwa ?

Po drugie, uzależnia swój los, swoje życie od czyjegoś kaprysu czy ślepego losu

Czyli jełop. Jeśli całe jego życie polegało na takich wyborach to dalsze jego życie raczej się nie zmieni.
Po trzecie. Gdyby stał samobójca na tym gzymsie to mało prawdopodobne, że osoba przechodząca by się uśmiechnęła. Raczej wpadła w panikę lub chciała przekonać człowieka by nie skakał.
Serio? Uśmiechnąć się w takim momencie ?
Cała historyjka jest idiotyczna. Nie wiem kto wymyśla takie historyjki, ale dla mnie są tym samym co wpisy na FB pod zdjęciem Papieża "Jeśli szanujesz napisz TAK"
Spróbuj napisać "NIE"

Frisky " ..ale nie rozmywaj tematu,.."
Pokazuje Ci tylko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
