Autor Wątek: Inspiracje  (Przeczytany 348639 razy)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-29, 07:59:00 »
Przynajmniej mam OBE :-D i to bez skakania z mostu. :-)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-29, 07:32:18 »
Howard
Nie mam Ci za co dziękować. Byłeś tylko narzędziem w kole Karmy. To był mój wybór.

Nie liczę też na Twój uśmiech. To jednak nadal pokazuje, że jesteś nadal tym samym zgorzkniałym człowiekiem jakim się stałeś po spotkaniu ze swoim guru.
Ja skoczyłem i jestem wolny od guru-jogi.
Ty nadal stoisz na moście

;)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-29, 00:20:57 »
Mi tamten kop pozwolił oprzytomnieć i uwolnić się od guru-jogi.
A tak poważnie do nic się w tobie nie zmieniło, bo jesteś typem gościa, który stoi na moście i tylko czeka żeby pociągnąć ze sobą pierwszego, który się uśmiechnie. To cenna lekcja dla wszystkich, że takim jak ty lepiej pozwolić skoczyć.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-28, 23:56:24 »
Chodzi o to, że ten człowiek uzależnia swoje życie od tego czy ktoś  mu w końcu pomoże czy  nie. A problem leży gdzie indziej. Problem leży w nim.
No to teraz jeszcze wypadałoby powiedzieć dziękuję :-)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 22:45:54 »
"...Na moście stoi człowiek, który postanowił się zabić. Życie go nie oszczędzało, wielokrotnie był odrzucany. Myślał o tym wszystkim ze smutkiem i czuł bezsilność, gdy spotkała go kolejna przykrość i rozczarowanie. Pomyślał jeszcze, że jeśli pierwszy człowiek, który będzie szedł mostem uśmiechnie się, to zrezygnuje z samobójstwa. Jeśli pierwszy człowiek, który będzie szedł nie będzie uśmiechnięty, to skończy to życie.
Idzie pierwszy człowiek i go mija.......
Zaraz, zaraz,.....to Ty jesteś tym człowiekiem, który idzie mostem. Uśmiechasz się z serca do stojącego na moście, czy wręcz odwrotnie? .."

Po pierwsze Frisky, to nie jest napisane czy nad przepaścią i czy stoi na gzymsie mostu :) więc jakbym go klepnął to by raczej nie spadł. Może by zaczął awanturę i obudził w sobie lwa ? ;)

Po drugie, uzależnia swój los, swoje życie od czyjegoś kaprysu czy ślepego losu :) Czyli jełop. Jeśli całe jego życie polegało na takich wyborach to dalsze jego życie raczej się nie zmieni.

Po trzecie. Gdyby stał samobójca na tym gzymsie to mało prawdopodobne, że osoba przechodząca by się uśmiechnęła. Raczej wpadła w panikę lub chciała przekonać człowieka by nie skakał.

Serio? Uśmiechnąć się w takim momencie ?

Cała historyjka jest idiotyczna. Nie wiem kto wymyśla takie historyjki, ale dla mnie są tym samym co wpisy na FB pod zdjęciem Papieża "Jeśli szanujesz napisz TAK"

Spróbuj napisać "NIE" :)

Frisky " ..ale nie rozmywaj tematu,.."
 Pokazuje Ci tylko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-28, 20:47:19 »
ale nie rozmywaj tematu, chodziło tu o reakcję na  sytuację w której ktoś faktycznie stoi nad przepaścią i Ty mijając tego "jełopa" pchasz go w tą przepaść, co by sobie polatał i żeby mu pomóc z głęboką nadzieją, że ocaleje, bo przecież nie po to żeby go zabić... i  to są te intencje i tendencje do destrukcji i agresji ( określenie jełop to chyba też i pogarda? oświeć mnie jeśli się mylę hehe) w stosunku do ludzi którzy się pogubili, ubrane w pseudoduchowe uzasadnienia ; )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 20:28:46 »
Frisky
:D pamiętam jeszcze jak na CUDzie miałeś inne zdanie gdy potrzebowałem właśnie takiego "uśmiechu" od Twojego latającego przyjaciela :D Wtedy miałeś inne zdanie :)
Mi tamten kop pozwolił oprzytomnieć i uwolnić się od guru-jogi. Tobie też jak widzę zmienił poglądy ;)
Cieszę się, że Cię zainspirowało :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-28, 20:00:13 »
DA
- Twoje uzasadnienia agresji i skłonności do destrukcji są niezwykle inspirujące:
pchnąć kogoś wahającego się (i szukającego pomocy tak jak potrafi) w przepaść z intencją jego opamiętania i w poczuciu, że sam jest sobie winien... to jakaś masakra w biały dzień : )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 11:31:48 »
:)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 11:28:42 »
Oczywiście, że problem leży w nim, jednak dla mnie on szuka rozwiązania i nie chodzi tylko o niego, chodzi też o tego, który przechodzi mostem. Człowiek, który nie dostrzega, że inni ludzie są jego lustrem i ma wpływ na to jakim jest lustrem, gdy się uśmiecha z serca lub jest wrogi, bo ktoś ma kryzys, ma dużo wg mnie do zrobienia. Tyle ile ten stojący na moście.
Nadal nie chodzi o tego stojącego na moście...tylko o siebie. Cała opowieść jest o sobie....
Drugi człowiek to tez moc zmiany, gdy widzi się w ludziach jedność i potrafi się w niej być.

