Wielu ludzi chyba szuka mozliwosci dowartosciowania sie poprzez druga osobe, myslenia o sobie typu ,,jestem kochany bo mam takie a takie przymioty ktore sa dostrzegane". Poza tym wczoraj przypadkowo spotkalem sie ze znajoma i ona mowila sporo o sowim nowym chlopaku i powiedziala jedna znamienna dla mnie rzecz: ze mimo, ze cos tam do niego czuje dzieli ich sporo roznego rodzaju niuansow w zachowaniu. Fajnie, ze zwraca uwage na takie rzeczy bo z moich obserwacji wynika, ze spora czesc ludzi jakos nie zwraca uwagi na takie ,,drobnostki" a one powoduja potem rozpad relacji i wzajemne obwinianie sie. (Wyglada na to, ze jeszcze tego zwiazku nie skonsumowali, ze jest on na poczatkowej fazie poznawaia sie. Podoba i sie takie przytomne podejscie do tematu.)