Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133849 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 13:19:27 »
WG,
rozumiem.
Tylko myslę, że po to są te dyskusje, po to RD, żeby urealniać sprawy.
Bo teoria jest piękna sprawa. Ale w realu potem wychodzi.To co ma wychodzić.
Z tym, że ten etap teorii jest niezwykle istotny również. Bo można sobie ładnie myślenie poukładać. I podswiadomość przekonać do pewnych spraw.
Etap - jak każdy ważny.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-30, 13:12:13 »
Tess

nie potrzebuję  wzoru  w realu , ani  w  pobliżu


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 13:07:03 »
WG,
Piekne. Masz w pobliżu taki wzór. W realu ?

Pkrl,
Bardzo czesto tak mają osoby spod znaku Wodnika.
Ale oczywiście nie demonizujmy z tymi znakami zodiaku, pszesz ;))

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-30, 12:28:16 »
pkrl5758


A  dla mnie , związek  to   wzajemne uczucie  i  dlatego  nie  jest  ograniczający.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 12:13:08 »
Absolutnie nic, jesli idzie o sama milosc :). Ograniczajace jest to, ze w kazej relacji nastepuje zobowiazanie, nie jest to juz uczucie, a cos bardziej przyziemnego, niezbednego do stworzenia zwiazku. Dla mnie uczucie a zwiazek to dwie rozne sprawy - uczucie jest jakby pozamaterialne, jest metafuzyczne samo w sobie. Zwiazek jest materialnym potwierdzeniem relacji wyniklej z uczucia, zwiazek jest niejako deklaracja checi podjecia sie zobowiazania do bycia z druga osoba ,,na dobre i na zle", i niesie ze soba kompromisy i rezygnacje z siebie. Uczucie nie wymaga jakiejkolwiek rezygnacji, poniewaz jest wynikiem chwili, boskim tchnieniem, czyms czego nie mozna ani zlapac ani kontrolowac.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-30, 12:04:26 »
pkrl5758

Nie  rozumię  co jest  OGRANICZAJĄCEGO  w  tym , że  dwoje  ludzi  się  kochają.





kochająco

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 11:59:00 »
Ja ostatnio sobie uswiadomilem, ze bycie w zwiazku dla mnie osobiscie byloby ograniczajace. Od dziecka kochalem i nadal kocham stan pelnej swobody, nie tylko tej w materii, zwiazanej z poruszaniem sie, zmienianiem miejsca, ale tez tej metafizycznej, zwiazanej z zaleznoscia od kogos, z jakas forma zobowiazania. Dlatego pewnie nigdy nie wszedlem w glebsza relacje uczuciowa, choc te uczucia nie sa mi obce i co jakis czas, jak wiekszosc ludzi, zdarza mi sie poczuc uczucie do drugiej osoby. Jednak na dzis dzien nie widze siebie w takiej trwalej relacji, moze jedynie wtedy gdyby byla to relacja, ktorej fundamentem byloby nie samo uczucie czy zobowiazanie a cos, co ma swoje podstawy w podobnym przezywaniu rzeczywistosci i pojmowaniu jej w podobny sposob. Trudne, bo przeczy uczuciom i instynktom ale tylko wtedy czulbym sie swobodnie bedac jednoczesnie z kims.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 11:19:43 »
Piękny dekret Hydrozagadki.

Cytuj
Zostałam zainspirowana do napisania dekretu - starałam się by był jak najbardziej ogólny, a jednocześnie przydatny i dla mnie, i dla osoby, która mnie zapytała, czy tego typu dekret istnieje.

---

Kochany Boże, Twórcza Energio Miłości, Mądrości i Mocy, z ufnością powierzam Ci całkowite uzdrowienie i oczyszczenie mojej relacji z …. Wiem, że masz moc, by rozpuścić i uwolnić nas od wszelkich powiązań energetycznych, telepatycznych, hipnotycznych, od wszelkich zaślepień, presji i przywiązań.

