Autor Wątek: Uzdrawianie związku z Bogiem i z samym sobą  (Przeczytany 110956 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-23, 22:52:36 »
Indra

A może to sie nie wyklucza co napisałaś:)
I otwartość na wsparcie Boga jest własnie zgodna z ND:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 22:48:08 »
A mnie zastanowiło, że Bóg pomaga dopiero, jeśli działamy zgodnie z Najwyższym Dobrem.. Jak to właściwie jest? Jeżeli nie wiem, co jest Najwyższym Dobrem, to Bóg mnie oleje, bo idę w złym kierunku? ;)
zawsze myślałam, że Bóg mnie wesprze, jeśli tylko będę otwarta to wsparcie przyjąć

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-23, 21:47:04 »
Leszek

"Bóg się nie miesza do tego, jak psujemy sobie relacje, życie czy ciało. Najwyżej zdarza się, że interweniuje nasz Opiekun Duchowy, kiedy czuje, że może nami jeszcze potrząsnąć, bysmy się opamiętali. "

Leszek tak mnie zastanowiło: jaka jest różnica między Bogiem i jego działaniem, a opiekunem duchowym, kim jest w takim razie opiekun duchowy i czemu jakaś istota miałaby być czyimś opiekunem i potrząsać, skoro Bóg sam tego nie robi.
Czy wiesz coś może o tym?:)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 15:17:46 »
Doktor X:

Mechanizmy kreacji i prawo karmy działają cały czas i nie podlegają naszym dualistycznym umysłom wartościującym :) Wszechświat cały czas się tworzy, przekształca, próbując coraz to nowych kombinacji manifestacji istnienia. Piszę to nie w medytacji, także może nie być aż tak jasne. Dokładnie tak, jak pisał Witek - rozmyślanie tworzy teorie, medytacja - wglądy :)

Co do zwierząt: w naturze śmierć jest bardzo szybka, także cierpienie też jest minimalne. Bez drapieżników biosfera nie mogłaby istnieć - nie byłoby ewolucji, obiegu materii i ogólnie cały sytem by się załamał. Zupełnie czym innym jest cierpienie zadawane zwierzętom celowo (świadomie bądź nie) przez człowieka.
Co do dusz młodych: z tego, jak ja to widzę wiele z nich doświadcza podstawowych rzeczy, jak właśnie nauka, czym jest cierpienie (ponieważ na ich poziomie nie są tego do końca świadome), aby mogły dalej tworzyć swoją karmę, zgodnie z podjętymi wyborami i intencjami.

A tworzenie się planet zawdzięczamy jednemu prawu: grawitacji :D
W samej Drodze Mlecznej jest miliony, albo i miliardy planet typu ziemskiego, nasza kochana błękitna kropka przez jakieś 3 mld lat była praktycznie kulą stopionej lawy. Następnie kolejne miliardy lat to przekształcenia w wyniku działania różnych czynników bio- i abiotycznych, ale już nie będę zanudzać :P
« Ostatnia zmiana: 2012-10-23, 15:28:17 wysłana przez StArfire »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-10-23, 09:11:58 »
Fajna dyskusja się wywiązała :)

Inga,
Dobrze że jeszcze nie czytałaś. Przepraszam za ten fragment:
Chyba są już jakieś komputerowe modele tworzenia planet z dysku akrecyjnego, więc raczej to nie jest skomplikowana sprawa. W sumie, sprawa bardzo prosta: zlepia się rzeczy, aż na orbicie zabraknie rzeczy do zlepiania.
Mam na wierzchu temat, dlatego zamiast napisać jakoś normalnie, to napisałem tak konfrontacyjnie. Więc jeszcze raz:

