Doktor X.
Opiszę ci jak mnie dzisiaj udało się przyjąć moją emocję.
Rano po obudzeniu poczułam silny lęk, bez żadnego powodu. Nie wiedziałam czego się boję. Ja automatycznie tłumię lęki. Tym razem udało mi się go nie stłumić tylko poczuć w pełni. Nie myslałam o tym aby go przyjmować, o niczym nie myslałam, chciałam go tylko doświadczyć w pełni, nie bać się go i nie odrzucać go. To trwało tylko chwilę, moment, bo on od razu się rozpłynął i znikł na zawsze.
A ja sobie uświadomiłam że to był atak nienawiści do siebie i mój lęk przed tą nienawiścią.
Gdy zobaczyłam że nie boję się tej nienawiśći i tego lęku, to on od razu zniknął. To było moje zwycięstwo nad sobą, nad swoją nienawiścią. To się już nie powtórzy, bo jeżeli się tego nie boje to po co ma się pojawiać.
To jest tak jak między katem i ofiarą. Jeżeli ofiara przestaje się bać to kat przestaje atakować.