Ja …. uwalniam się z bożą pomocą na trzeźwo i przytomnie od całej nieprzytomności, jaką odczuwam(-łam) w towarzystwie kodowanej połówki. Uwalniam się z bożą pomocą, całkowicie i do końca, od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów podtrzymywania kodów połówkowych oraz od odnawiania ich. Uwalniam się od wszelkich intencji, przymusów i mechanizmów przyciągania do siebie kodowanych połówek. Uwalniam się od presjowania mojej kodowanej połówki, by był(a) ze mną. Uwalniam się również od wszelkiej podatności na presje od mojej kodowanej połówki, by być z nim (nią). Uwalniam się od wszelkich podatności na manipulacje kodowanej połówki, które miały gwarantować, że będę przywiązana i uzależniona od …. , nie widząc tych manipulacji. Uwalniam się od wszelkich intencji do manipulowania moją kodowaną połówką, tak by tego nie widział(a), ze strachu, że mnie opuści. Uwalniam się od wszelkich powiązań opartych na lęku i kodach – od powiązań telepatycznych, energetycznych, mentalnych, astralnych. Uwalniam się od żalu, że chociaż się poświęcaliśmy i wysilaliśmy, to rzadko byliśmy ze sobą szczęśliwi.
Uwalniam się z bożą pomocą całkowicie i do końca od lęku przed opuszczeniem przez moją kodowaną połówkę. Uwalniam się od strachu przed pustką, ze nikogo innego nie będzie dla mnie w zamian. Uwalniam się od poczucia zdrady, kiedy sam(a) rezygnuję na trzeźwo i przytomnie z dalszego podtrzymywania relacji z moją kodowaną połówką. Odmawiam dalszego inwestowania mojej energii w tą relację, jako kodowanych połówek. Uwalniam się od poczucia winy, że nie ulegam presjom kodowanej połówki i że już – na trzeźwo i przytomnie wiem, że nie chcę z nią być.

Wybaczam sobie, że wcześniej starałam się tworzyć relację z …. bez względu na koszty i cenę, jaką płaciłam. Wybaczam nam, że wcześniej staraliśmy się tworzyć relację ze sobą bez względu na koszty i cenę, jaką płaciliśmy. Wybaczam …, że tkwi(ł) w zaślepieniu i stara(ł) się tworzyć ze mną związek, bez względu na koszty i cenę jaką płaci. Wybaczam sobie, że ulegam(-ałam) zaślepieniu i kodom, starając się tworzyć związek z …. za wszelką cenę, bez względu na koszty, jakie płaciłam i płacę. Wybaczam sobie, ze starałam się kontrolować moją kodowaną połówkę. Wybaczam sobie, ze sam(a) dawałam się kontrolować i manipulować kodowanej połówce. Wybaczam sobie, że wyrzekałam się siebie, swoich potrzeb, marzeń i celów, tylko po to, by być z kodowaną połówką. Wybaczam …., że wyrzekał(a) się siebie, swoich potrzeb i celów. Wybaczam sobie, że dawałam się zastraszać, poniżać i zniewalać mojej kodowanej połówce, często nawet nie zauważając, ze tak robię. Wybaczam …., że zastraszał(a) mnie, poniżał i zniewalał, często nawet nie widząc, że to robi. Wybaczam sobie, że będąc z …. tak bardzo blokowałam się, że wpadałam w pomieszanie i sama już nie wiedziałam, co jest dobre i czego naprawdę chcę. Wybaczam … , że będąc ze mną (przy mnie) tak bardzo blokował się, że już sam nie wiedział, czego chce i co jest dobre. Wybaczam sobie i mojemu kodowanemu połówkowi, że krzywdziliśmy się i raniliśmy nawzajem, ulegając swoim zaślepieniom, wzorcom i karmie.

Zwracam sobie wolność od …. na trzeźwo, przytomnie i z miłością. Zwracam wolność ...., na trzeźwo, przytomnie i z miłością. Akceptuję, że posiadam wolną wolę i sama wiem, czego chcę i co jest dla mnie dobre. Akceptuję też i szanuję wolną wolę mojej kodowanej połówki. Wiem, ze jestem wolna(y) i mogę wybierać znajomych, przyjaciół, jak i partnerów(ki) w zgodzie z samą sobą, oraz realną harmonią między nami i zgodnością wolnej woli na poziomie Wyższego Ja. Szanuję i akceptuję to, że mój kodowany połówek jest wolny i może wybierać swoich znajomych, przyjaciół i partnerów(ki) w zgodzie z samym sobą, wolną wolą i realną harmonią. Wiem, że szanując swoje wybory i wolną wolę, otwieramy się na wszystko, co najlepsze dla nas samych i dla nas wspólnie. Wiem, że zwracając sobie nawzajem wolność i wybaczając, możemy rozwijać między nami relację najwyższej jakości, na trzeźwo i przytomnie. Wiem, że zwracając sobie nawzajem wolność i wybaczając, możemy na spokojnie i bez żalu pozwolić sobie na życie bez podtrzymywania dalszej znajomości. Wszystko jest w porządku, kiedy tak się dzieje. Wiem, ze Bóg, Twórcza Energia Miłości, zawsze ma dla mnie (dla nas) coś lepszego.