Nie sądzę aby to było prawdziwe wspomnienie. Tworzenie się planet jest dość dobrze poznanym i ogólnie prostym procesem, który nie potrzebuje inteligentnego nadzoru. Zresztą, przed pojawieniem się życia (i dłuuuuuuuuuugo po nim), ziemia nie wyglądała wiele ciekawiej niż sporo innych planet czy księżyców w naszym układzie słonecznym. Ot, miała płynną wodę (z racji odległości od słońca) i jakąś atmosferę (dla większości aktualnego życia, toksyczną lub jałową). Ani woda nie jest wyjątkowa w U.S., ani to że są morza i oceany na powierzchni.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-23, 04:01:31 »
zly_zajac
Sprawiedliwość polega na tym, że każdy ponosi skutki swych wyborów, kreacji, zainteresowań, pożadań, niechęci czy odrzucenia.
Bóg się nie miesza do tego, jak psujemy sobie relacje, życie czy ciało. Najwyżej zdarza się, że interweniuje nasz Opiekun Duchowy, kiedy czuje, że może nami jeszcze potrząsnąć, bysmy się opamiętali.
Bóg nam zaczyna pomagać dopiero wtedy, kiedy zaczynamy robić dla siebie i innych coś naprawdę dobrego / korzystnego, zgodnego z Najwyższym Dobrem.
A Najwyższe Dobro to zazwyczaj coś zupelnie innego niż to, co większości z nas się wydaje dobrem. Najwyższe Dobro możemy poznać, gdy jesteśmy w medytacji, w stanie miłości lub "łaski uświęcającej" - jak nazywają taki stan mistycy chrześcijanscy.

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 01:08:35 »
O, czyli już "jakiś" trop..

I czasem kurcze się tak wiercimy i wzdrygamy, to jednak ta wiara jakaś taka niezachwiana pozostaje i sam się zastanawiam czemu tak jest?

Może to ślepa wiara?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-23, 00:34:10 »
Medytacja daje wgląd, rozmyślanie - pole do teorii :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 00:28:01 »
dokładnie tak jest. Na obecnym levelu nie jest to do pojęcia.
Już nawet kahuni to mówili że wyższa inteligencja jest tak ponad ludzką świadomość że ludzki umysł nigdy jej nie pojmie.
Piszę o inteligencji wyższej niż nasze WJ.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-10-23, 00:00:37 »
Mam nadzieję zającu :)
a moze i pewnosc ze tak wlasnie bedzie...na ów sukces jesteśmy skazani lub wybrani ;)

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-22, 23:56:29 »
Bzium, moze poprostu na tym levelu jest nam to cięzko pojąc i wszystkiego niebawem się dowiemy :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-22, 23:50:54 »
Tak jak nie ma końca, tak samo nie ma początku. Wszystko co istnieje - po prostu jest - mnie to tam satysfakcjonuje na chwilę obecną.

Jakby nie spojrzeć, wszystko co istnieje - najzwyczajniej w świecie jest. A to co jest, ulega ciągłym przemianom i rządzi się swoimi prawami. Tak jest i już. Można rozkiminiać dlaczego, można się buntować i próbować stworzyć własną wersję świata, ale to wszystko jest tylko zwykłą walką z tym co jest. To jest uciekanie od rzeczywistości.

Istnieje nieskończona ilość źródeł kreowania i transformowania energii. W całym wszechświecie nieustannie się coś kreuje, zmienia, modyfikuje, a nie wszystko co odpowiada za te procesy jest oświecone - no choćby my sami, którzy też tworzymy negatywne twory.

To naturalne że w takim świecie istnieje cała gama spaczonych, niedoskonałych tworów.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-10-22, 23:36:51 »
Czyli to nie bóg stworzył świat.

Mnie dziś do południa ni stąd ni z owąd zastanwiało mocno kto stworzył  Boga?
Skąd on się wziął?
Był od zawsze ?
Tak jak nie czuje zupełnej pustki, nicosci tak nie umiem odczuc , ze cos było od zawsze samo z siebie, kurcze no...


Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-22, 23:34:52 »
Znajomość prawa karmy (przyczyn i skutków), rozwinięta świadomość, daje możliwość omijania takich zdarzeń (w swoim życiu). Rozwój duchowy pozwala na rozwinięcie tych aspektów. Zwierzęta niekoniecznie potrafią zrozumieć motywacje do swoich działań, ludzie mają tę przewagę że potencjalnie mogą, w ten sposób również zmieniać swój "los". Można by się rozczulać że wilk zagryza królika, ale z drugiej strony nie przeżyłby bez tego. Im wyższa świadomość, tym mniej może być konkurencji, wyrywania sobie nawzajem czegoś, a więcej współpracy, kooperacji i zauważania że i miejsca i zasobów jest dużo.

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-22, 23:26:08 »
Jestem w stanie zrozumieć całą koncepcje cierpienia, po co i dlaczego, ale dlaczego tyle istot kona w ich objęciach, gdzie sa te kochające istoty, czy ich karma każe im az tak cierpieć? No kurcze, nie potrafie tego pojąc..

Oczywiscie w Boga jako kreatora wierzę, wierzę w anioły.. ale kurcze, gdzie ta sprawiedliwosc..