Widzę, że inaczej to rozumiemy. Ale ile świadomości i punktów widzenia, tyle interpretacji, w końcu to lustro dla własnej świadomości i intencji.


DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 11:23:44 »
 "Nie radzę jednak tak robić wobec osób w depresji, bo możesz mieć kogoś na sumieniu. Lepiej wysłać taką osobę do specjalisty."

Oczywiście, że od tego są specjaliści. Sam bym się w psyhoterapię nie bawił.Zazwyczaj nie wyleczą ale pomogą wegetować.
Wyrzutów sumienia bym jednak nie miał jakby co. Każdy kiedyś umrze :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 11:15:28 »
Nie chodziło mi o przemoc :))

Chodzio to, że ten człowiek uzależnia swoje życie od tego czy ktoś  mu w końcu pomoże czy  nie. A problem leży gdzie indziej.
Problem leży w nim.
To jemu było wygodnie i pozwalał sobie na to co go spotykało. To jego ograniczenia, wzorce i intencje.

A czy skoczy ?
Jeśli jest otwarty i gotowy na uśmiech to nie :)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 11:03:42 »
Rozumiem, że na niektórych działa tylko przemoc jako początkowa motywacja do zmiany w określonym środowisku społecznym, szczególnie w przypadku głębokich dysfunkcji z przeszłości. Nie radzę jednak tak robić wobec osób w depresji, bo możesz mieć kogoś na sumieniu. Lepiej wysłać taką osobę do specjalisty.
Ciekawe, że odbierasz to jako użalanie się, a nie kryzys,  z którego ktoś szuka wyjścia. 

Jednak ta opowieść była o czymś innym. Dla kogoś kto ma konkretną intencję jak ten człowiek z opowiadania, robienie pod swoje wyobrażenie z przeszłości, a nie jego potrzeby nie ma sensu. Jasno wyraził swoją intencję czego potrzebuje. Jasno tez chodziło o refleksję nad sobą i nad tym co się wnosi w świat.
« Ostatnia zmiana: 2016-11-28, 11:09:12 wysłana przez Sylvia »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 10:54:42 »
Tak, popchnąłbym. Może by zginął, a może by przeżył i zrozumiał, że czas iść inną drogą. Przestać się nad sobą użalać. Zrozumieć, że każdy jest dla siebie latarnią. Nie spróbujesz to się nie dowiesz. Nawet za cenę życia. Bo po co żyć gdy tak naprawdę jest się martwym ? Są tacy co im się udało uciec z Kore Pn. Inni odbili się od dna. Codziennie tacy jak ten na moście podejmują decyzje.
Znałem takich co się zabili. Dwóch kolegów. "Uśmiechy" im nie pomogły dalej życ Nie chcieli zmienić swojego życia.
Znam też takich co byli na dnie. Wygrali bo stwierdzili, że nie mają już nic do stracenia więc podjeli decyzję by żyć inaczej niż dotychczas. Wygrali i nadal walczą :)
Ktoś ich poprostu w porę kopnął w dupę.
Nie zmyślam.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-28, 10:43:59 »
DarkAngel
Naprawdę tak to rozumiesz?
Może warto się zastanowić dlaczego widzisz w kimś "jełopa" i chcesz go zaatakować, gdy ma kryzys?
Ja to odbieram jako refleksję, że to co wnosi się w świat ma znaczenie i warto być w tym życzliwym i uśmiechniętym z serca do ludzi. Że można uratować czyjeś życie lub zniszczyć tym jakim się jest w komunikacji. Że samemu też można mieć kryzys i stać na takim moście i potrzebować uśmiechu drugiego człowieka, żeby mieć kotwicę/jakiś przyjazny punkt odniesienia.

« Ostatnia zmiana: 2016-11-28, 10:53:09 wysłana przez Sylvia »