Otwieram się już teraz na znajomości, przyjaźnie i partnera(-ów), oparte na zgodności wolnej woli, lekkości i naturalności wzajemnych relacji. Otwieram się już teraz na znajomości oparte na wzajemnym szacunku, akceptacji, miłości i lekkości. Bez wysiłku cieszę się bliskością osób, z którymi spontanicznie doświadczam miłości, radości, akceptacji, harmonii, bogactwa i spełnienia. Wiem, że jestem całkowicie w porządku, bawiąc się na trzeźwo i przytomnie, dzieląc myśli i doświadczenia z osobami, których wolna wola jest zgodna z moją wolną wolą, lekko i naturalnie doświadczając z nimi miłości, spełnienia i harmonii.

Dziękuję Bogu, Twórczej Energii Miłości, Mądrości i Mocy, za uwolnienie mnie i mojej kodowanej połówki od wszelkich zaślepień, przymusów i kodów, zgodnie z Najwyższym Dobrem i wolną wolą nas samych. Dziękuję za całkowite oczyszczenie i uzdrowienie naszej relacji. Dziękuję, że uwalniając siebie i swoją kodowaną połówkę, otwieram się na morze cudownych możliwości i znajomości. Dziękuję, że już teraz mogę doświadczać w relacjach z innymi lekkości, naturalności, radości, szczęścia, szacunku, akceptacji i wolności. Dziękuję, ze już teraz mogę doświadczać w relacjach z innymi przepływu miłości bez lęku, presji i pomieszania wynikającego z kodów.

Dziękuję, ze już teraz doświadczam miłości, szczęścia, radości i lekkości w relacjach z innymi i sobą samą.

 

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-01-02, 01:07:37 »
kinga

Fajna sprawa. Czysta przyjemność z bycia w harmonii i miłości z najbliższą osobą:))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 23:28:47 »
"Cisza jest taką siłą, że ludzie słysząc ją - milkną" - Beata Augustynowicz.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-01, 20:49:33 »
I to jest super :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2015-01-01, 19:46:50 »
Ostatnio doszlam do takiego wniosku, że najprzyjemniej mi jest w zwiazku, gdy partner prowokuje mnie do odczuwania wewnetrznej ciszy. Nie wiem czy słowo prowokuje, jest tutaj właściwe, ale chodzi o to, że do pewnego momentu w naszej relacji duzo sie dzialo na poziomie mentalnym, podświadomości caly czas sie komunikowaly i prowokowaly do czegoś - czesto były to bardzo pozytywne rzeczy, doświadczenia, ale coraz częściej to zanika, a nastaje po prostu cisza, która dla nas obojga jest niesamowitym doświadczeniem:-)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 13:01:18 »

Koniecznie praca nad samooceną. Przy wysokiej to i wróg może zamienić się w przyjaciela.

No to też pracuję :) Ze 3-4 lata tego będzie. Głównie nad samooceną i bezpieczeństwem. Napisałam to w formie przeszłej, jako uświadomienie sobie pewnych zależności w moim życiu.
Po prostu w im bardziej harmonijne relacje wchodzę tym jaśniej widzę, w jakim bagienku zdarzało mi się być.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-11-26, 10:30:46 »
"..Po prostu bała się, że przybędzie mi kolejny "wróg".."

Koniecznie praca nad samooceną. Przy wysokiej to i wróg może zamienić się w przyjaciela.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 07:17:28 »
Dzisiaj rano załapałam dlaczego moja podświadomość tak się broniła przed wszelkimi bliskimi relacjami. A zwłaszcza jeżeli chodzi o związki. Po prostu bała się, że przybędzie mi kolejny "wróg", kolejna osoba, która będzie mnie umniejszała, ciągnęła w zupełnie inna stroną niż ja chcę iść, zawłaszczała moja przestrzeń, manipulowała mną, torpedowała moje działania. Tak jakby zupełnie nie wierzyła, że jest możliwa bliska relacja z kimś harmonijnym. A przecież znam już sporo harmonijnych ze mną osób. Coraz więcej... Cudownie tak byłoby mieć takie otoczenie na co dzień... :)